Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tematyka uwodzenia a znajomi, rodzina

20 posts / 0 new
Ostatni
nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655
Tematyka uwodzenia a znajomi, rodzina

Cześć, mam do was pytanie, jak wygląda u was sprawa waszego otoczenia odnośnie tematu uwodzenia, samorozwoju i całego forum podrywaj.org.

Czy wasze kobiety wiedzą/wiedziały o tym, że udzielacie się na takiej stronie? Jeżeli tak, to kiedy informowaliście je o tym, na samym początku? Jeżeli nie to dlaczego ukrywacie to?

Czy wasza rodzina i znajomi wiedzą?

Sam czasami mam momenty w rozmowie z nowo poznanymi kobietami gdzie aż mnie korci aby odnośnie jakiejś sytuacji poruszyć dany temat ale zawsze się powstrzymuje.
Jak to u was wygląda?

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

GM
Portret użytkownika GM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-04-08
Punkty pomocy: 329

Namawiałem kilku moich znajomych, pokazywałem o co biega na stronie, z czego tylko jeden wydawał się być zainteresowany. Wydawał, bo jak zmienił podejście to poznał pannę i jest w toksycznym związku, także generalnie jakoś to nie zmieniło podejścia do kobiet wśród moich znajomych. Rodzina wie i z zainteresowaniem słucha moich wywodów;) a kobiety? Po co.. pamietaj, że cokolwiek do nich powiesz, może być użyte potem przeciwko Tobie..Smile

zawsze traktuj ją jak równego sobie..

Kammil
Portret użytkownika Kammil
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: \_____/

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 199

hmm dobre pytanie;)
gdybym otwarcie mowil kazdemu ze umiem nieco wiecej jesli chodzi o kobiety, nie mialbym zycia na miescie.
miasto male, kazdy kazdego zna, a taka informacja poszlaby w eter dosc szybko.
aa juz raz musialem odbudowac opinie spoleczna, takze nie zamierzam ryzykowac.
innym o stronce nie mowie, gdyz mi tez o niej nikt nie powiedzial, i znalazlem ja sam.
czego szukalem? pewnie kazdy wie Smile

pozdro 5!

"Przegrany jest ten, który nie spróbował"

Rogov
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-08
Punkty pomocy: 108

Nikomu nic nie mówiłem. Nawet przytakuje znajomym jak dawają "cudowne" porady z dziedziny relacji damsko męskich. Nikt nie każe dzielić się nam zdobytą wiedzą, a już na pewno uszczęśliwiać na siłę. Znajomi jeśli będą potrzebować, rad to z pewnością poradzą sobie sami(znajdą stronę) tak ja my to uczyniliśmy.

Stanleyuwo
Portret użytkownika Stanleyuwo
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wysokie Mazowieckie

Dołączył: 2012-06-15
Punkty pomocy: 3

Jedyną osobą, której powiedziałem jest mój wing, który wcześniej i tak musiał pokazać, że jest zainteresowany poprawa swoich relacji z kobietami na dłuższą metę. Według mnie o społeczności powinni wiedzieć tylko Ci którzy się tym zajmują. A o tym czy w rozmowie z kobietą powiesz jej o tym, że należysz do grona osób zajmujących się uwodzeniem to twój wybór, ale jeśli planujesz dłuższy związek, to lepiej tego nie mówić.
Nie odmówiłbym sobie przyjemności jaką jest patrzenie, na moich ,,kolegów", którzy męskim towarzystwie udają cwaniaków, a przy kobietach zachowują się jak słudzy.

emel
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-25
Punkty pomocy: 374

"Sam czasami mam momenty w rozmowie z nowo poznanymi kobietami gdzie aż mnie korci aby odnośnie jakiejś sytuacji poruszyć dany temat ale zawsze się powstrzymuje."

trochę nie rozumiem - przecież nie trzeba podawać źródła, wystarczy znajomość samej sytuacji

co do reszty - nie mówiłem bo nikt mnie o to nie pytał heh

mentis
Portret użytkownika mentis
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-02-17
Punkty pomocy: 275

to jest jak "Fight Club" , o tym nie mówi się nikomu...

TwójMistrz
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 37

Po kiego chuja o tym mówić. Ja doszedłem do wniosku, że to bez sensu, jeszcze może popsuć to Twoją opinię. Są ludzie,którzy mogliby zacząć Cię hejtować. Po co to. Chcesz mieć znajomych, którzy są w temacie? Napisz do ludzi z podrywaj.org, umów się z nimi i rozpocznij nowe znajomości. Bardzo polecam poznawanie osób z tego oto forum, ja już poznałem kilku i mam bardzo dobre wspomnienia z wspólnych akcji i równie dobre opinie na temat tych ludzi Smile

Twój Mistrz.

zgadnij_kto
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2011-12-25
Punkty pomocy: 54

Zasadniczo, ani się z tym nie kryję, ani nie afiszuję. Tzn nie obczajam tej stronki przy znajomych, ale oni wiedzą od dawna się interesuje tą tematyką i stosuję różne "sztuczki", też ich kiedys chciałem do tego zachęcić, ale każdy ma swoją filozofie odnośnie lasek (ja tą ich, nazwałem filozofią walenia konia).
Przy laskach raczej nie opowiadam na ten temat. A rodzina, w domu ozstawiam kompa z włączoną stronke i ide w pizdu, ryba mnie czy to ktoś obczai. No i ostatnio doszło do zabawnej sytuacji bo jedna zakładka była otworzona tu na forum na temacie "seks bez zoobowiązań", i mój tata siadł sprawdzic coś na kompa i się śmieje i mnie woła po jakich ja stronach chodze xD dla jego spokoju pokazałem mu tą stronke, wyjasniłem na czym polega i chill.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Nie nikt nie wie to jest taka moja tajemnica atut którym się nie dziele ale czasami mam takie chwile ze się zastanawiam nad powiedzeniem lasce...lecz jeszcze do tego nie doszło nigdy i mam nadzieje nie dojdzie...ale jeśli będę już z jakąś kobieta w dłuższym związku i będę miął do niej poważniejsze plany i będę wiedział ze mogę jej zaufać to myślę ze się zastanowię czy jej nie powiedzieć w ramach szczerości,zaufania i ciekawostki...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

U mnie nikt, dosłownie nikt o tym nie wie. Nikt z rodziny, kobietom też żadnym nie mówię. Po prostu nie widzę w tym jakiegoś sensu. Możliwe, że jakbym był w jakiejś LTRce, to wtedy po prostu, coby nie mieć tajemnic przed kobietą, powiedziałbym jej, ale w tej chwili nie jestem w takiej sytuacji.

Z tym, że rodzinie swoje "mądrości" na temat mojego podejścia do kobiet wciskam. Wink Generalnie spotyka się to średnio ze zrozumieniem, bo u nich to wszystko ma być "po bożemu" i tego typu właśnie masę różnych iluzji i herezji mają w sobie zakorzenionych, tych samych, którymi faszerują dzieci często za młodu, a my się później tego wyzbywamy. Co więcej, nawet chciałem swojego starszego brata naprostować kiedyś, ale on sobie całkiem dobrze w sumie radzi ze swoim naturalem i, żeby było zabawnie, on, w przeciwieństwie do mnie, jest obecnie w kilkuletnim, szczęśliwym związku, a żadnych technik uwodzenia, zasad "samca alpha" nie stosował w tym celu, mało tego, wręcz, jakbyśmy to tu określili, w pewnym sensie "pieskuje", jest needy i pisze smski (o zgrozo!), a JEDNAK to się jakoś kręci i to całkiem fajnie, z tego, co widzę. Kolejny dowód na to, że jednak nie zawsze trzeba zgrywać bad boya etc., wystarczy bycie autentycznym i spójnym ze sobą. Może też po prostu nie jest to "pieskowanie", a bycie w miarę wrażliwym na potrzeby i uczucia kobiet- zwał jak zwał. Są szczęśliwi, a to najważniejsze. Wink

Podsumowując, nie, nie mówiłem nikomu z najbliższego otoczenia o swoich "zainteresowaniach" tego typu.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Ja jak koledzy wyżej, też próbowałem zainteresować dwóch kumpli i brata, bo patrzeć nie mogę w jakich iluzjach żyją.
Jeden kumpel stwierdził " Że jakieś bzdury czytam i telenowele i śmieszy go to co tu jest napisane" z tym, że koega ma 28 lat na karku nie miał, żadnej panny od pięciu lat i jak popije pierdoli o lasce z przed tych pięciu lat, która była z nim tylko dla zabawy. Nie potrafi on zagadać do żadnej dziewczyny, a jego lista wymówek przypomina paragon z supermarketu z zakupów na cały miesiąc, także poprostu żal mi chłopa, ale jest nie reformowalny.
Drugi kumpel nic nie zrozumiał i dalej daje się mętalnie biczować, swojej pannie, trzymając się jej rękami i nogami, tragedia aby patrzec jak go kopnie.
Co do brata, też niestety iluzje, ale ma swoim koncie dość poważne przejścia życiowe, także on narazie odpuścił sobie kobiety.
Po takich próbach propagowania portalu dałem spokój.
Ja trafiłem tu klasycznie "jak wrócić do byłej" nawet nie wiecie jak mi się teraz chce śmiać z samego siebie. A jak bym się sam po pysku wystrzelał bez słowa, jakbym mógł się w czasie cofnąć za swoją ciemnotę i komplikowanie sobie życia.
Całe szczęście to już przeszłość.
Dla mnie strona to skarbnica wiedzy i zapalnik do pozytywnych zmian w moim życiu.
I to działa.
Żadnej dziewczynie o tym nie mówię, bo po co.
One i tak mają ciężkie życie z faktem że dość często same nie wiedzą o co im chodzi, to po co im to jeszcze bardziej komplikować:)

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Ja jak koledzy wyżej, też próbowałem zainteresować dwóch kumpli i brata, bo patrzeć nie mogę w jakich iluzjach żyją.
Jeden kumpel stwierdził " Że jakieś bzdury czytam i telenowele i śmieszy go to co tu jest napisane" z tym, że koega ma 28 lat na karku nie miał, żadnej panny od pięciu lat i jak popije pierdoli o lasce z przed tych pięciu lat, która była z nim tylko dla zabawy. Nie potrafi on zagadać do żadnej dziewczyny, a jego lista wymówek przypomina paragon z supermarketu z zakupów na cały miesiąc, także poprostu żal mi chłopa, ale jest nie reformowalny.
Drugi kumpel nic nie zrozumiał i dalej daje się mętalnie biczować, swojej pannie, trzymając się jej rękami i nogami, tragedia aby patrzec jak go kopnie.
Co do brata, też niestety iluzje, ale ma swoim koncie dość poważne przejścia życiowe, także on narazie odpuścił sobie kobiety.
Po takich próbach propagowania portalu dałem spokój.
Ja trafiłem tu klasycznie "jak wrócić do byłej" nawet nie wiecie jak mi się teraz chce śmiać z samego siebie. A jak bym się sam po pysku wystrzelał bez słowa, jakbym mógł się w czasie cofnąć za swoją ciemnotę i komplikowanie sobie życia.
Całe szczęście to już przeszłość.
Dla mnie strona to skarbnica wiedzy i zapalnik do pozytywnych zmian w moim życiu.
I to działa.
Żadnej dziewczynie o tym nie mówię, bo po co.
One i tak mają ciężkie życie z faktem że dość często same nie wiedzą o co im chodzi, to po co im to jeszcze bardziej komplikować:)

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Ja jak koledzy wyżej, też próbowałem zainteresować dwóch kumpli i brata, bo patrzeć nie mogę w jakich iluzjach żyją.
Jeden kumpel stwierdził " Że jakieś bzdury czytam i telenowele i śmieszy go to co tu jest napisane" z tym, że koega ma 28 lat na karku nie miał, żadnej panny od pięciu lat i jak popije pierdoli o lasce z przed tych pięciu lat, która była z nim tylko dla zabawy. Nie potrafi on zagadać do żadnej dziewczyny, a jego lista wymówek przypomina paragon z supermarketu z zakupów na cały miesiąc, także poprostu żal mi chłopa, ale jest nie reformowalny.
Drugi kumpel nic nie zrozumiał i dalej daje się mętalnie biczować, swojej pannie, trzymając się jej rękami i nogami, tragedia aby patrzec jak go kopnie.
Co do brata, też niestety iluzje, ale ma swoim koncie dość poważne przejścia życiowe, także on narazie odpuścił sobie kobiety.
Po takich próbach propagowania portalu dałem spokój.
Ja trafiłem tu klasycznie "jak wrócić do byłej" nawet nie wiecie jak mi się teraz chce śmiać z samego siebie. A jak bym się sam po pysku wystrzelał bez słowa, jakbym mógł się w czasie cofnąć za swoją ciemnotę i komplikowanie sobie życia.
Całe szczęście to już przeszłość.
Dla mnie strona to skarbnica wiedzy i zapalnik do pozytywnych zmian w moim życiu.
I to działa.
Żadnej dziewczynie o tym nie mówię, bo po co.
One i tak mają ciężkie życie z faktem że dość często same nie wiedzą o co im chodzi, to po co im to jeszcze bardziej komplikować:)

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Ja jak koledzy wyżej, też próbowałem zainteresować dwóch kumpli i brata, bo patrzeć nie mogę w jakich iluzjach żyją.
Jeden kumpel stwierdził " Że jakieś bzdury czytam i telenowele i śmieszy go to co tu jest napisane" z tym, że koega ma 28 lat na karku nie miał, żadnej panny od pięciu lat i jak popije pierdoli o lasce z przed tych pięciu lat, która była z nim tylko dla zabawy. Nie potrafi on zagadać do żadnej dziewczyny, a jego lista wymówek przypomina paragon z supermarketu z zakupów na cały miesiąc, także poprostu żal mi chłopa, ale jest nie reformowalny.
Drugi kumpel nic nie zrozumiał i dalej daje się mętalnie biczować, swojej pannie, trzymając się jej rękami i nogami, tragedia aby patrzec jak go kopnie.
Co do brata, też niestety iluzje, ale ma swoim koncie dość poważne przejścia życiowe, także on narazie odpuścił sobie kobiety.
Po takich próbach propagowania portalu dałem spokój.
Ja trafiłem tu klasycznie "jak wrócić do byłej" nawet nie wiecie jak mi się teraz chce śmiać z samego siebie. A jak bym się sam po pysku wystrzelał bez słowa, jakbym mógł się w czasie cofnąć za swoją ciemnotę i komplikowanie sobie życia.
Całe szczęście to już przeszłość.
Dla mnie strona to skarbnica wiedzy i zapalnik do pozytywnych zmian w moim życiu.
I to działa.
Żadnej dziewczynie o tym nie mówię, bo po co.
One i tak mają ciężkie życie z faktem że dość często same nie wiedzą o co im chodzi, to po co im to jeszcze bardziej komplikować:)

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Kurde coś się zawiesiło i wkleiło tyle razy.
Także przepraszam za spamowanie.

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

A mnie jakieś pół roku temu Przyjaciel napisał, że właśnie rozstał się z dziewczyną i nie wie, co dalej. Wtedy przypomniało mi się, że kiedyś w sieci był dobry artykuł o tym, jak radzić sobie po rozstaniu. Google od razu podsunął mi blog BANE, więc Przyjaciel dostał odpowiedni link.

Parę miesięcy później trzeba mi było inspiracji do tego, żeby zorganizować wyjątkową randkę. Google wskazało to forum i od tej pory tu jestem. Parę historii forumowiczów zaciekawiło mnie nawet na tyle, że zdarzało mi się o nich rozmawiać z drugą połówką, ale bez podawania nazwy strony.

Tak naprawdę znam tę stronę od ok. miesiąca - dopiero po przeczytaniu większej ilości blogów i wpisów na forum rozumiem jej specyfikę. Zdarzyło mi się poruszać ten temat z rozmowie ze znajomym, ale wyłącznie jako przykład bardzo kontrowersyjnej ciekawostki, kiedy rozmawialiśmy o manipulacji w związku.

LUCA
Portret użytkownika LUCA
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-07-23
Punkty pomocy: 74

U mnie to wygląda w ten sposób, że kilku znajomych wie o portalu- niektórym polecałem to miejsce. Natomiast reszta wie o moich zainteresowaniach kobietami, jednak chyba o portalu nie słyszeli. Dla mnie to jest normalne, poza tym nie pajacuje, nie próbuje na siłę uczyć czy pomagać komuś, ale jeśli ktoś ma pytanie czy problem to oczywiście bez żadnego wstydu itp tłumaczę co i jak.
Dziewczyny jakoś nie pytały o to, także nie mam z tym problemu, myślę że w późniejszym etapie znajomości można wspomnieć czym się zajmujemy. Typowa szczerość i dojrzałość, dodatkowo jeśli kobieta jest dojrzała to to zrozumie, tym bardziej gdy będzie nas dobrze znała.
A rodzina? Z rodziny to wie siostra, a tak nie mam jakiegoś parcia żeby się chwalić, ale do dyskusji chętnie się dołączę i wtedy ukazuje mój sposób postrzegania pewnych rzeczy.
Najważniejsze wg mnie to naturalność, szczerość i życiowa pewność siebie- utarte powiedzenia, ale zawierają wszystko to na czym się opieram tzw. fundamenty.