Witajcie, otoz mam jeden problem i kompletnie nie wiem co robic... Dzis spotkalem sie ze znajoma z uczelni ktora jest w zwiazku z moim znajomym (nie jakims dobrym ziomkiem tylko zwyklym kumplem) i z ktora krecilismy rok temu ale nie wyszlo bo nie mialem nawet jak sie za to zabrac..., oboje sie ucza ze mna w tej samej grupie, od ponad roku chcielismy sie spotkac sam na sam i pogadac, napisala do mnie ze musimy sie spotkac i potrzebuje rozmowy, mialem troche czasu wiec pomyslalem co mi szkodzi, spotkalismy sie i zaczelismy rozmowe, byla strasznie zdolowana , wspominalismy sp. przyjaciela ktory byl z nia poprzednio, pozniej rozmawialismy o jej obecnym facecie, chcialem jej pomoc, bo mowila ze nie wie czy czuje cos do niego, ze jest obojetna a on zbyt dziecinny i dziwny, chcialem jakos to naprostowac, mowilem aby przemowila mu do rozadku, szczerze pogadala i zaraz rozmowa przeniosla sie na nasz temat... zaczelismy wspominac stare czasyy sprzed roku, mowila ze zaluje ze to tak sie potoczylo i ze nie jestesmy razem... zaczela mnie przytulac a pozniej nie wiem jakim cudem sie pocalowalismy ;/ byla taka ucieszona... tak mocno mnie przytulala ze myslalem ze mnie udusi... poprosila abym ja odprowadzil, byla noc wiec pomyslalem ze nie puszcze jej samej w koncu to kawalek... odprowadzilem a w drodze powrotnej, zaczela pisac smsy ze chce sie znow tak spotkac sam na sam, nawet rozmawiajac o seksie sama powiedziala ze moglo by do czegos dojsc... , ze od roku czasu czekala na ten dzien... Nigdy nie bylem w takiej sytuacji, nigdy nikt dla mnie nikogo nie zdradzil i dziwnie sie czuje, sam nie zdradzilem jeszcze zadnej kobiety i pewnie tego nie zrobie... pytanie.. co ja mam robic? Ona tez mi sie strasznie podoba ale chyba to nie bylo by w porzadku, mowila ze nikomu nic nie powie i to bedzie wylacznie miedzy nami, ale boje sie... mam powiedziec ze to nie ma sensu, ze sie spoznilismy? sam nie wiem co robic i co jej powiedziec... co byscie mi doradzili...
powiem tyle:
gdzie się uczy i pracuje, tam się chujem nie wojuje hej!
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Pytanie czego Ty chcesz...?
Jak ona coś chce z Toba to niech zakonczy swoj zwiazek.
Tak bym powiedzial, bo za chuja nie zgodzilbym sie aby ktos chwile przede mna (czy po mnie) ruchal panienke
Zasady portalu
Chujowa sprawa..
Nie dość, że znasz kolesia z którym aktualnie jest, to do tego wszyscy troje jesteście w jednej grupie.
Druga kwestia, byłeś już z nią - coś się zjebało.. nie znamy powodu dlaczego, co się wydarzyło, że przestaliście się spotykać.
Z jednej strony nie wracamy do byłych, robisz świństwo koledze...
Z drugiej strony, who gives a shit?! Liczy się tylko i wyłącznie twoje szczęście w tym przypadku. Ty masz być szczęśliwy..
Jeżeli chcesz z nią spróbować jeszcze raz, (jesteś bogatszy o wiedzę z tej strony, jesteś o rok starszy z doświadczeniem blablabla, wiesz kurwa więcej jak to poprowadzić) i sądzisz, że będziesz szczęśliwy z tą dziewczyną to.. idź w to! Ale nie w sposób w który teraz to robicie...
Niech zerwie z nim jak najszybciej, wakacje są będziecie mieli komfortowe warunki do spotykania się (z grupy nikt nie musi wiedzieć, sytuacja zostanie "wychłodzona" - w październiku możecie pokazać się normalnie jako para). Inne rozwiązanie na pewno wprowadzi sporo kwasu w wasze środowisko, na pewno tego chcecie?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Ja ci powiem jak bym ja zrobił ale mam większe doswiadczenie , jestem starszy , dużo historii z dziewczynami i nie mam takiego poczucia wartości związku - więc troszkę jest inaczej niż to co ty myślisz.
Myślę że to już cię naprowadziło...
To indywidualna kwestia każdego człowieka. Co zrobić ? Czy to złe , czy dobre ? Bla Bla .
Masz w sobie jakiś system moralny ?
Jeśli jest to przyjaciel , powiedziałbym mu.
Zasada jest prosta . Nie lubię przebywać z ludźmi , którzy dokonują takich aktów, przynajmniej przymnie.
Kolejna rzecz. Jeśli to zwykły facet , nic nie znaczący dla Ciebie rób to co uważasz. To co jest dla Ciebie słuszne.
To nie jest złe . Zwykła selekcja.
I mała rada. Zachowaj do tego wszystkiego dystans , przynajmniej na początku.
Ta kobieta , śmierdzi mi tylko jej pozorami , jakie chce u Ciebie stworzyć.
Dziekuje wszystkim za pomoc, gdyby to mial byc ziomek nie odbil bym mu bo dla ziomka takiej rzeczy nie zrobie, to zwykly kumpel ktorego widze na zajeciach codziennie, chcialem jej napisac cos w stylu "tylko sie nie zakochaj" bo gdyby tak bylo, moglo by wyjsc wszystko na jaw i jak ktos napisal wyzej wnioslo to by sporo kwasu w nasze srodowisko. I nie bylem z nia wczesnej tylko od zawsze sobie podobalismy sie, krecilismy ale nie wyszlo bo nie mialem czasu na zwiazki. Powiem jej we wtorek ze bedziemy razem jak zakonczy tamten zwiazek w wakacje, choc pewnie znow bedzie do mnie lazla a ja jak debil ulegne... czas pokaze, dziekuje za pomoc!
To co Sneakers napisał.. Chce się z Tobą spotykac? Powiedz jej że musi zakończyc swój obecny związek, bo inaczej się nie bawisz ;]
Dare to be great ;]
Stary... ja jakies 5 lat temu odbiłem kumplowi laskę. miałem wtedy około 16 lat. Modosc, pierwsze ucczucie itd no nie dało się tego zatrzymać. Z kumplem pogodziłem się po roku. Do dzis jest to temat tabu w naszej paczce, ale nie załuje bo była to moja "pierwsza miłość". Ta dziewczyna to juz moja ex, ale spotykam się z nią do dziś głównie aby spedzic miło czas, ona chce powrotu, ale mnie narazie jeszcze ciagnie do innych lasek i ogólnie do zabawy ale wszystko sie moze zdarzyc;D
Trochę zboczyłem z tematu ale wniosek jest taki żę :
ONA I TAK Z NIM NIE BEDZIE WIEC CZEMU MIAŁBYŚ ODBIERAC SOBIE I JEJ PRZYJEMNOSCI;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Skoro jego zdradzi to Ciebie też. Nie będzie miała oporów.
Hlip Hlip, nie ma to jak samce alfa które po jednym pstryknięciu palcem jakiejś dziewczynki, kilku sms'ach (dobra esemesiorach bo jakbym napisał esemeciątkach to by zaraz powstanie wybuchło, bo przecież oni sms nie piszą) jest rozchybotanych emocjonalnie jak 13 - latka po pierwszym okresie.
Wiadomo wspomnienia fajne czasy nasto... letnie, pierwsze miłości pierwsze "ZDRADY" i te emocje... Stop, stop ale ty autorze nie masz chyba już 15 lat i nie chcesz się zaraz obudzić z ręką w nocniku?
Interesuje mnie tylko jedno jak szybko zajmie tej bezbronnej istocie zrobienie z Ciebie rasowego tampona ? I nastąpiło prawdziwe poruszenie... Tasz to rozmawiali przecież o przeszłym niedoszłym nieporozumieniu zwanym dalej nieudanym związkiem... Tasz to wszystko można zacząć od nowa... latanie z wywieszonym jęzorem i tego typu atrakcje turystyczne - "emocje".
Nie wiem czy ja jestem z innego świata czy mam po prostu dar analizowania swoich błędów, a może nie jestem na tyle leniwy żeby zajrzeć do niektórych artów, zwał jak zwał.
Wytłumacz mi tylko jedno dlaczego latasz jak pies za panna która tak naprawdę jeszcze nic nie zrobiła, czemu zastanawiasz się nad zdradą skoro droga do niej jeszcze daleka. Czemu tak łatwo Tobą manipulować ?
Jak dla mnie kobietka zrobiła sobie wieczór z "przyjaciółką" i patrzyła na Twoje reakcje jaki to męski i honorowy będziesz. Pomogłeś przecież obgadać jej obecnego "faceta" ona zaczęła swoje emocjonalne dyrdymały o "was" a tobie skrycie łeski poleciały po policzkach, ona przytuliła i pocałowała a ty byłeś w niebowzięty. Poźniej kwintesencja sms.. i rozmowa o seksie.
Ludzie czy to jest normalnie czy ja normalny nie jestem? Czy 21 letni facet rozczulający się nad wzmianką o niedoszłym związku jest facetem?
Nikomu oczywiście nie przyszło do głowy że to St może być bądź jakaś gierka z jej strony. skądże znowu przecież kobiety tego nie robią. A nawet jak się z Tobą prześpi to na dużo wiecej bym nie liczył. Albo będziesz zapchaj dziurą do czasu znalezienia lepszego modelu (optymistyczne założenie), szybkim skokiem w bok (nie najgorsze) bądź przyjaciółką z penisem (jak kto woli).
Ogarnij się i weź to przemyśl... Bo tego się czytać nie da.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Mento5
''Skoro jego zdradzi to Ciebie też. Nie będzie miała oporów. ''
Każda jest zdolna do zdrady, z oporami czy bez, ale jest zdolna, a cipowaci faceci sami popychają swoje kobiety w czyjeś ramiona. Innym problemem jest u kobiet ten tzw ''małpi syndrom'' , czyli kotłują się w chujowych związkach tak długo dopóki, dopóty nie złapią mocniejszej gałęzi. Może być chujowo naprawde w związku,ale one będą dalej twkiły w tym, aż ten przeciągany związek się rozjebie pod wpływem ''mega skandalu i wzajemnych jazd''. Kobiety wcale tak łatwo nie opuszczają swoich facetów, zdradzić owszem zdradzają łatwo, ale naprawdę odbić panne z długoletniego związku innemu typowi , który bądź co bądź jakiś tam poziom sobą reprezentuje ( np: finansowy ) wcale nie jest tak łatwo i tu wychodzi twoja gra. Panny na ogół rzucają takie typowe pizdy, które w związku się zaniedbały, są mega cipami i nie potrafią zarobić hajsu. Te na prawde ładne mają troche łatwiej, gdyż zdają sobie sprawę z atutów swojej urody i wiedzą, że łatwo znajdą swojego zamiennika, ale też niestety i one często trzymają się gałęzi dotąd, aż nie poznają gościa, który przebija ich ''misia'' na wszystkich płaszczyznach czyli : emocji/ zachowania, wyglądu ( chodzi mi tu o dbanie o siebie, finansów). Także przelecieć panne w związku jest łatwo, naprawdę łatwo wystarczy wyrwać ją z rutyny, ale wcale nie jest powiedziane, że ona zostawi swojego dotychczasowego misia.
Także autorze tego tematu jeśli bardzo ci się podoba, a kolega twój nie jest żadnym twoim bliskim kolegą to nie widzę przeszkód, żebyś się za nią nie brał. I nie zwracaj uwagi na gadanie, że ''jak i jego zdradziła to i ciebie zdradzi '' wcale to jest nie prawda, bo dradzić cię może nie tylko ona, ale i cnotka nie wydymka z katolickiej rodziny co napierdala pacieże rano i wieczorem jak zostanie porwana przez haryzmatycznego podrywającego. I uprzedzam jak chcesz ją zdobyć to: Nie rozmawiaj o jej problemach, możesz słuchać, ale też nie za bardzo i nie wnikaj w nie, o tym jak jest nieszczęśliwa w związku, o jej chłopaku, tylko staraj się być inny od jej chłopaka, pokazuj, że jesteś prawdziwym mężczyzną a nie chłopcem, że jesteś odpowiedzialny, czuły, wrażliwy ,a zarazem twardy, mający własne zdanie i własne życie. Porwij ją do swego świata i dąż do seksu,a ona niech dąży do związki. I przede wszystkim cierpliwość, cierpliść i jeszcze raz cierpliwość, nie wyskakuj ze swoimi uczuciami jak filip z konopi. Po twoim opisie facet już ją traci i straci niedługo czy to na rzecz ciebie czy jakiegoś innego gościa. Więc wystarczy, żebyś był ''inny'' i dążył do seksu, a nie do związku. Ale jak na razie swoimi poczynaniami kwalifikujesz się na jej ''KOLEŻANKA '':) nawet nie kochanka.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Alvaro w ogole czytasz bez zrozumienia... Nie chodzi o to ze ja sie rozczulam nad czyms nie udanym, rzecz w tym ze nie wiem co robic, oni sa ze soba juz rok, ona ma go dosc i zawsze chciala mnie, powiedziala ze zaluje a ja po prostu tez nie chce wyjsc na kogos ktory wpierdziela sie jak John Rambo w zwiazek i rozpierdziela wzystko na prawo i na lewo, ciagnac ja od razu do lozka, powiem jej jutro ze najpierw jak czegos bedzie chciala musi zakonczyc obecny zwiazek, ma na to cale wakacje, jesli mowila ze czekala na takie spotkanie rok czasu, i ze zawsze tego chciala zrobi to co uwaza za sluszne.
Bardzo dobrze rozumiem co napisałeś po prostu zwracam uwagę na inne szczegóły. Nie lubię pisać zbyt dosłownie i dosadnie bo lubię ludzi myślących ale niech będzie.
1. To że ona opowiada jak jej źle teraz i jak jej było dobrze (z tobą) to jeszcze nic nie znaczy. Może chciała sobie pogadać, może chciała Cię sprawdzić, może... a co to kogo obchodzi co ona chciała.
2. Chciała żebyś ją odprowadził, mogłeś od razu ją jakoś pozytywnie zaskoczyć, jeśli Twoja teoria jest prawdziwa, czekała jedynie na impuls.
3. Pomyśl czy prawdziwy facet pyta się czy ma pomóc w zdradzie jakiejś dupy czy nie ? A co ty nie masz jaj żeby podjąć decyzje samodzielnie? Jak będziesz chciał ją szybko pocałować to na czacie napiszesz?
4. Czy rozmowa o seksie w sms jest na tyle poruszająca żeby w ogóle się nią przejmować ?
Jak dla mnie sytuacja do rozegrania w jedną i druga stronę, tylko ty musisz być facetem a nie podniecać się każdym jej pierdnięciem.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Gen wlasnie mi o to chodzi, nie chce zjebac opini o sobie... dostalem wlasnie wiadomosc ze przemyslala sobie to wszystko przez noc, ze jest glupia ze sie z nim zwiazala bo dziwnie sie z nim czuje i ze mnie kocha ; /. Pisze ze moge o niej zle pomyslec i nie wiadomo co ale taka jest prawda i chce cofnac czas... Napisalem jej ze jutro o tym pogadamy, na pewno nie rzuce sie na nia jak sep na padline, powiem ze najpierw musi zalatwic sprawe z nim, odczekac przedewszytkim jakis czas i wtedy pomalu cos moze zdzialamy. Alvaro moze to sie wydaje Tobie smieszne wszystko ale pytam bo nigdy nie mialem takiej sytuacji, chce w to brnac ale bez zjechania zdania o sobie, nie chce aby pozniej mysleli o mnie jak o chlopie ktory odbil dupe drugiemu, choc zdanie innych powinno mnie jeb** ale w grupie mam tez blizszych znajomych, ktorzy znaja moich ziomkow i to moglo by sie potoczyc dalej i co raz dalej, czego nie chce...
przecież doskonale wiesz jakie są konsekwencje i jakie mogą być zyski...
Trzeba jedynie zdecydować co jest dla CIEBIE najlepsze, bo nikt inny za Ciebie decyzji nie podejmie... Twoje życie Twój wybór. Lubisz jak ktoś decyduje za Ciebie ? Zawsze można powiedzieć aż to wredne małpy źle mi doradziły piździelce ale konsekwencje i tak poniesiesz sam. Jeśli Ci to ulży to powiem zdradzaj... ale zmień postawę masz być stabilny a nie rozchwiany. wiem że widok rozgrzanej cipki jest fajny ale bez przesady.
Nic co napisałeś nie było dla mnie śmieszne, jak każdy tutaj staram Ci się pomóc i wytknąć błędy żebyś mógł przemysleć sytuacje i je naprawić.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/