Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koniec związku po 3 latach. Prosze o poradę kogoś naprawdę ogarniętego.

36 posts / 0 new
Ostatni
Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4
Koniec związku po 3 latach. Prosze o poradę kogoś naprawdę ogarniętego.

Siema Wszystkim,
Tak jak napisałem w temacie - nie oczekuję odpowiedzi od debilów którzy napiszą jakieś 3 kretyńskie słowa, które nic mnie nie uświadomią. Chciałbym żeby odpisał mi ktoś, kto naprawdę zna się na kobietach, związkach, a wiem że jest tutaj takich wielu.

To tak, powiem że mam 20 lat, dziewczyna 19. Wciągnąłem się w długi 3 letni związek. W z początku było zajebiście - w sumie tak jak w każdym związku. Być może 16-17 lat to niewiele, ale nawet w takim wieku dziewczyna targa emocjami w chłopaku. Ogólnie kieruje się w związku kilkoma głównymi zasadami tj.
1. Szczerość.
2. Wierność
3. Szacunek

Dziewczyna w końcu ukryła kilka rzeczy, które najzwyczajniej wystarczyło powiedzieć - ew. przeprosić za nie, to je ukryła. Byłem wściekły, gdyż mówiłem nie raz że szczerość jest najważniejsza, a oszukała mnie np. spotykając się z chłopakiem, kiedy mi powiedziała, że jest u rodziny. Dziewczyna ewidentnie żałowała, przepraszała mnie i zapewniała że chciała tylko pogadać. Nie wiem, może jestem trochę dziwny ale nie podoba mi się żeby moja dziewczyna spotykała się z jakimikolwiek chłopakami za moimi plecami, ukrywając to - nawet gdy nie ma zamiaru z nimi "kręcić". Wytłumaczyła mi, że była młoda, że jestem pierwszą jej miłością i może nie potrafiła tego do końca docenić, ale obiecała poprawę. Rzeczywiście tak się stało, przez kolejne 2 lata było naprawdę wspaniale, czułem że mam ją naprawdę przy sobie - że jest moja. Gdy kłóciliśmy się, to razem sobie potrafiliśmy to wyjaśnić. Widać było że jej strasznie zależy, że jest wszystko w stanie zrobić. Ogólnie czuję że za bardzo w to wszystko wpadłem.

No i co dalej...
W ostatnim roku przez szkołę byłem bardzo nerwowy, czasami nie wytrzymywałem, o byle głupotę przeklinałem, wyzywałem itd. Dziewczyna zaczęła się w końcu rozłączać i grać na czas zamiast kłócić się. W sumie kłótnie wtedy były jedyną moją pojebaną metodą by odreagować stres itd. Gdy zaczęła rozłączać się i nie odzywać, zwykle w końcu uspokajałem się i dzwoniłem pierwszy na drugi dzień. W tym momencie zrobiłem z siebie największą ciotę. Dziewczyna o wszystko sama zaczęła się kłócić, a to ja ją przepraszałem i zawsze to była moja wina. O wszystko zaczęła się rozłączać, a to ja wydzwaniałem. Zaczęła puszczać zajebiste teksty typu "jeżeli nie chcesz mnie, to skończ ze mną", "no zostaw mnie","jak Ci się coś nie podoba to droga wolna". Ja zwykle wtedy winę na siebie brałem, mimo że nie była moja, a co najwyżej wspólna. Dziewczyna ogólnie potrafiła okazywać miłość, jeżeli było dobrze, ale wystarczyło wrócić do domów i już gierki o byle co, mimo że ja czasami nie widziałem problemów. No i w końcu parę dni temu, dziewczyna najzwyczajniej mnie wychujała. Nie chcę rozpisywać się na kolejne 500 słów, ale wkurwiła mnie nieziemsko bo zachowała się egoistycznie, nie myśląc o mnie. Najzwyczajniej zacząłem się kłócić, a ona tylko powiedziała swoje i "cześć". Odpisałem jej "cześć". Napisała tylko, że odda mi kiedyś moje rzeczy. Rzecz jasna, pisaliśmy tylko dlatego, gdyż była w pracy, a rozmawiać przez telefon tam nie może. Później zrobiłem kolejną popierdoloną rzecz, sam zacząłem do niej pisać, dlaczego tak jest itd. Powiedziałem, że muszę uszanować jej decyzję, ale naprawdę szkoda mi tego wszystkiego itd. Wczoraj pojechałem na domówkę i gdy byłem dosyć mocno spity, o 2 w nocy pisałem jakieś smsy co robi itd. Rano napisałem do niej, gdyż była w pracy - czy nie chce spróbować i spotkać się. Powiedziała, że wszystko przemyślała, że będzie dla niej i dla nas lepiej osobno itd. Powiedziałem jej że mi szkoda tego wszystkiego i czy jest już tego na 100% pewna? A ona, że tak. Więc napisałem jej, że w takim razie nie ma nigdy do mnie więcej nie pisać, nie dzwonić, nie ma mi zawracać dupy jakimiś moimi rzeczami które u niej zostały, że może sobie je spalić albo wysłać kurierem. Napisałem jej też, że poznałem wczoraj zajebistą dziewczynę, która była chętna na zaloty i nawet sama się zalecała, ale nie dałem się w to wciągnąć bo chciałem dać czas, by mogła jeszcze to przemyśleć, czy chce być ze mną czy nie, nie chciałem po prostu tego tak od razu skreślić i kręcić z innymi dziewczynami. No i na końcu Pa czy Żegnaj i koniec mojego smsa. Dziewczyna odpisała mi "Na pewno nie kręciłeś. Heh. Widzisz jak się rozkręciłeś. Na imprezę poszedłeś i już dziewczyny poznajesz. To powodzenia. Pa". Rzecz jasne to jest prawdą z tymi dziewczynami itd., nie wymyślałem niczego.

Teraz podsumowując. Spierdoliłem wszystko i jestem tego świadomy, tego że zacząłem zachowywać się jak pizda i tego że dałem się zmanipulować. Cholernie mi na tej dziewczynie zależy, mimo że ona daje znaki, że ma wyjebane na mnie. Po prostu jestem może bardziej uczuciowy i szkoda mi 3 lat, po za tym wiem że było wspaniale, a bynajmniej mogłoby być. Zjebałem może z tym wszystkim, że teraz wydzwaniałem itd., ale targały mną emocje i to chyba widać nawet teraz. Pytanie jest takie, wy jesteście zapewne bardziej obyci z kobietami.
1. Czy jest jakaś metoda by odbudować to wszystko, tak by dziewczyna zaczęła traktować mnie tak jak kiedyś, bez głupich tekstów, manipulowania itd. Jak tak to co teraz powinienem zrobić, w tej sytuacji i w tym momencie?
2. Czy ogólnie warto jest do takiego czegoś wracać, nawet gdyby dziewczyna chciała zacząć to wszystko od nowa?
3. Czy myślicie że po tym ostatnim smsie który napisała mi ostatnio, była zazdrosna?
Powiem tylko tyle, że przy niej straciłem poczucie własnej wartości, ogólnie jestem bardzo inteligentny, nigdy nie miałem problemów by rozmawiać z dziewczynami, większy problem jest zwykle zrobić 1 krok by zagadać ale potem to dużo łatwiej. Po prostu czuję się zagubiony, tylko ta dziewczyna mi w głowie, mam wrażenie że nigdy już nie znajdę sobie dziewczyny, bo żadna mi nie odpowiada itd. Może ją idealizuje i miała wady, ale nie należały do tych które, aż tak by mi przeszkadzały. Co o tym wszystkim myślicie.

Z góry dzięki, jeżeli chociaż ktoś to przeczyta.Wink
Sorry za interpunkcję, nieskładność - Nie, nie jestem dyslektykiem, po prostu jestem nerwowy i nie chce mi robić z tego poezji.

Spliff
Portret użytkownika Spliff
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 9

Ad. 1 - Napewno jest taka opcja, ale wydaje mi się, że już nie będzie tak samo. Powód ? Zacznie się wypominanie, wypominanie przeszłości gdzie będzie jedno drugiemu zadawać ból. Tak jak to było u Ciebie 2 lata temu, widać bolało Cie to strasznie nawet do teraz.

Ad. 2 - Odpowiedź do tego pytania jest bardzo podobna, nie wydaje mi się, że będzie miało to jakiś głębszy sens.

Ad. 3 - Napewno była zazdrosna i nadal jest, przecież to nie przechodzi z dnia na dzień, tymbardziej jeśli była związana silnie z Tobą emocjonalnie. Wiem, wiem co czujesz.

Posłuchaj, nic nie rób bo i tak Ci to nic nie pomoże, zajmuj się swoimi sprawami. Jeśli się wkońcu odezwie, to znaczy że zatenskniła. Przeczytaj kilka tych podstawowych punktów Gracjana dotyczących związku i powrotu byłych. Są tu goście, którzy mieli nie takie problemy. Nie rób niczego pochopnie, nie działaj emocjami - chociaż wiem, że to zajebiscie trudne. Zajmij się jakimś sportem, czymkolwiek. . .

Jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem - zostań ogrodnikiem. Gdy ogrodnik śpi, sieje diabeł zielsko.

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Dzięki, w sumie gdybym był na miejscu kogoś kto to czyta, zapewne też coś potrafiłbym tłumaczyć, improwizować. Inną sytuacją jest, gdy Ty zostałeś ochujany i czujesz się stracony. Sam sobie nie potrafię poradzić, próbuję tłumaczyć, ale i tak w podświadomości dążę by zrobić coś w kierunku powrotu, odzyskania tego.

nyd
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-02-03
Punkty pomocy: 11

czesc, po pierwsze to trzymaj fason i nie szukaj z nia kontaktu, fakt faktem byliscie ze soba dosc dlugo ale w wielu aspektach spieprzyles sprawe i miala cie za przecietniaka a raczej marionetke, co swiadomie wykorzystywala.

1. odsylam do blogow BANE'a starego wyjadacza ktory idealnie wszystko wyjasnial
To wszystko mozna odbudowac ; skup sie na sobie zmien sie, musisz na nowo dojrzec do zwiazku i ogarnac caly chaos w glowie, wkurwienie i bol to najlepszy budulec wiec pracuj teraz nad soba, basen silka koszykowka bieganie rower cokolwiek, a najlepiej rob cos by nie rozkminiac ; jakies swoje hobby Smile - jak nie masz to je znajdz, szczesliwy facet ktory dazy do samorealizacji to pociagajacy facet. przede wszystkim nie szukaj z nia kontaktow, nie zal sie jej kolezankom czy cos, od tego masz kumpli a najlepiej im tez sie nie zal tylko po prostu idz sie z nimi najeb Smile Jak bedziesz sie dobrze czul we wlasnej skorze i odbudujesz samego siebie, zobaczysz ze ona zwroci na to uwage i bedzie szukala kontaktu - pamietaj nie daj jej tego od razu Wink

2. To juz od ciebie zalezy, sam jak czytalem forum/blogi i ludzie mowili ze nie warto nie wierzylem w to, jednak po dluzszym czasie musze stwierdzic ze to jest prawda i tylko prawda - powroty to takich zwiazkow (tj. chorych, ktory opiera sie na manipulacji i chorych akcjach) jest bez sensu. Jak juz sie ogarniesz poznasz wiele ciekawszych kobiet, moze sam stwierdzisz ze juz nie chcesz wrocic do bylej Smile Uwierz ze jest wiele wartosciowych kobiet.

3. chujowo nagrales, i to bardzo. Kobieta z ponizej przecietnym IQ by skminila ze probujesz na niej zagrac, jedyne co zrobiles tym smsem to sie sfrajerzyles, ale glowa do gory wszystko da sie naprawic Smile

Ogolnie napisalbym zebys sie nie przejmowal, ale rycz i tak wiemy ze bedziesz przez jakis czas to rozkminial - taka natura czlowieka Smile

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Może macie racje, że nie ma sensu tego odbudowywać.

Mogłoby być to bardzo pracochłonne, z chujowym skutkiem.
Dziewczyna mieszka ode mnie dosyć daleko, na co dzień się widywać napewno nie będziemy, w sumie to wspólnych znajomych raczej nie mamy, po prostu ja znałem jej znajomych, ona moich. Razem wbijaliśmy czasami na jakieś dyskoteki itd., ale na tym się kończyło, więc raczej nie mam mowy, by widywać się na jakiś okolicznościach.
W takim wypadku pozostają mi 2 metody - zacząć dalej do niej pisać, co nie ma najmniejszego sensu bo dalej będę debila z siebie robił, a druga to ew. jak ona zatęskni i się odezwie. W sumie wątpię w to, a oczekiwanie może jeszcze bardziej wkurwiać i rozpaczać.

Idę popływać nad jezioro... :>

Hektor84
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Kraśnik

Dołączył: 2011-07-08
Punkty pomocy: 70

Ja nie jestem ekspertem...ale jak dla mnie to miotają Tobą strasznie emocje (co jest zrozumiałe), postaraj się czymś zająć głowę, jakieś zajęcie. I tak jak kolega Spliff napisał, zostaw to narazie nic z tym nie rób, odpocznij od tego.

Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Te rozstanie to najlepsza rzecz dla was od siebie nawzajem Smile

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Ok ja już wszystko sobie przemyślałem na spokojnie. Byłem strasznie nerwowy więc sorry za przekleństwa itd. Nie miałem na myśli komukolwiek ubliżać, po prostu nie chciałem żeby ktoś odpisywał mi tutaj jeszcze bardziej dobijającymi tekstami.
Wiem, że zepsułem bardzo dużo w tym związku. Potrafiłem być wcześniej odpowiedzialny, nie wiem co się stało, że to wszystko zniszczyłem. Jestem zapewne zbyt nerwowy i to mnie zgubiło.

Do kolegi wyżej.
Po 1. Nie leciałem rwać, tylko byłem na domówce z kolegami i kilkoma dziewczynami w związku z finałem EURO. Nie miałem zamiaru rwać.
Po 2. Nie mam zamiaru spekulować nad moją inteligencją, nie muszę nikomu niczego udowadniać. Po za tym inteligencja to dosyć obszerny temat, którą dzieli się na inteligencję werbalną, emocjonalna itd.
Po 3. Pisałem, że nie chce mi się tłumaczyć tej sytuacji, więc jeżeli to takie ważne mogę na priv wytłumaczyć. Bez spekulacji, nic złego nie zrobiłem, a dużo straciłem.
Po 4. Mimo, iż zakończyłem ten związek, mam dystans do tego, to chętnie bym popracował by JAKOŚ to naprawić. Zapewne do tego czasu, tak jak wspomnieliście, poznam dużo innych ciekawych dziewczyn, ale mimo wszystko czuję wielką tęsknotę do tej dziewczyny, gdyż mimo młodego wieku miała naprawdę wielki potencjał na cudowną żonę, matkę. Zapewne jest to niemożliwe na odrobienie tego wszystkiego. Nie wiem nawet jak się do tego zabrać, by to naprawiać. A dokładniej naprawić, by dziewczyna sama tego chciała. Po za tym czytałem wypowiedzi ludzi to każdy ma inne metody które różnią się o 180 stopni.

Dzięki za odpowiedzi.Wink

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

HEHEHE, Gen podaj adres piwko wyślę Wink bo komentarz mnie rozbawił.

Ale jak najbardziej dzisiaj z genem się zgadzam. Generalizacja jak sam skur****.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Nie twierdzę, iż inne kobiety nie są odpowiedzialne. Tylko czasami człowiek szuka drugiej połówki całe życie i nie potrafi znaleźć.

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Nie mówię o sobie, jeżeli muszę uświadomić. Smile

Nie marzę o 20 kobietach, tylko 1 dobrej.

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Rozumie już to, co macie na myśli.

Mimo wszystko gdy się jest we własnej skórze to wszystko boli. Rozumie sytuację, jeżeli ktoś już przechodził takie coś, mam jakieś własne doświadczenie. Z jednej strony można żałować tak długiego związku gdyż teraz to jest ból, a z drugiej strony wspomnienia pozostaną miłe. Smile

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Przeważnie to ejst to po skończeniu iluś tam lat:) i przebrnięciu przez ileś związków. Z wiekiem panny tez są inne. One zdają sobie też sprawę , że ich czas mija. Jak patrze teraz z perspektywy mojej, te gwiazdy licealne z mojego wieku, kurwa teraz to średnie krajowe, niektóre już po dziecku mają i wyglądają jak wyglądają. Teraz młode je biją na głowe....

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

A czy nie lepiej znaleźć dziewczynę w młodym wieku, która wie czego chce, niż taką wypaloną karierowiczkę? Dlatego to jest to, dlaczego chciałbym akurat TĄ dziewczynę, a nie INNĄ.
Zdaje sobie z tego sprawę, że NAPEWNO kiedyś znajdę taką dziewczynę, o jakiej myślałem, ale CHCIAŁBYM chociaż spróbować coś jeszcze z TYM zrobić.

Powiększyłem słowa klucz, żeby nie było znowu nieporozumień...

Spliff
Portret użytkownika Spliff
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 9

Pewnie i tak zrobisz swoje, bo wpadnie Ci nagle złota myśl do głowy, i możesz zrobić jakąś głupote także. Słuchaj tu doświadczonych forumowiczów, na złe Ci to nie wyjdzie. Skąd takie rzeczy wiem? Przekonałem się na własnej skórze. Narazie poczekaj, ogarnij ze 3 dni w których sobie wszystko na spokojnie przemyślisz. . .

Jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem - zostań ogrodnikiem. Gdy ogrodnik śpi, sieje diabeł zielsko.

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Czyli radzicie, by odpuścić sobie ją i zmienić się, tak?

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Biją dojrzałością... a także szczypią o dziecko, ślub itd:). No ,ale cóż póki co wole taką 20-23 niż jakieś stare próchno, może dlatego,że nie wchodze w związki na razie;]. Swoją drogą taki fajny paradoks, jak zawsze pannie komunikuje ,że nie wchodzę w związku to te latają za mną jak opętane:)

P.S SNOOFI znam takie 20 co biją niejedną 30 pod względem łóżkowym naprawdę:), wieć czy wiek tu ,aż taki ma znaczenie, zalezy od trybu życia.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Mr Snoofie ale nie jestes archeologiem z zamilowania? Wink

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Tak odpuść sobie, i zajmij się sobą... nie czytalem tematu, ale po 3 latach to ex jeszcze zaskamle

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Hehe Snoofie to ty PUŁA nie jesteś hahahaha:D zabieram ci medal;]

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Ok dzięki bardzo za to wszystko, przeczytałem opowiadania BANE, przeczytałem inne. Rozumie Was już we wszystkim.
W sumie bardzo zaciekawiło mnie właśnie to co BANE opisał, by zmienić się i potem pokazać się "innym" swojej ex nawet dla własnej satysfakcji. No i chyba coś ze sobą zrobię. Będę wbijał tutaj na forum czasami, bo mądrze piszecie.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

No trenuj mlody siebie, trenuj mocno Wink. Jak minie z rok, przewinie Ci sie kilka lasek przez lapy, pewnie juz nie bedziesz taki chetny do pokazywania siebie bylej. Ale sam do tego dojdziesz, nawet jesli teraz jeszcze nie rozumiesz.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Eskalacja_uczuc
Portret użytkownika Eskalacja_uczuc
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wyjątkowa

Dołączył: 2012-03-28
Punkty pomocy: 219

Michałku, Ty NIC nie zrozumiałeś, niestety.

Zmieniaj się na lepsze, ale rób to przede wszystkim dla SIEBIE. Nie dla Niej, nie dla Twojej satysfakcji, że ex z zazdrością spojrzy na Ciebie "odmienionego".

Gwarantuję i Tobie i pozostałym forumowiczom, że wszelkie zmiany w Tobie, których dokonasz ( jeśli na takowe się zdobędziesz) w najbliższym czasie - będą robione "pod Nią".

A to zupełnie nie na tym polega...

"wyżej dupy nie podskoczysz"

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Kolego, tez jak mi rozpadl sie 2-letni związek z moja pierwsza miloscia to bylem zalamany. Ale wzialem sie porzadnie za siebie po 2-3 tygodniach i mimo,ze tamta byla juz w zwiazku z innym pozniej to mnie zaczepiala:-) Po pijaku sie calowalismy z czego dumny nie jestem mimo,ze ona dalej z nim byla/jest. Wiec moge Cie zapewnic,ze jezeli TY SIE WEZMIESZ ZA SIEBIE to Twoja byla bedziesz MIALA ZAWSZE SLABOSC DO CIEBIE i za jakis czas to TY bedziesz decydowal czy chcesz do niej wrocic czy sprobujesz z inna (moze lepsza) Wink

Michal19191
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-07-02
Punkty pomocy: 4

Siema Panowie,
Ja już wszystko wiem. W sumie dopiero teraz po tygodniu mi wszystko przeszło, ułożyłem sobie wszystko jak należy, poczytałem trochę na necie różnych historii itd.
To co tutaj pisałem to były totalne głupoty, ale dlatego bo byłem bardzo sfrustrowany, więc dlatego chcę przeprosić każdego kogo uraziłem itd. Dzięki za wszelkie porady i macie racje chyba z tym, że nie ma sensu mimo wszystko wracać do byłych dziewczyn. Myślę, że nie ma sensu zaczynać wszystko od nowa, bo mimo wszystko łatwiej znaleźć nową dziewczynę, a błędy z poprzedniego związku wykorzystać jako nauczkę. Gdy poczytałem trochę na innych stronach to teraz widzę, że można było to już wcześniej zauważyć, że staję się dla niej co raz mniej atrakcyjnym facetem itd.
Zachowywała się dokładnie tak, jak jest opisane co się dzieje z kobietą, gdy zaczyna robić się co raz bardziej obojętna. Moja słabość polegała na tym, że tego nie widziałem i nie zareagowałem w porę.
Dlatego teraz nie myślę o żadnych kobietach, najpierw zajmuje się sobą - dla siebie. Myślę, że kobieta tak jak było teraz - znajdzie się sama, niespodziewanie. Oczywiście, nie mam zamiaru odpychać kobiet, ale po prostu nie szukać tej jedynej na siłę. Nie mam 30-40 lat by się tym martwić.
Jeszcze raz dzięki za wszelkie porady, bo naprawdę wiele mi pomogły i gdyby nie Wy, pewnie siedziałbym załamany nadal i rozmyślał nad wszystkim, a tak wiem co i trzeba zmienić i wreszcie mogę stwierdzić że to ja zjebałem ten związek i że wcale nie byłem taki zajebisty jak myślałem. Dlatego teraz zamiast myśleć o powrocie, wolę pierdolnąć się w głowę i pomyśleć nad tym jaki głupi byłem, aż do tego stopnia.

Smile

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Fajnie że zrozumiałeś:). W sumie dość szybko, innym na to potrzeba dużo więcej czasu. Powodzenia zatem w edukacji o relacjach z kobietami Smile.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...