Cześć wszystkim. Otóż mam pewien problem, chujowo mi z tym.
Mianowicie w przeszłości(jestem z nią już długi czas) przeprowadzałem z laską rozmowę na temat naszych wcześniejszych partnerów sexualnych.
Ona się zarzekała, że jestem jej pierwszym a błonę straciła przez tampony..
Dowiedziałem się przypadkiem, że ponoć miała przede mną kogoś. Jak na to patrzeć?
Dała dupy nie dała co to za różnica ?
Jeśli cię okłamała to masz dwie opcje
- Ukarać ją jakąś intrygą dzięki czemu twoje ambicje będą zaspokojone.
- Dać jej spokój może po prostu się wstydziła .
Podam ci to na przykładzie;
Adrian i Marek wiszą ci kasę, pierwszy z nich 40 zł a drugi 500 zł. Obojgu darujesz karę i teraz powiedz mi który z nich będzie bardziej ci wdzięczny ?
Niesamowite jest to, że ten portal zrzesza grono osób, które zamiast pytać JAK, pytają co zrobić.
Trochę samodzielności. Podejmij decyzję, a wtedy ewentualnie pytaj jak to wykonać.
Pytania pomocnicze:
- Czym dla Ciebie jest zaufanie i prawdomówność?
- Jak istotne jest dla Ciebie zaufanie i prawdomówność?
- Co możesz zaakceptować, a czego nie możesz?
- Jeśli nie możesz, to co robisz?
Decyzję znasz, albo masz jaja, trzymasz się jej i ją skrupulatnie realizujesz, albo dryfujesz.
Ja Ci nic nie zaproponuję - nie chcę byś przenosił odpowiedzialność na zewnątrz. Dlaczego? Bo stać Cię na więcej.
Chłopaka stać na samodzielność, to w jakim celu trzymać go przy pępowinie.
Ale ku*wa hipokryzja się ujawnia u Ciebie kolego.
Twój wpis na forum: "co zrobić żeby[...]"
'Zapomniał wół jak cielęciem był.'
Podkreślam - moim zdaniem; jedno kłamstwo czy kłamstewko zwykle ciągnie za sobą kolejne, a jeśli nie to daje nazwijmy to "większą swobodę" w działaniu u kłamcy - skoro raz się udało kogoś wychujać to następnym razem też się uda, rozumiesz ?
Dlatego uważam, że tego typu spraw nie należy olewać. To w jaki sposób jej to wygarniesz zależy tylko i wyłącznie od Twojego podejścia do tematu. Wcale nie musisz mówić o tym od kogo się tego dowiedziałeś, jeśli jesteś tego pewien w 100% to po prostu powiedz, że wiesz. To czy dasz jej kolejną szansę czy jej podziękujesz za wspólnie spędzony czas to też tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Tyle ode mnie, pozdrawiam.
ale po chuj cie obchiodzi jej zycie przed Toba? moze bala sie jak zareakujesz albo ze wyjdzie ze jest jakas hmm latwa . Spokojnie to nie jest jakies wielke klamstwo zebys odrazu sie tym przejmowal
jej przyjaciołka Ci zaufała mowiac Ci o tym
nie wiem czy ja tam lubisz czy masz dobre relacje z nia ale generalnie nie powinienes zawodzic niczyjego zaufania, tak jakbys nie chciał, zeby Twoje zawodzili inni ludzie
Nie mow swojej dziewczynie od kogo wiesz, wgl nie mow ze wiesz. Na spotkaniu porusz kwestie zaufania i prawdomownosci w zwiazku na zasadzie jakiejs historii czy czegos takiego
moze samo ja tknie ze Cie okłamała i problem sie rozwiaze
Powiedz zyciu TAK !!!
ehh panna Cie okłamała. Nic nowego.
Wszyscy kłamią
W polityce kłamią,w sejmie kłamią, w mediach kłamią,księża kłamią, adwokaci kłamią. Wszyscy kłamią !
Panny kłamią, faceci kłamią.
Koleś zaliczył 2 laski a kłamie i chwali się kolegom że już 8.
Laska puściła się z 5 a powie że z 2.
Poszła na piwo z kumplem,powie że z koleżanką.
Przeliże się po tajniaku z kumplem mały wypadek pod wpływem alkoholu to Ci o tym nie powie bo po co małżeństwo czy związek niszczyć jednym błędem,że pocałowała się z kumplem.
ehh taka prawda że każdy kłamie. Może są jakies wyjątki,ale wyjątek tylko potwierdza regułę. Każdy kłamie chociaż w najmniejszych bzdurach i pierdołach to każdemu zdarzyło się skłamać.
Oki koniec mojej filozofii !
Co zrobisz to zalezy tylko i wyłącznie od Ciebie. Ktoś Ci poradzi byś ją rzucił w huj. Ktoś byś ją zmusił do wyjawienia prawdy i zaczął awanturę a ktoś żebyś odpuścił. Zrobisz co uważasz. Sam zadaj sobie pytanie czy to dla Ciebie takie istotne czy miała kogoś przed czy nie ?
A może rzeczywiście to tampon tylko ta Twoja koleżanka kłamie ? 100 % pewności nie masz nie ? Może pokłóciły się może jakas zemsta lub ma niewyjaśnione powody
Stary pewnie tak pokierowałeś rozmową, że laska czuła presje i dlatego tak powiedziała... Wyluzuj troszkę
Ważne że jak z Tobą jest to jesteś jedynym... Bo jesteś? 
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
Robisz z igły widły. Uważam ,że nie ma co takimi głupotami sobie głowy zawracać. Ok możesz jej zwrócić uwagę na temat kłamstwa bo nie była z tobą szczera. Ale to jet przecież bzdura i sprawa małego kalibru. Nie ma co sobie pierdołami głowy zawracać kogo miała w łóżku, jaki był, i ilu miała. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
eM- nie dobijaj go:P
Nie fajnie,ze Cie okłamała. Na pewno to tez by mnie zdenerwowalo. Ale kobiety takie sa.."Lepiej bedzie jak mu nie powiem prawdy ..naprawde tak bedzie lepiej..".
Facet szybciej sie przyzna do zdrady niz kobieta!! to wiadome od dawna jest, wiec Ty nie masz AZ tak duzego problemu jak niektorzy mają (i nie zdaja sobie sprawy). Sprobuj nakierowac nastepnym razem rozmowe na ten temat, może to ją ruszy i Ci sie przyzna. Sprobuj rozpoczac rozmowe od tego,ze np. rodzice Cie wychowali od malego zeby ZAWSZE mowic prawde, nawet najgorsza.I nie rozumiesz ludzi ,ktorzy siebie oklamuja nawzajem bo jaki to ma cel? I wedlug Ciebie to jest podstawa zwiazku i wiąże się to z zaufaniem. Cos wymyslisz:)
Ja wrażliwy jestem na kłamstwa, intrygi itp. więc pogadałbym z nią na temat szczerości i zaufania które zawiodła. Bo jeśli dziewice tak boli jak podczas pierwszego razu się im błonę przebija to co ona z tym tamponem robiła ? Nie wspominając już, że tampon jest bardzo mały w porównaniu do penisa.
@BAYT Od bzdur się zaczyna.