Byłem na tym ognisku tak jak radził Hoot nie skupiałem uwagi na niej poznałem paru jej znajomych może szału nie było dupy nie urywa ale było ok. Target dopytywał się o naszą wyprawę kajakową itd no ok umówiliśmy się paczką znajomych na dzisiaj wszystko fajnie miło ale ONA z naszego wspólnego wypadu na kajaki zrobiła wydarzenia na fb. I z 1 kajaka zrobiły się 2 pół. Fakt zapytała czy chcę wziąć naszych wspólnych znajomych ja jak ten baran wiem zjebałem i się zgodziłem na całą gromadkę zamiast postawić granice ale wiem kolejny fuck ostro zareagować potem jak mnie pytała w 4 oczy czy mi się to podoba ze ich bierzemy na te kajaki to kolejny mój błąd powiedziałem ze nie do końca ale też nie było jasnej reakcji już nie chciałem tak zmieniać zdania. Teraz tak myślę jak to odkręcić nie będę z nią na ten temat ani nie będę opierdalał jej przez telefon itd. I teraz mam pytanie jak się wyplatać żeby iść w dwójkę wiem że na 100% będzie tylko jedna koleżanka a wiadomo ze sam płynąć nie będzie reszta się waha więc może się uda iść tylko samemu.
1 Zakładam możliwość jeszcze wyperswadowania pomysłu brania tylu ludzi że się potopią i są 1 raz na kajakach i ja nie chce za nich odpowiadać
2albo ludzi wziąć ale dziewczynę opierdolić i powiedzieć ze następnym razem jak biorę tylko ja to niech nie zabiera wszystkich.
3Czy może dać sobie spokój bo szuka tylko wymówki żeby nie iść ze mną na spotkanie?
PS Wgl to czy da się odkręcić bo raczej wyszedłem na mało zdecydowanego i czy to był st ?
Rozpierdoliłeś mi beret chłopie. O jedno gówno masz tyle rozkmiń, jakbyś wygrał 3 miliony w toto lotka, i myślał na co je wydać.
Nie podoba Ci się, że bierze znajomych, to jej to powiedz, a jak nie to siedz jak cipa i znoś ich towarzystwo.
Trzeba mieć po prostu jaja. Widzisz jakie proste?
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
skoro się zgodziłeś to zorganizuj wszystko i zadbaj żeby było bezpiecznie, następnym razem mów, że zapraszasz tylko ją bo chcesz razem spędzić czas.
1. Niech jadą. Do czasu wyjazdu bądź oschly, a w czasie pływania może będziesz musiał uratować jej koleżanke.
2. Powiedz że lubisz wiedzieć jak więcej osób ma jechać.
3. Woli mieć znajomych bo dobrze ciebie nie zna. Nie zaufała jeszcze tobie.
Ps. Na ty kajakach pokaż że jesteś facet z jajami
Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać
by Jerzy Stuhr
Jak chcesz ją opieprzać, skoro się sam zgodziłeś na wyjazd z tymi znajomymi? Nie byłeś z nią szczery i ponosisz tego konsekwencje. Zmień to i powiedz co Ci leży na sercu. Widzę, że masz 17 lat, dziewczyny w tym wieku jakoś często wolą wybierać spotkania w większym gronie znajomych zamiast sam na sam. Ja bym jej powiedział, że na pewno wolałaby spędzić wspaniale, niezapomniane chwile tylko w moim towarzystwie bla bla, wiesz o co chodzi.
Nick masz zgodny z charakterem widzę.; )
Sam siebie opierdol ! Jesteś taką cipą, że nie umiesz powiedzieć "Chce ten jebany wypad na kajaki spędzić tylko z tobą !" Ja pierdole...
Tylko to z jej strony to jest akcja w stylu ja gadam z jej koleżanką całe spotkanie podchodzę do niej i reszty towarzystwa a ona od razu czy chce ich wziąć to raczej nie mogłem (sam tak myślę może się oszukuje) powiedzieć przy wszystkich niech spierdalają na drzewo ja idę TYLKO z Tobą.
A tak na marginesie jak można tak nie rozkminiac bo ja mam tak od zawsze fakt większość się przyzwyczaiła.
Jest sens z waszego punktu widzenia zapraszać ja jeszcze gdzies i oswajac czy juz jestem na spalonej pozycji?
Rozkminiacz
Mogłeś uśmiechnąć się dwuznacznie i powiedzieć, że "nie ma opcji".
Jak nie rozkminiać? Nie zmienisz tego z dnia na dzień. Myślę, że to jest związane z pewnością siebie. Bo tak naprawdę myślisz na 100 sposobów w jaki sposób dziewczynie się przypodobać. Wyluzuj, miej swoje życie i przede wszystkim dystans do otoczenia.
Pozdrawiam!
Ja nie kombinuje jak się ogólnie dziewczyną przypodobać ja lubię je po wkurwiać i się z nimi droczyć tylko że poźniejw nie wiem co robić i nie chce się bawić w romantyczne spotkania ale ja rozkminiałem wszystko i tak jest teraz tylko w jednym temacie mniej w innym bardziej od dziecka np kiedyś w czytance miałem ludka który jechał samochodem a pod spodem napis on jedzie wiec babka od angola mówi powiedz po angielsku on jedzie a ja do niej ale na obraku jest czerwone światło, wiem że to jest jakieś pojebane i powiecie że jestem popierdolony. Ja sobie tak myślę bo nie mam doświadczenia ni chuja czy laska jak mi odstawia takie akcje to czy jest sens piec z tej mąki chleb i wytłumaczyć o co mi chodzi i zabrać ja do ZOO np ale bez tabunu znajomych czy od razu to pierdolnąć i szukać czegoś innego bo widać ze dziewczyna szuka tylko pretekstu żeby nie iść w 4 oczy?
Rozkminiacz
Wiesz, moim zdaniem nie jesteś na spalonej pozycji, ale nie znam ani jej, ani Ciebie, więc wyciągam ten wniosek tylko na podstawie tego, co piszesz.
Na razie nie ma za sensu zapraszać gdzieś dodatkowo TYLKO tej dziewczyny. Zaczekaj na wspólne kajaki. Jeśli spotkanie się Wam uda, będziesz miał otwartą drogę, by zaprosić ją kolejny raz.
Gdybyś zrobił to już teraz, wyszłoby na to, że jesteście podwójnie umówieni. To trochę za dużo naraz, nie sądzisz?
Jedno spotkanie już masz zapewnione -> kajaki. Skup się na nim. Poprowadź je dobrze, a dostaniesz szansę na następne.
Jak większość "przedmówców", sądzę, że nie ma sensu wszystkiego w tym momencie odkręcać. To pokazałoby 1) Twoje niezdecydowanie, 2) że bardzo zależy Ci tylko i wyłącznie na dziewczynie. A ona na razie nie powinna aż tak dobrze poznawać Twoich zamiarów. Skoro wydarzenie na Facebooku istnieje, spójrz na to jak na świetną okazję do spędzenia czasu z (nie)znajomymi. Jeśli skład będzie taki:
- ona
- jej koleżanka
- Ty
to może uda Ci się dobrać przyjaciela/kolegę, który potrafi pływać kajakiem i zająłby się koleżanką? Wtedy będziesz mógł skupić się na dziewczynie, która Ci się podoba. Coś jak podwójna randka
Aha, i nie pokazuj, że ten obrót wypadków Cię frustruje. Za to na drugi raz jasno i wyraźnie mów, że chcesz się spotkać TYLKO z nią i JĄ gdzieś zabrać.
A czy dziewczyna chce Cię zbyć lub przetrzymać w roli przyjaciela? No... to możliwe. Bo jednak nie znam przypadku, w którym dziewczyna zaproszona przez faceta na randkę robi z tego facebookowy event. Także obserwuj jej zachowanie i zachowuj we wszystkim dystans, ok? Wiesz, żeby nie skończyć jako pogardzany przez nią i jej koleżanki chłopiec na posyłki.
W sumie to nie wiem czy to randka a wydarzenie fb jest po to żeby jeszcze dopracować szczegóły a ma być góra 5 osób ( ze mną i dziewczyną), może jestem głupi i naiwny i wgl ale nie wiem czy za dobrą monetę mogę przyjąć fakt ze jakoś nie chciała się zamienić na pary i kazała szukać koleżanką par do kajaka a nie odstawiała dobrej cioci ze ja albo ona popłynie z którąś z nich. Za bardzo analizuje fuck ale tonacy brzytwy się chwyta .
Rozkminiacz
Wiesz co, na razie nie bierz niczego za dobrą czy złą monetę. Zwyczajnie: zobacz, jak będzie. Może ona zachowa się tak, że sam będziesz miał dość i zaczniesz się wykręcać przed kolejnym spotkaniem? Różnie może być. Więc: uspokój się