Chodzi mi o komentarz Admina Gracjana, mianowicie nie rozumiem czegoś.. Czy takie ponawianie prób pocałunkow nie łamie zasady niedostępności? Czyli czy nie staje sie wtedy nudnym i łatwym facetem.? Wytłumaczcie mi bo nie kumam... Z jednej strony Push&Pulle, te zasady nie dostepnosci, a z drugiej strony nażucanie sie pocałunkiem.
A chodzi o wpis ponizej w blogu miesiąca.
W sumie czy Ci pocałunek "wejdzie" czy nie wejdzie i tak jesteś na plus. Dziewczyny to
doceniają że próbujesz i się nie zrazasz bo zazwyczaj przeciętny facet rezygnuje po
nieudanej probie. A facet który nic sobie nie robi z nie udanego kc, próbuje dalej jest dosyć nietypowy dla
kobiety. Fajnie to pokazujesz w swoim blogu. Dobry wpis. PS. Jak kobieta obraca głowę całuje szyję, jak chowa szyję zaczynam szeptac cos do
ucha. Dbam o to żeby to szeptanie było przyjemne, połączone z niby przypadkowym
musnieciem wargami ucha, ciepłym oddechem i fajnym głosem.
Tym samym pokazujesz, że wytrwale dążysz do celu - przynajmniej ja tak rozumiem. W międzyczasie po prostu najlepiej nakręcić jeszcze bardziej kobietę, żeby miała na to ochotę i spróbować. Nie wiem, może nie chcą nieraz wyjść na łatwą i dlatego to robią? Albo za słabo ją do tego przygotowałeś? Akurat z próbą kc nie miałem nigdy problemów więc nie zgłębiałem się w to za bardzo.
"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."
Zwyczajnie możesz też, po prostu, pierdolić to, czy jedna zasada kłóci się z drugą, a druga z trzecią, a normalnie robisz to, na co masz w danej chwili ochotę.
Uważam, że to o to w tym wszystkim chodzi, aby mieć jaja, żeby robić i mówić to, na co w danej chwili masz ochotę. To wszystko to tylko kwestia interpretacji. Spójrz: "zasada niedostępności", czy jak to nazywamy, tak, czy inaczej zinterpretowana, może kłócić się z wieloma różnymi innymi sytuacjami, dlatego nie przywiązywałbym tak sztywno uwagi i nie odbierał tego, jako coś, co po prostu zawsze musi mieć miejsce. Tak, jak z kwestią bycia nagrodą dla kobiety. Nie trzeba wszystkiego traktować tak dosłownie, bo już przez sam fakt podrywania kobiety, chęci umawiania się z nią, zdobywania jej, pokazywania jej swojego zainteresowania, nie czynisz z siebie nagrody. Rzecz w tym, aby to wszystko jakoś ładnie wypośrodkować.
Teraz dalej, ponawianie pocałunku: ok, łamiesz niby tę zasadę niedostępności, ale z drugiej strony pokazujesz jakieś swoje fajne cechy charakteru, jak to, że się nie poddajesz po porażkach, jesteś odważny, zdecydowanie sięgasz po swoje, jesteś konsekwentny, nie zrażasz się niepowodzeniem, jesteś po prostu silnym, odpornym facetem. Dodatkowo, po prostu jest to przyjemne uczucie.
Jeszcze jedna ważna rzecz, o której już pisałem: Rób w danej chwili to, na co masz ochotę i nie analizuj tego jakoś specjalnie pod kątem tego, czy coś się ze sobą kłóci. To nie jest ważne wtedy, kiedy czujesz, że masz ochotę pocałować kobietę.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Nie możesz być nachalny, ale nie możesz też pokazać że się wystraszyłeś i grzecznie czekasz aż ona pozwoli Tobie na KC bo pewnie już tego nie zrobi.
Dziewczyna nie pozwala się pocałować bo chce pokazać że nie jest łatwa, a Ty masz pokazać jej że jesteś wytrwały w dążeniu do celu. Poza tym jeżeli od razu odpuścisz to ona może odebrać to jako sygnał że ona Ciebie nie interesuje tylko szukasz łatwej laski.
Jak reagować?
Zwykle wystarczy się zadziornie uśmiechnąć (na zasadzie "okej mała, ja lubię wyzwania"), kontynuujesz bajere, czekasz na miłą chwilę i ponawiasz próbę.
Ewentualnie jak się odwróci: "Aha, dobrze że mi przypomniałaś. Nie jestem taki łatwy;)"
Kwestia niedostępności. O to się nie martw. Przecież bierzesz to czego chcesz, prawda? Lubię też czasami zamieszać jej trochę w głowie i kiedy zbliżam się do KC, ona chce mnie pocałować odsuwam ją. Zwykle odwraca się zaskoczona i uśmiecha się rozczarowana. Wtedy odwracam ją do siebie, stanowczo przyciągam i całuje. Kisiel w majtach;)