Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Test, P&P czy coś innego ?

12 posts / 0 new
Ostatni
Leilang
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-07-17
Punkty pomocy: 0
Test, P&P czy coś innego ?

Witam wszystkich jestem tu nowy ale od pewnego czasu przeglądam to forum Smile

No więc mam pewien problem z dziewczyną. Jesteśmy razem ponad rok i wszystko było ok. Ona ma 19 lat chodzi do szkoły muzycznej i wyjechała na 2 tygodnie na warsztaty. Wszystko było wporządku do czasu aż zaczęła się nie odzywać od około 16 do rana. (wtedy wszyscy razem siedzieli z tych kursów pili itp.) Napisałem jej, ze może napisać przynajmniej, że się już nie odezwie do rana a nie taka totalna wyjebka i od tego się zaczęło, że się czepiam i ze jak mi się nie podoba to "nara" i jak mi przejdzie to mam dać znać. Więc napisałem, że nara sobie może do kolegów pisać a nie do mnie i chłodnik 3 dni bez odzewu. Jak już miała wracać to dzień przed napisała, że jak mnie to interesuje to wraca wtedy i wtedy. No to ja na to, że ok i możemy się spotkać i pogadać. Rozmawiało się ciężko ona trwała przy swoim i nie słuchała w ogóle moich argumentów, (że byli tam ludzie których nie znała, wszyscy pili i robili jakieś dziwne akcje i po prostu, że się martwiłem o nią jak się tak nie odzywała do rana). W między czasie zaczęła mówić, że jedzie na parapetówe do całkiem innego miasta do 2 kolesiów, których poznała na tych warsztatach. Oczywiście się na to nie zgodziłem. Wtedy strzeliła focha i sie wogóle nie odzywała więc ja na to, że jak nie chce ze mną rozmawiać i nie podaję żadnych argumentów oprócz tego, że chce i ma się nie odzywać to niech idzie do domu. No i poszła, minęła chwila i coś mnie tknęło.. Pobiegłem za nią i powiedziałem żebyśmy pogadali, że ja kocham itp.. Ona powiedziała, że nie i wtedy jej powiedziałem, że dość się upokorzyłem biegnąc za nią i że nie będę się płaszczył i prosił i że jak teraz pójdzie to jest koniec. Poszła, więc ja odwracam się na pięcie i idę do domu. Minęło jakoś 10 minut i dzwonek do drzwi, otwieram i stoi ona i od razu zaczęła się przytulać i przepraszać. No to ok powiedziała, że źle zrobiła, że mnie kocha i takie tam. Więc później następne spotkanie niby wszystko ok ale małe zaangażowanie z jej strony z sexu też nic i za cycka nawet złapać nie można bo ona nie chcę. Później wróciła do domu i zaczęła mi pisać smsy, że straciła do mnie zaufanie i że nie rozumie jak mogłem z nią zerwać o takie coś i że boi się, że taka sytuacja się powtórzy. No to mówię, że to ona do tego doprowadziła i to jej wina. A jak mi nie powodu to z nią nie zerwe więc wszystko w jej rękach. I niby wszystko zrozumiała, sama powiedziała, że przeprasza i się poprawi, że mam racje itp.. Ale każde następne spotkanie było takie, że ona tylko była i tyle, jak ja się przytuliłem to ona też ale sama nic z siebie nie dała.. Więc się wkurzyłem i jej mówie, że nie będę jak mały pajacyk jej zabawiał a ona bd tylko brać zamiast dać coś od siebie. Powiedziała mi wtedy, że ona nie potrafi teraz inaczej bo straciła zaufanie i po tym jak z nią zerwałem nie umie się tak łatwo przestawić bo ją to boli. Więc jej mówie, że jak chce żeby było normalnie tak jak kiedyś (a sama mi powiedziała, że tego chce) to ona sama musi się stać taka jaka była bo ja zachowuje się normalnie a ona swoim zachowaniem wszystko psuje. Skończyło się tak, że napisała, że ona nie potrafi tak od razu o tym wszystkim zapomnieć i żebym jej z tym nie zostawiał. Więc napisałem, że ok nie zostawię Cię samej z tym ale skoro spotkania w 4 oczy nie pomagają bo nie masz parcia na przytulanie i całowanie to pisz do mnie i dzwoń bo i tak na jedno wyjdzie. Zgodziła się na to i powiedziała, że dla mnie to też bd lepsze bo nie będę się wkurzał i znosił jej zachowania. Później napisała mi w smsie, że mnie kocha i czy o tym wiem. Napisałem, że ja ją też i że mam nadzieję, że wie czego chce. Odpisała, że wie ale trudno jest jej to zrealizować.

Jak to teraz rozegrać żebym znowu miał kontrole ? Bo niby sam jej to zaproponowałem a czuję się tak jakbym grzecznie czekał aż jej przejdzie ten foch.. :/ Sam nie wiem czy to jakiś test z tym, że ona czuję się zraniona czy może P&P z jej strony ? Jak myślicie ?Smile

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

Facet, popracuj nad sobą, bo to, co czytam, jest mało fajne:

"Wszystko było wporządku do czasu aż zaczęła się nie odzywać od około 16 do rana"
-> dziewczyna poszła na imprezę, a Ty każesz jej się meldować smsowo, jak surowy rodzic? Bez przesady.

"Napisałem jej, ze może napisać przynajmniej, że się już nie odezwie do rana"
-> idąc tym tropem myślenia, powinieneś oczekiwać od niej smsów co godzinę z informacją: "Jest 14:00 i nic się nie dzieje, więc teraz przez godzinę nie będę do Ciebie pisała". Bez przesady.

"napisałem, że nara sobie może do kolegów pisać a nie do mnie i chłodnik 3 dni bez odzewu"
-> ależ Ty przesadnie reagujesz... Nie wyobrażam sobie, żeby Twoja dziewczyna chciała mieć w przyszłości takiego męża. Nieciekawa jest ta Twoja zaborczość.

"Rozmawiało się ciężko ona trwała przy swoim i nie słuchała w ogóle moich argumentów"
-> zamiast skończyć temat, wałkujesz go w nieskończoność. Maruda!
Ale nie martw się, zdarzało mi się popełniać podobny błąd. Dobrze zobaczyć to na Twoim przykładzie z zewnętrznej perspektywy i pomyśleć, że było się idiotą. Zawsze to jakaś lekcja dla Twoich czytelników Smile

"zaczęła mówić, że jedzie na parapetówe do całkiem innego miasta do 2 kolesiów, których poznała na tych warsztatach. Oczywiście się na to nie zgodziłem"
-> i ona chce jeszcze z Tobą być? Serio?
Ale naprawdę serio?
To chyba masz 40-centymetrowego penisa, bo innego wytłumaczenia nie znajduję.

"No i poszła, minęła chwila i coś mnie tknęło.. Pobiegłem za nią i powiedziałem żebyśmy pogadali, że ja kocham"
-> wiesz, Twoje zachowania są naprawdę dziwne. Takie desperacko-emocjonalnie-agresywne. Takie odnoszę wrażenie. Najpierw masz do dziewczyny pretensje, a potem sam za nią ganiasz. Po co? Wycisz emocje, uspokój się, niech Ci złość minie i dopiero wtedy zacznij rozmawiać.

A, dalej nie chce mi się pisać, jest zbyt późno. Na Twoim miejscu należy popracować nad sobą. Za bardzo się unosisz: tu zrywasz kontakt, tam wyznajesz miłość... Oczekujesz, że ona Ci się całkowicie podporządkuje: nigdzie bez Ciebie nie wyjdzie i będzie się spowiadać z każdej chwili spędzonej z dala od Ciebie. Bez sensu.

Leilang
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-07-17
Punkty pomocy: 0

Racja, dzięki, że mi to uświadomiłeś.. Po prostu zależy mi na niej, wiem, że niczego by tam nie zrobiła ale chyba po prostu jestem za bardzo zazdrosny. Teraz chyba nie ma sensu tego odkręcać i przepraszać, że jej nie puściłem bo wyjdę na jeszcze większą ciotę. Więc jak mam się teraz zachować? Pisze do mnie pierwsza i w sumie normalnie bez fochów, mam poczekać i zaproponować spotkanie po kilku dniach ? Wiem, że chce być ze mną, tylko właśnie boi się tego zachowania które jej dałem jak to powiedziałeś "Takie desperacko-emocjonalnie-agresywne". Tylko, że też się czegoś nauczyłem i się już tak nie zachowam ale ona mi nie ufa.

KERMIT
Portret użytkownika KERMIT
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2009-11-10
Punkty pomocy: 389

Poczytaj artykuły o zazdrości, poczytaj podstawy!!! ZMIENIAJ SIĘ,nie pieskuj,ale się zmień, bo w przeciwnym razie zostanie Ci myśl, jak sprawić, żeby wróciła!! na obecną chwilę, to nie wróżę wam dłuższej relacji... Powodzenia...

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

Nie chce krakać, ale wydaje mi się, że to początek końca - ale to tylko moje spostrzeżenie. Nie znam dziewczyny, nie znam i Ciebie, ale z opisu jaki przedstawiłeś wnioskuję, że do tego to zmierza. Ale oczywiście chłopaki wyżej dobrze piszą i wprowadź to w życie.

HP
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Bielsko-Biała

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 135

chce jechać do kolesi co poznała, sama? bez ciebie?
mogłes jej powiedzieć żeby jechała i się świetnie bawiła, ja bym pomógł się jej ubrać żeby bardziej im się spodobała i zaproponował jakąś dobrą wódkę Laughing out loud
i bym poszedł na imprezę z kumplami

ona robi cie jak chce... mówisz jej że ją kochasz, ona że nie, potem się rozstajecie, czarno na białym pokazane jaki ma szacunek do ciebie... potem przychodzi,a ty odrazu łapiesz ją w ramiona...

lada dzień ci powie, że wasz związek to już nie to samo, że potrzebuje przerwy, że musi to przemyśleć... myśl jak laska, zrób to przed nią.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

Nie, nie, nie, nie zgadzam się.

A.
Jemu zależy. Emocje = zaangażowanie. Do tej pory zdarzyło mu się parę wpadek (reakcje nieadekwatne do sytuacji), ale NIC nie stoi na przeszkodzie, by zacząć się zachowywać normalnie: jak gdyby nigdy nic zapomnieć o sprawie i iść do przodu. Prowadzić związek bardziej dojrzale, ze świadomością, że głupie słowa i zachowania spowodują oddalenie dziewczyny, a mądre działania, luz i rozwaga ją przybliżą.

B.
Jej też zależy. Też są w niej emocje i zaangażowanie. Są wyznania. Ona też za nim pobiegła.

C.
Im trzeba spokoju, równowagi. Nie ma sensu się negatywnie nakręcać, że ona zaraz zerwie. Takie myślenie to martwienie się na zapas. Przy tym podejściu facet zacznie się jeszcze bardziej spinać, będzie sztuczny i zdesperowany.

Leilang, jesteście ze sobą ponad rok, Tobie zależy i jej zależy. Macie dobre podstawy i z dnia na dzień nie stracisz tej dziewczyny.

1. Popracuj nad sobą, tzn. ucz się, rozwijaj, uprawiaj sporty, spotykaj się ze znajomymi, skup się na zainteresowaniach. Popraw poczucie własnej wartości, żeby zająć czymś myśli i nabrać ogólnego, życiowego luzu. Pora zrozumieć, że - jakby nie było i cokolwiek by się nie działo - Ty sobie poradzisz, z kobietą lub bez. Dojrzałość zaczyna się m.in. od nabycia takiego właśnie przekonania na swój temat.
Na marginesie: to Ci nie tylko pomoże, ale także wzmocni jej szacunek i podziw do Ciebie.

2. A w samej relacji skup się na tworzeniu pozytywnych sytuacji. Kiedy przyjdzie Ci na myśl, że ona szuka dalej i bawi się lepiej, spędzając czas bez Ciebie - odsuń od siebie te myśli i zastąp je zastanawianiem się nad tym, co możesz zrobić, żeby czuła się z Tobą dobrze. Gdzie ją zabrać na spacer, jaką muzykę włączyć, gdy odwiedzi Cię w domu, o czym ciekawym z nią porozmawiać.

3. I wreszcie: nie przepraszaj jej słowami, nie proś o wybaczenie. Stało się, trudno, już o tym rozmawialiście i nie ma sensu drążyć tematu. Przeprosiny zorganizujesz zabierając ją np. na piknik, w góry, nad jezioro, na plażę... i spędzając z nią miło czas. Tylko tyle i aż tyle.

Podsumowując: spokój i brak przesady, czy w jedną, czy w drugą stronę. Plus cierpliwość (bo ona jeszcze trochę się pewnie pofoszy, ale powinno jej przejść).

Leilang
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-07-17
Punkty pomocy: 0

Dzieki, juz troche zaczynałem schizować, że tak narobiłem, że nic z tego nie bd.. Napisała mi później, że jedzie do innego miasta (koleżanka tam zaczyna studia) i że ma tam cos do załatwienia i pojedzie z nią na jeden dzień. Napisałem, że ok i że mam nadzieję, że sie ładnie ubrała i nie zrobi mi tam wstydu Tongue Póżniej w rozmowie jakoś wyszło, że też bd tam jeden koleś, którego poznała na tych warsztatach więc ja dalej, że ok. Wczoraj wróciła i pisze jej co tam u niej i jak było na wypadzie to napisała, że spoko tylko ona pojechała rano, ta koleżanka była z rodzinką i prawie w ogóle się z nią nie widziała (i miała byc też inna koleżanka ale ona dopiero przyjechała na 15) i do tego czasu siedziała sama z tym kolesiem i jego kolegą. Więc sie pytam, że przecież miała jechać z ta koleżanką coś z nią zalatwić a tu wyszło, że z nia wgl sie nie widziała tylko z tym kolesiem. Więc zaczęła coś wymyślać, że to byl tylko taki pretekst z tym załatwianiem i że chciała spedzic czas we Wrocławiu i że (niby) mi o tym mówiła ale powiedziała, że jedzie jej pomóc coś załatwić tylko. No to odpisałem na to, że przecież nic nie mówie i ok Smile Popytałem jak tam było i jak sie bawiła, rozmowa sie wgl nie kleiła i pisała z fochem ale olewałem to i też bez buziaków ale normalnie pisałem. Pogadaliśmy tak chwile i napisałem, że mam jutro dużo rzeczy do zrobienia i ide już spać Smile Bez zadnych buziaków itp bo ona sama ich też wgl nie wysyła ale na koniec napisała "dobranoc Sexy i zebym napisał jak jakis telefon upoluje" Bo mój sie zepsuł pare dni temu i jak wracam z pracy to tylko chwile na fejsie pogadamy bo nie ma jak zadzwonić a teraz mam 2 zmiany od 14 - 22 Smile Więc dzisiaj jestem zabiegany i nie przekładałem karty z tel siostry i nic się nie odzywam mam zamiar to zrobić dopiero wieczorem i po prostu napisać, że dziś oddałem do naprawy i bd miał jutro i wtedy się odezwę.

Ale jak myślicie, mam stosować lusterko i odpisywać jej z takim zaangażowaniem jak ona i jak się nie klei rozmowa to urywać ją i napisać, że mam coś do zrobienia i nie mam czasu pisać ? Czy może powinienem się bardziej starać i dać więcej inicjatywy z mojej strony ?Smile

Na koniec dodam tylko, że czytałem duzo na stronie tak jak poleciliście, podstawy itp. Będąc dzisiaj w centrum zaczepiałem dziewczyny pytając sie o godzine, każda sie uśmiechała i ciekawe sytuacje z tego wyszły bo ciągle wymyślałem rozne inne sposoby na zdobycie tej informacji. Laughing out loud Nawet spotkałem jedna dziewczyne, która rozdawała ulotki i powiedziałem, jej, że chętnie wezmę jak powie mi która jest godzina. Jak podchodziłem nawet nie wiedziałem, że jest taka śliczna i wgl całkowicie w moim typie.. Jak póżniej przechodziłem 2 stroną ulicy ciągle na mnie patrzyła i mam zamiar jutro się też tam wybrać (bo i tak musze telefon odebrać z naprawy) i gdy znowu mi da ulotke powiem jej, że tak sobie przypominam, że juz jedna dostałem i jak chcę żebym sobie wziął następna to musi dać sie porwać na chwile do parku (jest zaraz obok miejsca w którym dzisiaj stała) Smile Myślicie, że to bd dobre czy może zagadać jakoś inaczej ? Smile

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

Kurcze, chłopie. Nie widzisz, że masz do swojej dziewczyny pretensje DOKŁADNIE o to, co sam zaczynasz robić?
Jeździsz po niej, bo spędziła wieczór rozmawiając z innym, a sam chcesz "porwać" inną do parku?

Facet! To jesteś w związku z tamtą, czy nie? Bo jak masz się bawić w takie gierki, to nie widzę sensu.

Leilang
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-07-17
Punkty pomocy: 0

Ale ja nie mam zamiaru jej zdradzac i sie calować z inną, nie chce też jej okłamywać. Po prostu skoro ona się spotyka z jakimiś kolegami, których poznała to czemu ja nie moge poznawać innych kobiet i się z nimi spotykać pogadać itp. ? Czy znowu coś błędnie myślę ?

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

Mnie chodzi o to:

1. Masz dziewczynę.
2. Jesteście młodzi, wkraczacie w wiek przemian pt. nowe studia, nowi znajomi, nowe poglądy na życie.
3. Dziewczyna ma (oprócz Ciebie, co zaznaczam) swoich znajomych.
4. To, że dziewczyna dobrze się bawi ze swoimi znajomymi, wyraźnie Ci przeszkadza.
5. Przez Twoje pretensje się kłócicie, dziewczyna myśli o rozstaniu.
6. Chcesz coś zmienić.
7. Wpadasz na pomysł poderwania obcej dziewczyny i umówienia się z nią na randkę.

Nie wiem jak Ty, ale ja widzę, że punkt 7. jest sprzeczny z punktem 4. W Twoim idealnym świecie byłoby tak:
Ona nie może spędzać czasu ze ZNAJOMYMI <-> Ty możesz podrywać OBCĄ dziewczynę

Chodzi mi o to, że zmiany możesz dokonać w sposób negatywny (robiąc swojej dziewczynie na złość) lub pozytywny (przestając świrować). Rób jak uważasz, naprawdę. Jesteśmy innymi ludźmi, być może wyznajemy różne wartości i być może mamy odmienny pogląd na tę sprawę. Nie za bardzo więc czuję się "w mocy" pisać Ci: rób to i to.

Po prostu zastanów się nad skutkami swojego zachowania.

Pomyśl, co chcesz osiągnąć.

Jak zrobisz jej na złość, czy to sprawi, że ona przybiegnie do Ciebie kolejny raz i rzuci Ci się na szyję? Czy wykreujesz nowy problem?

Jak będziesz próbował się zmienić, wyciszyć - jeśli poczytasz artykuły w Internecie lub książki na temat zdrady, zaborczości, ograniczania (being too needy, being too clingy - wpisz w Google, jeśli znasz angielski) - czy to wykreuje jakiś problem? Czy stworzy szansę?

Jak myślisz?

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

Przy czym, zaznaczam, mi nie chodzi o to, żebyś nagle zaczął ją przepraszać za wszystkie dotychczasowe pretensje lub zagłaskiwać na śmierć Wszechdobrocią Po Przemianie. Nie można popaść ze skrajności w skrajność.

Ja tu po prostu widzę problem z zaborczością. Nie wiem, skąd się bierze, ale domyślam się, że pod jakimś względem czujesz się wobec tej dziewczyny słaby. Porównujesz się z innymi ludźmi z jej otoczenia i bilans wychodzi na Twoją niekorzyść.

Zdaję sobie sprawę, że to są trudne i nieprzyjemne przemyślenia, ale zastanów się, o co Ci tak naprawdę chodzi. Co mają w sobie inni, czego Ty również chcesz, żeby poczuć się silnym, atrakcyjnym człowiekiem. Może jest coś, co w sobie zaniedbałeś w trakcie tego związku, jakieś odłożone na bok zainteresowania czy cele. Może po prostu zauważyłeś, że to, co sam kiedyś miałeś, poszło w kąt, a Twoja dziewczyna zaczyna to odnajdywać u innych?

Przemyśl to.