Witam. Jestem nowy na forum także sorry za to, że nie do końca wiem co gdzie i jak napisać... Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi. Chociaż w sumie sam nie do końca to kapuje...
Moi przyjaciele mają zajebistą koleżankę, w sumie jest ona przyjaciółką dziewczyny mojego przyjaciela. Jest mega, zgrabna, wszystko na miejscu, inteligentna, zabawna... Niedawno zerwała z facetem, ja rzuciłem swoją dziewczynę... Wszystko niby idealnie. Jest miła, bardzo dobra i ogólnie... taka niby niewinna... Podoba mi się jak cholera. Wyjechaliśmy ze znajomymi nad morzem... Jedno piwo, drugie i wylądowaliśmy w łóżku, do niczego nie doszło, bo nie byliśmy sami, ale gorrąco było... Później jakaś impreza, na której też było gorąco między nami, ale do niczego nie doszło, wręcz przeciwnie, odwiozłem ją do domu i nic, później poszliśmy razem na wesele do jej rodziny, no i się zaczęło. Rzuciłem standardowe "nie zakochujmy się w sobie, bo później nie będziemy mogli na siebie patrzeć", całowaliśmy się, przytulaliśmy (ogólnie cała jej rodzina myśli, że jesteśmy razem...^^), ogólnie mam wrażenie, że jej się podobam, lubi ze mną rozmawiać, jest wobec mnie czuła, uśmiecha się i wgl... no i noc w hotelu... Zająłem się nią porządnie, co prawda nie było gumek, więc i tak nie pobawiłem się jak chciałem, ale ona wyglądała na dość zadowoloną... WIęcej nawet, była taka... odważna. Później do niej zadzwoniłem, jakoś mnie naszła ochota, rzuciłem "To kiedy na piwo", odpowiedziała, że w ten tydz wyjeżdża i że w sumie to zależy ode mnie bo to ja pracuję i ona się dostosuje... Nie odezwałem się do niej do tej pory (5 dni), nie odpisałem jej nawet na smsa (prosiłem ją, żeby podała mi namiary na dobrego stolarza, nvm)...
Dobrze robię? Nie za duży dystans? Kiedy powinienem się do niej odezwać? Co może ona myśleć?
Dajcie znać co dalej robić...
Dzwoń i sie umów:D Temat w którym nie widze problemu.Nie wiem po co ten 5 dniowy chlodnik.Tylko moze coś zjebac.Kuj zelazo puki gorące.Możesz powiedziec jej ze nie mialeś czasu w tygodniu i dopiero teraz dzwonisz.Powodzenia
cholera, Hitchcock z Ciebie!!! Tak zbudowałeś napięcie, że myślałem, że wylecisz z jakims poważnym problemem....
Stary!!! Jak w piosence dla dzieci: "Nie długo, nie krótko a w sam raz"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
człowieku ona napaona ty tyle zwlekasz, chłodnik na miejscu ,byle nie przesadzić, żeby nie pomyślała, że już masz ją gdzieś
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!