Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

zadzwonic czy czekać na jej ruch?

7 posts / 0 new
Ostatni
zabeek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-07-25
Punkty pomocy: 5
zadzwonic czy czekać na jej ruch?

Poznałem dziewczyne przez internet. Fajnie nam sie rozmawiało. Udało mi sie z nią ustawić dopiero za drugim razem. Spotkanie u niej w miescie, przy okazji złożyłem papiery na studia. Ja 19 ona 17 lat.
Nasze spotkanie wyszło bardzo "na wesoło". Nie zrobiłem w sumie nic w strone podrywu- pokazałem jedynie że jestem wesoły, lubie sie posmiać i powygłupiać. Delikatne tylko kino, usmiech i cały czas EC. Żadnego KC nie było. Powiedziała mi na spotkaniu, ze na 2 tygodnie jedzie pod namioty. Pogadałem z nią dzien przed wyjazdem (smsy) i plan był taki, ze powiedziałem jej "bede Cie zameczał piszac 30 smsów dziennie, dzwoniąc itp. Jak tylko pojechała - z mojej strony cisza. Pomyslałem, ze moze sama zacznie dzwonić i wtedy miałbym jasniejsza i łatwiejsza sytuacje. 3 dni ciszy i nadszedł dzien moich urodzin. Zadzwoniła, ale zostawiłem tel w domu wiec wysłała smsa. Życzyła mi standartowo wszystkiego najlepszego, zdrowia itp + "jakiejś fajnej dziewczyny". MAM TO INTERPRETOWAC NA + CZY NA -? CZY MOZE WCALE?

Druga sprawa. Ucieszyłem sie z racji tych życzen Chciałem osobiscie podziekowac. 2 dni po moich urodzinach dzwonie do niej... raz, drugi - nie odebrała. Po chwili zadzwoniła i przeprosiła bo jest zajeta i czy moge zadzwonic za 30 minut? ok, zgodziłem sie. Zadzwoniłem po 1,5h bo tez byłem troszke zajety i znowu nie odebrała 2 połączeń. Znowu mineły 2 dni i wieczorkiem odłączyłem sie od znajomych i chciałem zadzwonić. Pogadalismy chwile ale zrobiłem cholernie wielka głupote. Byłem pijany, przerywałem jej, pieprzyłem 3 po 3. Na koniec kolega chciał ja pozdrowić to dałem mu telefon a sam poszedłem do reszty ekipy. Gadali sobie tak razem 30 minut. Zaprosiła go pod te namioty RAZEM ZE MNĄ i zaprosiła NAS RAZEM na impreze w apartamencie w moim miescie. Głupio mi sie zrobiło bo ponoć pytała kilkukrotnie gdzie poszedłem a on nawet nie wiedział...
mineły znowu 2 dni i chciałem zadzwonić do niej, posłuchac co w ogóle miała mi ciekawego do powiedzenia. 2 próby ale miała wyłączony tel. TUTAJ kolejna moja głupota - napisałem smsa w stylu

"próbowałem sie dodzwonic ale jestes taka niedostępna że sie nie udało... balbalbla wiem że mam jeden problem - nie umiem słuchać. Pewnie to zauwazyłaś. Ostatnio wszystko mnie rozpraszało kiedy razem rozmawialismy. Mimo to ciągnie mnie do osób z fajnym ciekawym zyciem wiec chetnie spróbuje dowiedzieć sie jeszcze raz co u Ciebie. daj znać jak włączysz tel i znajdziesz chwilke:) Dobranoc, xyz"

No i teraz juz mija właśnie 3ci dzien od tamtego smsa i zero 'znaków'. Może nie miec kasy, w koncu jest pod namiotami. Ale tez nie usprawiedliwiam jej na zapas.

Co powinienem zrobić? jak zadzwonie pierwszy to troche needy, ale skoro 3 dni mineły a ja nie płakałem do niej z tekstami "dlaczego mnie nie lubisz i sie nie odzywasz" to chyba tragedii nie ma gdybym zadzwonił? (tak naprawde to o tym co u niej słychać chciałbym posłuchac osobiscie na kolejnym spotkaniu. teraz interesowałoby mnie tylko czy dobrze sie bawi i kiedy wraca(bez wracania do sytuacji "dlaczego sie nie odzywa"). Akurat jutro i w wybrany dzien weekendu bede w jej miescie i chciałbym sie spotkać). Miała jechac na dwa tygodnie czyli jakos przed weekendem powinna wrocić, nie wiem dokładnie.

Zadzwonic czy poczekac na jej ruch? Jakies inne pomysły? Dzieki bardzo z góry!

eM
Portret użytkownika eM
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2012-04-04
Punkty pomocy: 151

Ten sms fatalny.. Do tego za duzo telefonow. Kolego juz pokazalas ze jestes needy... Poczekaj az wroci z tego wyjazdu i dopiero dzwon.

Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't

radeq
Portret użytkownika radeq
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 194

Ja bym nie dzwonił i raczej nie utrzymywał kontaktu skoro jest na wakacjach, co najwyżej czekał na jej kontakt i wymiana kilku zdań i tyle. Jest na wakacjach więc niech się bawi, a ty ją "atakujesz" Laughing out loud wolałbym spotkać się jak wróci i niech opowiada jak było + jak jej choć trochę zależało to powinna bardzo zatęsknić i o KC byłoby mega łatwo. Jeszcze ten sms i tłumaczenia...

Weź umów się z jakąś koleżanką albo wyjdź z kolegami i czekaj na jej ruch. Jak się nie odezwie to ma wyjebane na Ciebie raczej.

RastaMan89
Portret użytkownika RastaMan89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-04-01
Punkty pomocy: 73

Trzeba było się ograniczyć jak już do sms-a : Dzięki za życzenia - czy coś w tym stylu. Za dużo telefonów smsów pokazałeś że jesteś bardzo "needy".

"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!

Horseq
Portret użytkownika Horseq
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-03-26
Punkty pomocy: 212

Zjebałeś po całości ! Odpuść ją na co najmniej 2 tyg. ! żadnych sms'ów, nie odpisuj, nie dzwoń, nie odbieraj - zero kontaktu z nią !

A Ty popracuj nad sobą, bo brak Ci pewności siebie...

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

wiktormnij dobrze prawi. Ty już tak bardzo pokazałeś, że się angażujesz w tę relację, nakręciłeś się na nią i to widać gołym okiem. Zobacz, ona potrafi mieć czas dla siebie, na swoje własne życie, a Ty na każdym kroku robisz coś pod nią. Dajesz się na tacy, nie stanowisz żadnego wyzwania, a tanie mięso jedzą psy lub trochę ładniej, co łatwo przychodzi, szybko się nudzi. Zobacz, ona wysyła Ci smsa z życzeniami, a Ty już biegniesz, oddzwaniasz i w ogóle, analizujesz, co poetka miała na myśli pisząc tak, a nie inaczej. Uspokój się trochę i ochłoń, bo bardzo szybko możesz się rozpieprzyć na pierwszym lepszym zakręcie pod tytułem idealizacja kobiety i przedwczesne zaangażowanie tudzież przeinwestowanie w relacji.

Zamiast być lekko tajemniczy, nie podawać jej jak na dłoni wszystkiego, co dzieje się u Ciebie, dać jej szansę na to, żeby zatęskniła, wykazała się inicjatywą i zainteresowała się co dzieje się u Ciebie, Ty najzwyczajniej w świecie pozwalasz na to, żeby ona nie odczuwała takiej potrzeby, a jednocześnie czuła przesyt i nadmiar Ciebie pod każdą możliwą postacią. Według mnie za bardzo jej się narzucasz ze swoją osobą i tym możesz ją odstraszyć, bo laska zauważa, że z Twojej strony to wszystko zaczyna już wyglądać coraz bardziej poważnie, a możliwe, że ona na obecną chwilę nie czuje jeszcze jakiejś większej potrzeby, abyś obdarzał ją taką uwagą.

"Don't trust the smile, trust the actions"