Witam po długiej przerwie mam dwa takie problemy liczę na jakąś poradę
1. Poznałem dziewczynę na imprezie ale tylko cze cze potem pisałem z nią na fb gdyż nie było jej w polsce fajnie się pisało było okej .
Gdy spotkałem ją na imprezie drugi raz przywitała się ze mną ale nic więcej nie chciała pogadać czy coś ? gdy rano mówię jej czemu tak poszedłaś i nic nie pogadaliśmy powiedziała że była z innymi znajomymi i z nimi sie umówiła nie ze mną no i szkok że nawet 15 min mi nie poświeciła co robić ?
2 Imprezując w klubach czasem mam tak że poznaję dużo fajnych dziewczyn no ale czasem 0 żadną nie udaje mi się poderwać i zawsze potem łapię takiego doła tracę wiarę w siebie..
1. Jak jej nie zainteresowałeś czymś to po co miała z Tobą gadać.
2. Są dni lepsze i gorsze... Nie myśl o tym!
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
Ronaldo ostatnio huja grał,każdy go krytykował że nie strzela gola,a w ostatnim ważnym meczu strzelił x 2
Są dni lepsze i gorsze,czasem potrzeba trochę szczęścia i na pewno niepotrzebnie się dołujesz !
Moim zdaniem dużo zależy od nastawienia.. mam dni, że idę do klubu mając totalnie wyjebane - efekty same się pojawiają, dużo IOI, uśmiechów, same udane podejścia...
Jak idę z nastawieniem DZISIAJ TO JA POKAŻĘ ablablabla - ni chuja.
Z tego co czytałem / rozmawiałem z ludźmi bardzo bardzo dużo osób ma podobne spostrzeżenia, więcej luzu!
Idź się bawić idź spędzić dobrze czas i wykorzystuj sytuacje które się pojawiają
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
a co z tą dziewczyną radzicie bo jest fajna no i chciał bym ją bliżej poznać
? mój błąd napisałem jej że nie chce z nią już gadać jak nie mam dla mnie czasu by pogadać jak to rezgrać teraz ?
Rozbierz motocykl na części potem złóż i jak nic nie zostanie to zadzwoń:)
To ja jestem SPRITE
czyli klapa
zawsze jest mala szansa, że to ona napiszę, ale skoro nawet attractionu nie zbudowaleś i tak dodupcyleś, to szanse na to są nikliwe..
Póki ona nie da znaku, po tym co zrobileś, nawet do niej nie pisz, co najwyżej możesz zagadać jak ją spotkasz i zobaczysz że jest w humorze, albo śle Ci uśmiechy czy coś w tym stylu.. ;P a i postudiuj tą strone trochę, to już nie będziesz takich byków popelnial, bo masakra.. ;P
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
ty no jak piszesz, że nie chcesz z nią gadać no to proste, nie chcesz z nią gadać ...
nie jesteś kobietą, że twoje "nie" ma znaczyć tak ..
weź się w garść chłopie, co jest z Twoją pewnoscią siebie jak przez głupie kilka nieudanych podejść masz doła ..
Powiedz zyciu TAK !!!
1)Bawić się dobrze ze swoimi znajomymi? Nie pytać głupio czemu gdzieś poszła, nie podeszła do ciebie lub czemu się z tobą nie bawiła... Tylko podejść, wziąć za rękę i pokazać jej zajebistość innych osób niż tylko znajomych.
Uraziło cię to, że nie bawiliście się razem nawet przez 15 minut? No szook... radzę popracować solidnie nad INNER GAME. Przyda ci się to.
2)Podrywanie to nie same passy sukcesów i nie wiadomo jakich akcji, czasem masz gorsze dni czasem lepsze. Reguły na to nie ma, więc trzeba podchodzić, podchodzić, bawić się i jeszcze raz... bawić się!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
jeszcze jedno mam co zważyłem ostatnio w klubie
Że super laski bawią się z bardzo przeciętnymi facetami a dlaczego tak jest ? bo gdy tańczy fajna dziewczyna taki facet podchodzi łapię ją z tyłu i się bawią ja takiego czegoś nie potrafię żeby kobietę od razu z tyłu złapać i jazda . No a jak widzę bardzo dużo facetów tak robi i jakoś im to wychodzi więc wiem że mówicie że podchodzenie z tyłu jest blee ale jak to jest że im to się udaje ?
A czujesz różnicę w podchodzeniu od tyłu do kobiety na mieście, a podchodzeniu od tyłu do kobiety w tańcu na imprezie?
Zacznę od tego, że powodzenie jako takie mam i kiedy zacznę pisać z dziewczyną i wtedy kiedy już wiem, że mogę ją mieć tylko na skinienie mego palca to nagle przestaję się nią interesować i przechodzę do innej i tu się koło zamyka. Sądzę, że mam ten sam problem co ty Gracjan w jednym ze swoich poradników napisałeś, że byłeś chory na podrywanie, robiłeś to nagminnie i sprawiało ci to przyjemność, a jeżeli ci to nie wychodziło jakiegoś dnia ogromnie się wściekałeś.
Poradźcie coś !
"Przebacz mi to kim jestem i bądź dla mnie pomocą
która przez przypadek stanie się moim pragnieniem. "
"zacznę pisać z dziewczyną i wtedy" ... przestań pisać z dziewczyną. Jak dla mnie to ty jedynie w czym masz problem to w swoich aspiracjach i wynikach. Chcesz budować siebie na podstawie tego jakie to masz sukcesy z kobietami, ile ich wokół siebie masz i jak dobrze się z nimi bawisz. A gdy widzisz, że tobie nie idzie, na dodatek inny potrafią się bawić lepiej a przecież strony nie znają to ogarnia cię frustracja. Już ci napisałem, poczytaj jakieś książki odnośnie budowania INNER GAME, czyli gry wewnętrznej.
Zamiast pisać, dzwon, spotykaj się i umawiaj. Staraj się nie zawracać głowy tym, że ci z kobietą nie wyszło bo nie zawsze wychodzi i taka prawda. Każdy dostaje zlewki, każdy nie wyrywa codzienie nie wiadomo jakich pięknych dziewczyn bo nie da się być maszyną do uwodzenia.
Kurwa panowie wrzucicie na luz... no prosze was. Zamiast spianać się na wynik i to jak ci to nie wychodzić, uśmiechnijcie się, podejdźcie do kobiety powiedzcie jej: "Dzisiaj mam szczęśliwy dzień... a ty mi się podobasz i chce cię poznać" - dalej się już tylko bawcie!
LUZU TEGO WIELU TU BRAKUJE I TOBIE RÓWNIEŻ.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!