Witajcie. Tak jak w temacie postanowiłem uwieść dziewczynę o 6 lat starszą, dlatego też zwracam się do Was z prośbą o rady. Jak to rozegrać??
Dziewczynę, którą chcę uwieść nazwijmy O. A więc z O poznaliśmy się jakieś pół roku temu, gdy przyjąłem się z powrotem do pracy. Firma, w której przyjmują uczniów i studentów. Ona ma 24 lata i dwa tygodnie temu obroniła magistra, ma chłopaka bodajże w jej wieku, który pracuje jako policjant i ja, który od września zaczyna 3 klasę technikum.
Praktycznie od momentu poznania się z nią wpadła mi w oko, ale gdy dowiedziałem się, że ma 24 lata. Z miejsca stwierdziłem „Trochę za stara, pewnie uważa mnie za dzieciaka” No i się nie myliłem. Przez pewien czas(Tak z dwa tygodnie) praktycznie co 15 minut. A w pracy siedzimy cały czas obok siebie. Do mnie z tekstem ty gówniarzu. Ja nie będąc dłużnym, sądząc że to ST odpowiadałem „Ty stara dupo” z uśmiechem na twarzy. Za każdym razem uderzała mnie w tym momencie w me ramię. Od czasu do czasu z mojej strony jakieś negi, komplementy i mnóstwo innych technik w lepszym lub gorszym rezultatem. Ogólnie bardzo fajnie nam się ze sobą rozmawiało. Jakieś miesiąc temu, na ognisku ja trochę wypity. Zacząłem odwalać głupie miny do zdjęć. I wtedy słyszę od O w stronę koleżanki „ Takie przystojny, a taki głupi”. Czas mija a ja od 2 tygodni nie mogę przestać o niej myśleć. Na ostatniej imprezie jakieś 4 dni temu zacząłem się do niej dobierać, ale nic z tego nie wyszło.
Pisząc ten tekst, dowiedziałem się, że znalazła inną pracę i od poniedziałku już jej nie ma. (Więc mam trochę większe pole manewru, gdyż aż tak często nie będziemy się widzieć teraz).
Z góry dzięki za pomoc.
P.S. Jakby Wam „jakieś informacji zabrakło” to napiszcie. I proszę bez głupich komentarzy.
"Czas mija a ja od 2 tygodni nie mogę przestać o niej myśleć." Czyli jak na tą chwilę odpuść, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
A co później??
Podrywaj tak jak kazda inną tylko baz czujny i nie daj się jej testom w strone tego ze ona jest starsza dojrzalsza itd. Ja powie do Ciebie cos tam np "chłopczyku", "mlody" to powiedz "tak babciu"? mozesz tez porozmawiac o waszym wiku i powiedziec ze spotykales sie kiedys ze starsza od siebie kobietą i podobało cCI się to oraz ze nauczyło CIę to wielu istotnych rzeczy
Cenna rada : Nie naciskaj !
A czym taka kobieta w wieku 24 lat różni się od innych? Przecież dalej ma ręce, nogi a tyłek dzieli jej się na dwa poślady... więc nad czym ty chcesz się zastanawiać i nie wiem jakich sposobów używać jak można PROSTO DO ŚRÓDMIEŚCIA dojść.
Zmień tylko swoje myślenie o wieku i zacznij odważnie działać, to właśnie odwaga w działaniu jest najlepszym sposobem do poderwania kogoś, bez zbędnego owijania w bawełnę... a jeśli połączysz ją z ogarnięciem życiowym to jesteś już w śródmieściu, nawet z 24latką.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
"a jeśli połączysz ją z ogarnięciem życiowym to jesteś już w śródmieściu" - mógłbyś rozwinąć tą myśl, ponieważ ogarnięcie życiowe zawiera tak dużo aspektów.
I nie wiem czy się jej pytać dlaczego twierdzi, że "jestem głupi".
Właśnie chodzi mi o takie ogarnięcie życiowe, w którym nie musisz pytać dziewczyny o to czy "jesteś głupi" tylko po prostu znasz swoją wartość, jesteś w stanie odpowiednio ją zademonstrować i cokolwiek by się nie działo masz na tyle silny charakter, że w razie problemów będziesz niewzruszenie stać w miejscu...
Ty tak na serio pytasz czy ją pytać o to czy jesteś głupi?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Przede wszystkim Ty jej w tym przekonaniu, że jesteś gówniarzem, nie utwierdzaj. Pokaż właśnie, wręcz przeciwnie, że jesteś człowiekiem dojrzałym jak na swój wiek, a także zaradnym i, że masz coś w głowie i nie myślisz tylko o głupotach, ale potrafisz też poważnie i twardo stąpać po ziemi.
"I nie wiem czy się jej pytać dlaczego twierdzi, że "jestem głupi"."- Bez sensu. Niby po co? Raz ot tak rzuciła w kontekście sytuacji na ognisku, a Ty już przeżywasz i chcesz za wszelką cenę ją wyprowadzić z błędu. O nic nie pytaj, a raczej swoim ogarniętym postępowaniem pokaż, że nie jesteś dzieciakiem. Właściwie tutaj w jej głowie może być problem z różnicą wieku wtedy, gdy Ty będziesz dawał do zrozumienia, że czujesz się z tym nieswojo. Problem jest wtedy, kiedy nawet jakiejś pozornie błahej sprawie Ty sam nadasz rangę problemu. Z tym, że w takiej sytuacji jak ta, różnica wieku, dosyć spora nie oszukujmy się, będzie stanowić problem i w jej głowie pogłębiać się właśnie w takich momentach, kiedy będziesz zachowywał się jak dziecko i, jeśli ona raz wbije sobie do głowy to, że jesteś nieogarniętym gówniarzem, to każde jakieś Twoje dziwne, szczeniackie zagranie będzie ją tylko utwierdzało w tym, że ma rację.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Oczywiście, że nie masz żadnych szans, stary laska 24 lata, gdzie większość jej koleżanek już ma dwójkę dzieci i są 4 lata po ślubie, facet policjant, nie wiadomo jaki staż są razem, ile przeszli bla bla bla - i co kilka magicznych negów, super tekstów rodem z samca alfa i co.... Ale próbuj cnotą jest bycie ignorantem.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Właśnie :/
Chłopcze, przeczytaj to zdanie:
"Ona ma 24 lata i dwa tygodnie temu obroniła magistra, ma chłopaka bodajże w jej wieku, który pracuje jako policjant".
I jeszcze raz:
ONA SKOŃCZYŁA STUDIA
ONA MA CHŁOPAKA
JEJ CHŁOPAK JEST POLICJANTEM -> pracuje, nosi mundur, jest silny, ma doświadczenie, zna wielu ludzi - jego cechy można wyliczać w nieskończoność.
A Ty? Co Ty jej możesz zaoferować? Chłopcze?
Weszła Ci do głowy zależy Ci na niej...po pierwsze im bardziej się uzależnisz tym tak naprawdę gorzej dla Ciebie a dwa jak chcesz to próbuj na stronie masz wszystko,wystarczy chcieć...
P.S:Underground patrzysz na policjantów strasznie stereotypowo...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Skąd. Piszę, jak zapewne postrzega policjanta 24-letnia dziewczyna mająca alternatywę w postaci kilkunastoletniego (chyba) chłopca.
To, jak ja postrzegam policjantów, to zupełnie inna historia. Znacznie dłuższa i głębsza.