Czy warto rozmawiac z laską na tematy o swojej bylej? Jaki nastrój do tego stosować?
jako świetną przygode czy poczucie żalu?
Dzieki za odpowiedzi 
pozdro
xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx xx x xx xx xx x
Kiedyś poznałem jedną fajną dziewczynę na imprezie, było dużo alkoholu a ja byłem świeżo po rozstaniu, podrywałem ją szło mi świetnie. Aż alkohol nie doszedł do głosu.
I zacząłem gadać o byłej. (wszystko spier....)
Na moje? Temat zupełnie niepotrzebny. Ja osobiście nie lubię słuchać o byłych facetach, i myślę że kobieta też tego nie lubi. Jeżeli musisz bo Cie to dusi to wspomnij, na moje o jakimś złym i dobrym jej zachowaniu. Na pewno nie możesz się rozwodzić nad tematem. Bo kobieta pomyśli że wciąż masz tamtą w głowie i zadziała to na twoją niekorzyść
.
Przynajmniej ja tak myślę.
Pozdrawiam!
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Nie nie warto.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Absolutnie tak jak wyżej, wszystko możesz spier***
jednyne co możesz wspomnieć i to najlepiej baaaardzo rzadko
XXX- twoja była bo pewnie już wcześniej jej powiesz żę twoja była miała na imię Monika i byłeś z nią 12960000 sekund xD;P ale do sedna
np podobało mi się u XXX, że zawsze była ze mną szczera bo cenie tą cechę u ludzi a ty jesteś zawsze szczera? i tak tworzysz kategorie czy jej cechy pasują do cech jakie sobie wcześniej wyznaczyłeś,które chciałbyś, żęby przyszła np.pratnerka miała
Nie warto poruszać tamtów byłej w luźnej rozmowie czesto przez to zamykają się dzrzwi które tak usilnie otwieraliśmy
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
Nie warto bo bardzo łatwo wszystko zepsuć przeczytaj lepiej to http://www.podrywaj.org/rozmowat...
Wiesz, tak na dobrą sprawę, to gadać możesz o wszystkim, na co tylko masz ochotę. Pytanie tylko czy jest sens i do czego zaprowadzi Cię poruszanie z laską tematów o ex. Do czego? Ano możesz się wpierdolić w ramę przyjaciółki z fiutkiem i zostać jej koleżankiem, terapeutą etc., jak ona zacznie opowiadać o swoim byłym. Można gdybać, to tylko jedna z opcji. Wg mnie lepiej unikać takich tematów, bo to nie prowadzi do niczego ciekawego, nie popycha relacji do przodu, to nawet gorsze, niż rozmowa o pracy/szkole.
Jeżeli już się zdarzy, że coś wspomnisz o swojej ex, to pod żadnym pozorem nie dyskredytuj jej, nie ciśnij po niej i nie wybielaj swego obrazu jej kosztem, nie obniżaj jej wartości, bo będzie to mega słabe i od razu zmalejesz w oczach tej obecnej laski do rozmiarów kompaktowych, jak nie mikroskopijnych. Jeżeli już, to staraj się temat przedstawiać na maxa lakonicznie, nie wdając się w dyskusje i zachowując neutralny stosunek, jak i ocenę swojej ex. Ale, po co Ci to? Lepiej w ogóle, żeby ten temat nie istniał, było, minęło i tyle, nie ma o czym gadać. Oszczędzisz sobie tylko możliwości wpierdolenia się pod jakiś ostrzał ST, czy innych gówien i syfów.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Ja w trakcie kilku pierwszych spotkań lubię wybadać czy laska była w kilku związkach, a najbardziej zależy mi na wiedzy czy była w jakimś dłuższym związku. Nie interesuje mnie z kim i co robiła, sam fakt, że ma doświadczenie jest dużym plusem, który u mnie się mocno liczy. Najlepiej jakby jeszcze z kimś mieszkała jakiś czas, bo nie lubię być wychowankiem i wprowadzającym w dorosłe życie. Także uważam, że ogólnikowo jak najbardziej można pogadać albo powiedzieć, co np. w byłych partnerach nas wkurzała itd co niejako będzie przedstawieniem naszych wymagań (bardzo często to robię).
Jasna sprawa, ale to jest max. informacji jakie powinieneś wiedzieć. Bo po co ci np. wiedza o tym jak się ubierał, ile zarabiał, jakie nosił majty? Ogranięta kobieta sama nie opowiada takich rzeczy, bo:
-rozumie, że facet może czuć się z tym średnio i może być zazdrosny
-mało go to interesuje
-obecnie to on jest naj, a wszyscy poprzednicy to chłysty
Nigdy nie opowiadałem moim dziewuchom o ex-pannach, bo były przeraźliwie zazdrosne i widziałem, że je to ciutkę boli.
Be yourself!
Jasna sprawa, ale to jest max. informacji jakie powinieneś wiedzieć. Bo po co ci np. wiedza o tym jak się ubierał, ile zarabiał, jakie nosił majty? Ogranięta kobieta sama nie opowiada takich rzeczy, bo:
-rozumie, że facet może czuć się z tym średnio i może być zazdrosny
-mało go to interesuje
-obecnie to on jest naj, a wszyscy poprzednicy to chłysty
Nigdy nie opowiadałem moim dziewuchom o ex-pannach, bo były przeraźliwie zazdrosne i widziałem, że je to ciutkę boli. Zresztą jest masa ciekawszych tematów.
Be yourself!
Nie, bo ty chciałbyś słichać o jej byłym. Mówiąc o niej dziewczyna możea raczej na pewno będzie myslala ze adal o niej myslisz