Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Niepowaznie traktowany

8 posts / 0 new
Ostatni
GM
Portret użytkownika GM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-04-08
Punkty pomocy: 329
Niepowaznie traktowany

Siemanko,

Czy ktos ma podobnie, ze w swoim najblizszym otoczeniu jest traktowany niepowaznie bo nie ma stalej partnerki i po prostu podrywa sobie ciagle? Moze sie okaze, ze nie jestem sam.. w moim przypadku jestem traktowany z przymruzeniem oka, jako osoba niezupelnie bioraca zycie na powaznie, bez priorytetow, niestabilna. Najblizsi koledzy maja stale kobiety od kilku lat, wspolne mieszkanie, prace. Jestesmy co prawda mlodzi, kazdy z nas ma juz skonczone 25 lat, to jest jeden z powodow dla ktorych nie biore zbyt do siebie tej atmosfery wokol mnie ale nie mniej jako istota myslaca zastanawiam sie czasami, czy to nie jakis gen (nomen-omen, pozdro) jest odpowiedzialny za taka sytuacje u mnie. Nie czuje sie zle z tym, ciagle mi malo, gdyby trafila sie fruzka fajniejsza to i na dluzej chetnie bym przy niej zostal ale czuje jakby pozamienialy sie niektore sprawy miejscami, brac na dystans typa, ktory sobie podrywa dziewczyny.. kurde, ma ktos cos takiego?

zawsze traktuj ją jak równego sobie..

box
Portret użytkownika box
Nieobecny
chwalipięta od Algidy
Wiek: 23
Miejscowość: Zakopane

Dołączył: 2011-10-04
Punkty pomocy: 175

niee moze nie traktuja cie powaznie bo poprostu nie jestes powazny lub nie spojny z tym co mowisz... przeciez nie trzeba wiazac sie z pierwsza lepsza partnerka bo tak wypada wiazesz sie z taka ktora odpowiada tobie bo to twoje zycie i nikt nie ma prawa w nie ingerowac.. poprostu nie znalazles takiej ktora przykula by twoja uwage na dluzej i jesli ktos tego nie akceptuje to tylko i wylacznie jego problem??

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

styl, sposób bycia, podejście do niektórych spraw to jedno. Z drugiej strony może to zwykła zazdrość? Oni już "uwiązani" a Ty wciąż wolny ptak:)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Zrób im chłodnik. Wink

A tak serio, to wszystko zależy od tego, czy ma to dla Ciebie znaczenie, jak oni odbierają kwestie tego, że nie jesteś ustatkowany. Teoretycznie może to wpływać na postrzeganie Twojej osoby w ten sposób, o którym piszesz, ale z drugiej strony co Cie to obchodzi. Przecież nie będziesz na siłę szukał pierwszej lepszej kobiety tylko po to, żeby pokazać znajomym, że już nie w głowie Ci skakanie z kwiatka na kwiatek. Nie ma sensu robić nic wbrew sobie. Ja uważam, że na obraz jakiejś osoby nie może wpływać sam fakt posiadania, bądź też nieposiadania kobiety. Skoro sam w sobie jesteś dojrzałym, ogarniętym i rozsądnym człowiekiem, to nie możesz być traktowany niepoważnie tylko z racji bycia singlem, bo to jest tylko pewien sposób na życie, wynikający być może z faktu, że do tej pory nie znalazło się odpowiedniej wybranki.

Ogółem: Ja bym się tym wszystkim nie przejmował. Nie żyjesz dla kogoś, tylko dla siebie, to Twoje życie, a nie ich. Nie musisz uszczęśliwiać swoich znajomych. Jest Ci dobrze tak jak jest? Trzymaj się tego. Pozdrawiam. Wink

"Don't trust the smile, trust the actions"

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

A dał Ci ktoś jasno do zrozumienia, że jesteś postrzegany niepoważnie czy to jedynie Twoje podejrzenia, że jesteś tak odbierany?

Po drugie ktoś kto nie ma stałej partnerki może być zarówno gościem, który co chwila zmienia kobiety, bo tak mu się podoba.. gościem, który co chwila zmienia kobiety, bo się regularnie rozczarowuje i nie chce (z oczywistych dla mnie) względów wiązać się z tą kobietą, byle coś było na stałe.. a równie dobrze może być gościem nieporadnym/niezdolnym* do nawiązania interakcji dłuższej/krótszej z kobietami

Po trzecie najbardziej nie lubię tworzenia zależności statkowania się z wiekiem. Na teksty typu "Masz już tyle lat, powinieneś się już ożenić" mam alergię Wink I tu już nie o to chodzi, że każdy jest inny i niektórzy muszą/chcą się intensywniej/dłużej wyszumieć, ale przede wszystkim o to, że Ci co tak mówią najczęściej w ogóle tego człowieka nie znają na tyle dobrze od tej strony (jego losów, perypetii d-m, doświadczenia w tej kwestii), żeby z takimi tekstami wyjeżdżać

Jeśli faktycznie masz podstawy uważać, że jesteś w swoim najbliższym gronie niepoważnie traktowany to przeprowadź z nimi RAZ przy jakiejś okazji rozmowę pokazując im dlaczego tak jest a nie inaczej u Ciebie. Jeśli nie zrozumieją to już ich problem i mniej to w dupie

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

jest coś takiego jak wzorzec kulturowy - wiem że niektórych on irytuje ale to tak naprawdę ich problem.
Będąc singlem w pewnym momencie zaczynasz od tego wzorca kulturowego odstawać i stąd czujesz ten dyskomfort.

Co więcej podejrzewam że Tobie przeszkadza ten stan rzeczy bardziej niż znajomym.
Ja w sumie mając 28 na karku nadal jestem singlem, od rodziny słyszę nie jedno ale przymykam na to oko (spora część kuzynów w moim wieku ma już dzieci).
Ja co robię? Szukam i eliminuję. Eliminuję te któe by mi nie odpowiadały. Do kiedy będę to robił? Do skutku.
Czy rodzina i znajomi biorą mnie za niepoważnego?
Być może, ale nie z powodu braku kobiet lecz z powodu posiadania innych od nich priorytetów.
Pamiętaj każdy ma priorytety a posiadanie kobiety jest priorytetem chyba najmniej istotnym.

Ps.
U mnie brak kobiety nie wywołuje politowania znajomych lecz zdziwienie, widzą ile ich się kręci wokół, z iloma jestem i w sumie może trochę nie rozumieją dlaczego żadnej z nich sobie nie przygrucham.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

GM
Portret użytkownika GM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-04-08
Punkty pomocy: 329

Mnie dziwi i zastanawia tylko fakt, ze ludzi wokol mnie, mlodzi jak ja, na wiesc o nowej kobiecie, ktora gdzies wzialem na warsztat zbywaja to milczeniem, wiecie, akurat zaschlo im w gardle i musza sie napic;) Albo wrecz jestem uprzedzany, ze moge wpasc na party ale chyba nie wezme tej panny ze soba. Moi znajomi, mowia, ze nie mogliby sie przespac z pierwsza lepsza kobieta, musza spedzic z nia wieczor, porozmawiac itd. nie zdarzaly im sie akcje jednorazowe na spontanie. A mi duzo, przez co dostalem etykiete, nie wiem jak to nazwac - skoczka. jestem na tyle silny, ze nie wywiera to na mnie wplywu doglebnie ale jest na tyle widoczne, ze zaczyna mnie zastanawiac 'hej to ze mna jest cos nie w porzadku, czy z nimi, 25 letnimi gosciami, ktorzy nie zasmakowali wiecej niz 1-2 cipek w zyciu' a moze po prostu jak to czesto bywa, za duzo obie strony mysla. Rzecz jednak smieszna i glupawa, warta wytluszczenia, ze ludzie z ktorymi zlopiesz piwo od mlodych lat, robisz glupie rzeczy, gdy znajda kobiete, nagle sa cacy a ty be.

zawsze traktuj ją jak równego sobie..