Mam problem czy to w przyszłości okaże się duży czy mały zobaczymy. Target z którym zacząłem się spotykać ma tak zwanego przyjaciela. Opowiedziała mi o nim tylko raz ja ogólnie zlałem temat bo bardziej mnie kręciło podrywanie jej ale przyznam że w ewentualnym dalszym etapie znajomości może zacząć mnie irytować. Sprawa wyglądała tak spytała mi się ile jest ode mnie do jakiejś tam miejscowości na dworzec pkp powiedziałem i potem powiedziała że przyjaciel chce żeby go zawiozła na ten dworzec bo jedzie do dziewczyny, która bardzo daleko mieszka. Jest to dla mnie dziwne i śmieszne bo koleś do tej swojej dziewczyny może jechać z dworca który ma pod samym nosem a nie od dworca który jest oddalony o 30 km i target z którym się spotykam wcale nie musiał go tam zawozić. Jak powinienem postąpić gdy zacznie znowu temat tego przyjaciela? bo wydaje mi się to mocno podejrzane...
Kumpel cię o coś prosi i co? mówisz mu: 'czekaj se na busa, a pies jebał te twoje ważne sprawy?'
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Tak masz z jednej strony rację ale po co mu było żeby koleżanka zawoziła go na dworzec który jest 30 km dalej a mógł spokojnie jechać ze stacji w swojej miejscowości
nawet jak to jest kumpel to jest to z lekka niedorzeczne 
Nie rozumiem co w tym złego, może często to ON podwozil twoj target albo pomagał jej więc nie chciała odmawiać.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Robisz z igły widły tyle w temacie.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Ja np. jeśli mam pociąg ze swojej stacji pod nosem to nie proszę koleżanki czy to kolegi żeby mnie zawoziła do stacji która jest oddalona 30km dalej
MOże ważną sprawę miał, anie mógł czekać na pksa. bądź nie miał pieniędzy. ciesz się z dziewczyny, że pomaga przyjaciołom. o co ty jesteś zazdrosny, tobie by odmówiła?
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Z tego co się orientuje to nie miał ważnej sprawy tylko żeby go zawieźć po co miał jechać pksem? cały czas tłumaczę że ze swojej miejscowości miał bezpośredni pociąg do swojej dziewczyny nie jestem o nic zazdrosny tylko piszę że jest to nielogiczne skoro mam pociąg pod nosem i jest bezpośredni to po co mam truć znajomemu żeby mnie zawiózł 30km dalej na następną stacje ile zapłaci drożej 4/5 zł ?

"Z tego co się orientuje to nie miał ważnej sprawy"
A może miał. Było minęło, co się takiego wydarzyło? Z nią pogadaj, a nie z nami.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
to jest jak zatkana beczka z gównem, jak wyciągniesz korek to się gówno wyleje, znajdź sobie Ty koleżankę, ona zobaczy wtedy jak to jest, a kto mówił, że koleżanka jest tylko do znajomości ?
Pić, pierdol*ć, nie żałować!