Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Utrudnienia z rozwinięciem znajomości

11 posts / 0 new
Ostatni
mooody
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-07-22
Punkty pomocy: 0
Utrudnienia z rozwinięciem znajomości

Cześć
W skrócie: poznałem fajną dziewczynę (18 lat), znajomość zaczęła się dość miło, staram się z nią spotykać w miarę często w różnych okolicznościach (czy to na spacer, czy na rower, czy np. dzisiaj mecz), ale mam z nią pewien problem.
Dałem jej wprost do zrozumienia, że mi się podoba, że mi na niej zależy, ale ona stwierdziła kilkukrotnie, że 'trochę obawia się związków po ostatnim, nieudanym, zakończonym kilka miesięcy temu".
Dlaczego dziwne? Raz mówi, że jest trudną osobą, że się obawia związków, nie chce nawet za bardzo się przytulić, a za chwilę się przytuli i daje mi buziaki, ale. ALE nie w usta. Zdarzyło się dopiero ze dwa czy trzy razy, że zwykłego całusa (takie muśnięcie) sobie daliśmy w usta.
Zastanawia mnie fakt, czy ona po prostu potrzebuje czasu?

Napomnę o sobie - nie zachowuję się stereotypowo dla mojego wieku - nie latam za laskami, przeciwnie, poznałem jedną fajną i koniec. Uznaję lojalność, uczciwość i zaufanie. Dzięki wielu artykułom, osobom (artykułom, postom z tego portalu) wyrobiłem sobie zdanie, że facet to musi być facet, mieć jaja i zachowywać się jak facet (oczywiście myśleć, wyglądać także).

Pytanie - co dalej robić? Już od dobrego tygodnia (około 3 spotkania w tym czasie miały miejsce) próbuję z nią o tym lekko wtrącać w czasie rozmów i zawsze wychodzi to samo. Ok, tylko co oznacza to przytulanie się (nie, nie takie przyjacielskie, tylko właśnie coś w tym jest), ale już pocałować się nie chce.

Z tego co zauważyłem zdobyłem jako tako jej zaufanie (rozmowy na tematy, o których nie rozmawia się z byle kim), znajduje dla mnie czas stosunkowo często - chociaż w sumie to nie problem w okresie wakacji (Liceum).

Będę wdzięczny za pomoc, gdyż mam niejako problem z dalszymi działaniami, czy coś więcej należy wdrożyć? Dzisiaj rozmawiałem z nią o zaufaniu, o uczciwości (w związku z poprzednimi związkami).

Dlaczego mi na niej zależy? Dawno nie spotkałem osoby, z którą tak dobrze bym się nie dogadywał - wada: okropnie twarda skorupa.

Dziękuję bardzo za pomoc.

Jarem
Portret użytkownika Jarem
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kłodzko

Dołączył: 2011-07-12
Punkty pomocy: 249

Mała podpowiedź. Facet robi, a nie mówi Wink

"Z tego co zauważyłem zdobyłem jako tako jej zaufanie (rozmowy na tematy, o których nie rozmawia się z byle kim), znajduje dla mnie czas stosunkowo często - chociaż w sumie to nie problem w okresie wakacji (Liceum). "

Robisz za przyjaciółkę z fiutem.

Coś robisz nie tak. Przeramuj znajomość i uderz ze zdwojoną siłą...

Horseq
Portret użytkownika Horseq
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-03-26
Punkty pomocy: 212

Usta kobiety służą albo do całowania, albo do robienia wyśmienitego loda, nie bierz do siebie tego co ona mówi, bo jak sam dobrze zauważyłeś, mówi jedno robi drugie.

Wyzwól w niej seksualność, wprowadź w wasze rozmowy podteksty i dwuznaczności i poczytaj o NLS Smile

mooody
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-07-22
Punkty pomocy: 0

Jarem, co masz na myśli z przeramowaniem? Ogólnie wiem co masz na myśli, tylko nie wiem w jaki sposób? Wydawało mi się, że ma świadomość tego czego od niej oczekuję, powiedziałem wprost. Staram się nie wciągać w jakieś testy, ale ona ma taki charakter, rzecz w tym, że właśnie dobrze nam się gada.

Horseq, rozumiem. Kwestia tego jak okazać, że chodzi o co innego.

Próby jakiegoś pocałunku kończą się na policzku, ale jak wspomniałem ze dwa razy był buziak w usta (ale sorry - to nie wiele znaczy).

PS. co do seksualności - obydwoje wprowadzamy, ale także obydwoje jesteśmy typem osób, które nie potrafią uprawiać seksu ot tak - na zapoznanie, na szybko. Może po prostu jeszcze za młodzi jesteśmy? Wink

Dziękuję

Jarem
Portret użytkownika Jarem
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kłodzko

Dołączył: 2011-07-12
Punkty pomocy: 249

Niech zobaczy w tobie FACETA, który jest atrakcyjny seksualnie, a nie przyjaciela. To najczęstszy błąd "młodych". Stosuj kino, które wzmaga napięcie seksualne. Mów o dwuznacznościach. Niech zacznie przy tobie mimowolnie myśleć o seksie. To powinno pomóc.

Ma mieć świadomość tego czego od niej oczekujesz, bo jej o tym powiedziałeś? Hmmm, może ona o tym wie, tylko zwyczajnie nie ma na to ochoty, bo jesteś dla niej przyjaciółką z fiutem? A nie powie Ci, że z twoich zamiarów nici, bo chce Cię zatrzymać przy sobie.

mooody
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-07-22
Punkty pomocy: 0

Hmmm, spróbuję troszkę naprowadzić ją na lepszy tor myślenia. Dam znać jak poszło, ale gdyby ktoś miał jeszcze do dodania coś konstruktywnego to chętnie przeczytam.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

STARY!!! ni chu-chu nie czytałeś niczego z tej strony!!!!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

qhash
Portret użytkownika qhash
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 6

"Wyzwól w niej seksualność, wprowadź w wasze rozmowy podteksty i dwuznaczności i poczytaj o NLS"

Na litość boską, zmiłuj się i nie rób tego! :E Skąd w ogóle taki pomysł?! Koleś robi za przyjaciela, rozmawia zapewne długimi godzinami o zaufaniu, ucziwości i innych morałach i może nie wszystko jest ok, ale niech teraz nagle się z nią spotka i napier*ala tekstami typu: 'wyobraź sobięe laser, penetrujący twoje wnętrze, sprawiając, że wiesz... że czujesz w głębi to ciepło i wtedy...'. Sranie w banie. Chesz z nią być? Podoba Ci się? Czujesz, że dziewczyna jest warta świeczki? To zacznij sprawiać, że będzie sie czuła przy Tobie swobodnie i komfortowo, że będzie naprawdę zadowolona spędzając z Tobą czas. Jak? Ano jest takie magiczne narzędzie, nazywa się 'poczucie humoru' i nie gadaj z nią ciągle o samych 'glebokich' rzeczach bo ją zanudzisz na śmierć. Bądz kreatywny, bądz zabawny i przy tym bądz sobą i jak wtedy, gdy bedzie sie z Tobą swietnie czula, powiesz jej bezpośrednio (bez zadnego pierdo*enia o laserach), że chcesz z nią być, powinna powiedzieć Ci to samo. Jeśli nie, to wiedz, że zrobiłeś kawał dobrej roboty, a ona do Ciebie zwyczajnie nie pasuje. Tyle w temacie.

pozdrawiam, qhash

mooody
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-07-22
Punkty pomocy: 0

Dziękuję.
Co do tematów rozmów - są przeróżne, opierają się o nasze zainteresowania (poniekąd częściowo je podzielamy), o różne sfery życia, o zabawne sytuacje, o wieeeele wiele tematów, o których możemy swobodnie rozmawiać.
Dzisiaj był kolejny dzień gdy się z nią spotkałem, jednakże ponownie było to tak jak pisałem wcześniej - ja przytulenia, jakieś próby pocałunku (kończące się na policzku zazwyczaj), a ona swoje, a z drugiej strony też się do mnie przytulała (trudno to opisać, ale nie w typowo koleżeński sposób - to się czuje).

Planuję niedługi wyjazd z przyjaciółmi, zastanawia mnie czy taka kilkudniowa (około tydzień, do 10 dni) rozłąka, przerwa w spotykaniu się, nieco rzadsze kontakty (pozostanie tylko telefon, a wiadomo - ograniczony finansowo) może coś pozytywnego zdziałać?

Czy coś ewentualnie przed takim wyjazdem jeszcze zrobić szczególnego, czy po prostu kontynuować rozwijanie tego uczucia?

Chyba wcześniej pisałem, ale zależy mi na tej dziewczynie - dobrze się przy niej czuję i znalazłem wspólny język, co nie jest w moim przypadku najprostsze.

Swego czasu miałem zalążki kompleksu na punkcie wyglądu - obawiałem się, że jest to u mnie problem, ale po przepytaniu kilku przyjaciół, których zdanie mogę uznać za obiektywne, doszliśmy do wniosku, że uchodzę za całkiem przyzwoitego faceta (180 cm, 68-70 kg, krótkie włosy, ogólnie staram się o siebie dbać). Dlaczego to piszę? Po prostu leżało mi na sercu.
Artykuły z tej strony dodatkowo pomogły mi podnieść samoocenę.

Wracając do głównego wątku: co należałoby zrobić? Dziewczyna wyraźnie opiera się dalszym działaniom typu pocałunek - była mowa o tym, że obawia się związku po poprzednim, długim, nieudanym.
Od razu pomyślałem 'nie, nie można mnie tak łatwo spławić, to tylko test', dlatego nadal się z nią spotykam. Problem jeden - nie mogę zajść dalej :/

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi