Pisze do mnie i dzwoni po zerwaniu... napisalem jej ostatnio dluzszego smsa
i
odpisala mi tak: To po co brniesz i odpisujesz? Usun w koncu ten numer hmm
ewidentnie szuka kontaktu i mysle jak odbic taki st, czy moze lepiej nie
odpisywac mhmm jesli to oczywiscie mozna uznac za shit test. jakies porady
jak to odbic?
zerwalaa ze mna ze za malo ja adorowalem itd...to jej powiedzialem prawde, tzn bez chamtwa ale ze jest rozchwiana emocjonalnie, ze jet naprawde dobra dziewczyna a robi sobie otoczke twardej itd. i zeby nie byla hiokrytka bo zarzuca mi rzeczy ktore robi na wieksza skale itd.
zalezy mi na naprawieniu tego wszystkiego, wiec mysel co tu zrobic. za tydzien chce pojechac do niej osobiscie i pogadac bo teraz jest to niemozliwe i nie iwem czy lepiej sie nie wyciszyc przed tym i olac do tego czasu.
bylem oschly i czesto i olewczy...i mysle czy po prostu nie wylozyc kart na stol ale nie do konca wydaje mi sei to rozsadne. zwlaszcza przez sms.
usuń nr
Cenna rada : Nie naciskaj !
niestety nie chce ;] i chce to naprawic ;]
co chcesz naprawic?
Cenna rada : Nie naciskaj !
to ze ja zaneidbywalem i zle traktowalem. chce to odkrecic.
aha. Tez tak miałem, do tego jeszcze zdradzałem. Proponuje narazie nie odpisywać nic i zajać sie sobą i swoim zyciem. Poczekaj az ona zacznie szukac kontaktu i wtedy jesli jeszcze bedziesz chciał to pokażesz jej że juz jestes facetem który szanuje kobiety.
Cenna rada : Nie naciskaj !
ok. tylko wiesz..ona juz szuka kontaktu. dzwonila wczoraj pisala. naprawde mi na niej zalezy i chcialbym to odkrecic. Przesadzilem z chlodnikiem i tak poszlo. Mieszkamy jeszcze z miesiac w innych miastach...za tydzien planuje do nie jpojechac i pogadac.
chcesz to jedz. Ale przez ten tydzien daj na luz i nie pisz tych esemesów. Powiedz ze jestes zajety i porozmawiacie jak sie spotkacie.
Cenna rada : Nie naciskaj !
ok ;] ale myslisz ze to dobra opcja ? jechanie i pogdanie szczerze bez smsowi telefonow ? nie mowie jej ze jade...zadzwonie jak bede blisko zeby jej nie zaskoczyc strasznie.
rozumiem ze jakis sens w tym jest. nie praktykowalem nigdy powrotow do bylych, ale tu chce to odkrecic wszystko.
Nie nawiązuj z nią żadnego kontaktu, po prostu do Niej pojedź, tam też do Niej nie dzwoń, zapukaj do drzwi i zrób swoje : )
"Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno. "
Ten temat był już raz usuwany... Chłopie, zadaj sobie pytanie, czy chcesz z nią być ?
Jeśli tak to zostaw ten pierdolony numer i nie odpisuj na taki i podobny do tego syf. Jeśli nie chcesz to wywal numer i także nie odpisuj na taki i podobny do tego syf. Rozumiesz? Bo sam brniesz w to gówno a nie ona. Oszukujesz się tylko że Ci na niej już nie zależy i Ona doskonale o tym wie. Będzie do Ciebie tak pisać co jakiś czas żeby Ciebie "kwiatka" systematycznie podlewać aż do momentu kiedy zaczniesz myśleć poważnie o powrocie a Ona będzie miała okazję Ci odmówić i sprowadzić do parteru, jak na kundla przystało. Rozumiesz moje przesłanie? Wiem co mówię, bo takie coś przeżywałem na początku rozstania... Zerwij konakt "dosłownie" a gwarantuję CI ze poznasz nowe oblicze swojej NIUNI, tak jak ja poznałem, przekonasz się, pozdrowienia.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Wiesz kolego co będzie jak pojedziesz? Bedzie gadka, wszystko ładnie pięknie. Będzie nawet dymanko. Ty wrócisz do domu podjarany że wszystko się udało. I wiesz co będzie następnego dnia albo i jeszcze tego samego? Dostaniesz wiadomość "Wiesz co? Nie jestem pewna swoich uczuć do Ciebie, nie wiem czy nam wyjdzie" I jak to zobaczysz, nasrasz w pampersa. Zaczniesz kontemplować co zrobiłeś źle i coraz bardziej zagłębiać się w tym gównie. Ale jak chcesz to sprawdź sam. Wtedy powiesz ile było racji w tym co powiedziałem. Przeżyłem to...
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
no to co robic? olac i nie pisac i czekac az sie odezwie ?
Teraz dopiero zauważyłem, że to znowu kolega z Olsztyna i myślę, że dalsze ci odpisywanie nie ma sensu, my Ci 'B' , ty swoje 'A' i tak będzie ciągle. Nie masz psychiki, nie masz jaj. Zajmij się innymi kobietami, bo jesteś bardziej niezdecydowany niż moja mama, gdy zastanawia się jaki film obejrzeć.
Usiądź na spokojnie i się zastanów czy jest Ciebie warta, bo widać za mało w siebie wierzysz.
Buziaki, pozdrawiam.
"Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno. "
siema, poznałem niedawno dziewczyne ktora ma 17 lat
ja mam 22 spotkałem sie raz z nia sam na sam, pozniej w groie a teraz chcialem ja zaprosic na randke oto nasza rozmowa proszę o radę żeby mi ktoś powiedział co zrobic aby dziewczyna zmienila poglad:
ja:odezwij się jak będziesz
ona:jestem
ja:ale fart:p
juz mialem isc
ona:haha xd
ja:Ania jutro o 17.30 sie zobaczymy:p
masz czas
ona:nie wiem czy mam czas [:)]
:0
aczkolwiek. xd
ja:oj
aczkolwiek?
ona:to zalezy xd
ja:hehehe
ona: no tak
ja:od czego zalezy?
ona:co mammy robic xd i kto jeszcze sie z nami widzi xd
ja:oj Ania
ja Cie nie zapraszam na randke aczkolwiek:p
nikt z nami nie idzie
w takim razie jutro o 17.30
ok
?
ona:nie, nie
ja:?
ona:poczekaj xd
poprostu chce nmiec sprawe jasna. dlatego wole jak sie spotykamy w wiekszym gronie, rozumiesz?
ja:ale Ty Ania czegos nie rozumiesz
ja nie mam zamairu cie w zaden sposob podrywac
ja we wrzesniu jade
na jakis czas
a w pazdzierniku pewnie jak pojade to wroce na swieta bo chce sie obronjic i zlozyc na mgr
nie wiem co Ty sobie myslisz ale ja Cie traktuje jako kolezanke
a po za tym ja juz sie nie zakochuje w kims po 2 spotkaniach
ona:marek, marek
ok nie masz zamiaru..
ja:?
ona:ale mi po prostu lepiej sie z Toba spotkac i kims jeszcze
ja:dlaczego?
ona:bo tak jest najlepiej ?
ja:ja wiem ze gada nam sie fajnie bo czuje to
ona:?
ja:ze jakos nie tylko slownie ale werbalnie sie rozumiemy
ona:haha, serio? x
nie no Marek, kurcze
ja:Ania nie znasz mnie
ona:ani Ty mni
ja:no wlasnie
chcialbym poznac
ale jak Ci mowie mnie zycie moze wszedzie poniesc
to zalezy od tego jak sie bedzie ukladac
ona:ale nie musisz mi tego mowic
wlasnie poznac.
miales isc na basen?
ja:no pojde ale nie teraz musze jeszcze pare rzeczy zrobic
ona:no wlasnie
co do jutra do dam Ci znac pod wieczor, ok?
ja:no wlasnie
co do jutra do dam Ci znac pod wieczor, ok?
ona:nom
to swoja droga [:)]
ja:wiem co to znaczy ale w zyciu roznie bywa
ona:ja wiem Marek,
ja:pogadamy jutro
teraz musze leciec
ona:zobaczymy, dam Ci jeszcze znac [:)]
ja tez. pa
ja:mam pare rzeczy do zrobienia\
Ania
czekaj
sekunda\
co to zmienie ze sie spotykamy razem lub z innymi?
ona:no com?
ja:i tak sie widzimy
ona:wtedy nie musze myslec ze nie wiem daje komus nadzieje, czy cos w tym stylu. moge nie myslec o tych glupich rzeczach.
rozumiesz?
czuje sie wtedy lepiej [:)]
ja:hahahaha
no to niezle
ale Ania to dziala obustronnie
ona:no wlasnie
ja:a uwierz ze zakochanie sie w kims nie jest o ta
ona:dlateo chyba lepiej spotkac sie w wiekszym gronie?
ja wiem ze nie jest od tak Marek.
ja:no ale?
ona:ale co?
ja:Ania spotykanie sie w 2 czy w 4 i tak nic nie zmienia
to nie jest tak ze bedziesz miala wtedy latwiej
sorki ale mi komp sie strasznie przegrzewa i tnie
ona:dobra. ja musze isc
pogadamy poznije jak cos.
ok?
ja:nie wiem kiedy bede
pa
[:p]
może ktoś doradzic?
heheh stary nie przesadzaj. Nie jest tak - zreszta kazdy doradza inaczej z tego co widze.
czy to był odpowiedz mo mojego dialogu z ta dziewczyna? jesli mozesz powiedz co myslisz, kiedys juz sie tutaj posluchalem rady i dobrze na tym wyszedłem, dlatego jesli mozesz napisz co mam zrobic
Do usuniecia
Pojedz do niej i szczerze z nią pogadaj i powiedz ze lubisz kobiety zdecydowane i pewne emocjonalnie.
Dzialaj w zgodzie z sobą a nie prawami podrywaj.org ani iluzjami kobiet.
Badz zdecydowany!
siema, poznałem niedawno dziewczyne ktora ma 17 lat
ja mam 22 spotkałem sie raz z nia sam na sam, pozniej w groie a teraz chcialem ja zaprosic na randke oto nasza rozmowa proszę o radę żeby mi ktoś powiedział co zrobic aby dziewczyna zmienila poglad:
ja:odezwij się jak będziesz
ona:jestem
ja:ale fart:p
juz mialem isc
ona:haha xd
ja:Ania jutro o 17.30 sie zobaczymy:p
masz czas
ona:nie wiem czy mam czas [:)]
:0
aczkolwiek. xd
ja:oj
aczkolwiek?
ona:to zalezy xd
ja:hehehe
ona: no tak
ja:od czego zalezy?
ona:co mammy robic xd i kto jeszcze sie z nami widzi xd
ja:oj Ania
ja Cie nie zapraszam na randke aczkolwiek:p
nikt z nami nie idzie
w takim razie jutro o 17.30
ok
?
ona:nie, nie
ja:?
ona:poczekaj xd
poprostu chce nmiec sprawe jasna. dlatego wole jak sie spotykamy w wiekszym gronie, rozumiesz?
ja:ale Ty Ania czegos nie rozumiesz
ja nie mam zamairu cie w zaden sposob podrywac
ja we wrzesniu jade
na jakis czas
a w pazdzierniku pewnie jak pojade to wroce na swieta bo chce sie obronjic i zlozyc na mgr
nie wiem co Ty sobie myslisz ale ja Cie traktuje jako kolezanke
a po za tym ja juz sie nie zakochuje w kims po 2 spotkaniach
ona:marek, marek
ok nie masz zamiaru..
ja:?
ona:ale mi po prostu lepiej sie z Toba spotkac i kims jeszcze
ja:dlaczego?
ona:bo tak jest najlepiej ?
ja:ja wiem ze gada nam sie fajnie bo czuje to
ona:?
ja:ze jakos nie tylko slownie ale werbalnie sie rozumiemy
ona:haha, serio? x
nie no Marek, kurcze
ja:Ania nie znasz mnie
ona:ani Ty mni
ja:no wlasnie
chcialbym poznac
ale jak Ci mowie mnie zycie moze wszedzie poniesc
to zalezy od tego jak sie bedzie ukladac
ona:ale nie musisz mi tego mowic
wlasnie poznac.
miales isc na basen?
ja:no pojde ale nie teraz musze jeszcze pare rzeczy zrobic
ona:no wlasnie
co do jutra do dam Ci znac pod wieczor, ok?
ja:no wlasnie
co do jutra do dam Ci znac pod wieczor, ok?
ona:nom
to swoja droga [:)]
ja:wiem co to znaczy ale w zyciu roznie bywa
ona:ja wiem Marek,
ja:pogadamy jutro
teraz musze leciec
ona:zobaczymy, dam Ci jeszcze znac [:)]
ja tez. pa
ja:mam pare rzeczy do zrobienia\
Ania
czekaj
sekunda\
co to zmienie ze sie spotykamy razem lub z innymi?
ona:no com?
ja:i tak sie widzimy
ona:wtedy nie musze myslec ze nie wiem daje komus nadzieje, czy cos w tym stylu. moge nie myslec o tych glupich rzeczach.
rozumiesz?
czuje sie wtedy lepiej [:)]
ja:hahahaha
no to niezle
ale Ania to dziala obustronnie
ona:no wlasnie
ja:a uwierz ze zakochanie sie w kims nie jest o ta
ona:dlateo chyba lepiej spotkac sie w wiekszym gronie?
ja wiem ze nie jest od tak Marek.
ja:no ale?
ona:ale co?
ja:Ania spotykanie sie w 2 czy w 4 i tak nic nie zmienia
to nie jest tak ze bedziesz miala wtedy latwiej
sorki ale mi komp sie strasznie przegrzewa i tnie
ona:dobra. ja musze isc
pogadamy poznije jak cos.
ok?
ja:nie wiem kiedy bede
pa
[:p]
może ktoś doradzic?