Witam.
Mam pewien dylemat, otoz.. Jestem w zwiazku z dziewczyna od 3 tygodni. Na poczatku, wszystko bylo ok, pare spotkan, rozmowy i jakos tak wyszlo, ze stalismy sie sobie bliscy. Dziewczyna troche niesmiala i niezdecydowana, uczymy sie razem w klasie, wiec widzimy sie dosyc czesto, ale problem tkwi w tym, ze ciagle wymiguje sie od spotkania ostatnimi czasy. Raz nie moze, raz nie ma czasu, ogolnie to rozumiem bo nie mieszka w tym samym miescie, co ja, ale tez niedaleko. Cos okolo 15km. Rozmawialem juz o tym z nia, niby rozumiala, ale temat schodzi ciagle na dalszy plan. Wiem, ze jej zalezy bo nieraz przepraszala za brak czasu, ale to juz sie zdarza zbyt czesto. Tak wiec moje pytanie brzmi: co zrobic aby doprowadzic w kooncu do spotkania? Prosze o rady.
Zależy, bo przepraszała, powiadasz?
Czy ona proponowała ostatnio jakieś spotkanie, a Ty odmówiłeś?
Ile razy proponowałeś spotkania?
Odpuść. Jeśli się odezwie, lub sama zaproponuje spotkanie to wtedy uderzaj.
jeśli ty ciągle proponujesz spotkania to zaniechaj tego, zobacz jaka będzie jej reakcja. 15 km to nie odległość
Proponowala, na poczatku,a teraz zero inicjatywy z jej strony. Proponowalem pare razy i zawsze bylo to samo, "nie dam rady, nie moge". Nie wnikalem w to, mowilem "ok, rozumiem" i odchodzilem, ale z tego co wiem to w tym czasie gdy chcialem sie spotkac, nie miala zadnych powaznych zajec. Ostatnio wlasnie w ogole nie zaczynam tego tematu i z jej strony nadal zero checi na spotkanie.
No to nie ciagnij tak do tego.. Bo wygladasz mi na królika, któremu powieszono marchewke przed nosem i tek królik nieustannie próbuje ja dogonic.
Niech marchweka sama spadnie i wtedy bedzie Twoja.
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
olej czasowo, tzw. "chłodnik" - poczekaj na jej ruch..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Jest taki znany cytat ,, Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie '' : ) Skoro ona Ciebie przysłowiowo zlewa bo tak można to nazwać to Ty zlej ją a zobaczysz że na efekty długo czekać nie będziesz musiał .
Bo w życiu trzeba mieć twardą dupę.
Według mnie to zwykła wymówka. powiedzmy, że chcesz się umówić z jakąś kobietą i ona używa tego zwrotu - nie to nieprawda, że ona go niema, po prostu Ty nie jesteś odpowiednio wartościową osobą w jej życiu, na którą chce poświęcić swój czas. Zawsze można się umówić, dzisiaj jutro czy za tydzień jeżeli jesteś dla niej ważny.
Każdy ma tyle samo czasu a na co go zużywamy to kwestia priorytetów. Jeżeli nie chcę się z kimś spotkać, czy czegoś zrobić to kwestia, że nie leży mi to w moich wartościach lub kłóci się w danej chwili z ważniejszymi dla mnie rzeczami.
Warto przemyśleć ?
Odpowiedzi co robić masz wyżej, a żeby uniknąć na przyszłość takich sytuacji MUSISZ zwiększyć swoją wartość w jej oczach by to ona pragnęła się z Tobą spotykać, bo takie wymuszanie "na siłę" do niczego dobrego was nie doprowadzi.
Okej, na pewno sie zastosuje do rad, ale chlodnik zastosowac po calosci, czy tylko wobec spotkan? Bo w szkole ogolnie gadamy, ale to nie daje pelnych mozliwosci.
@UP
Warto, warto. Ale co mam myslec jesli daje mi do zrozumienia, ze jej na mnie zalezy (nawet to mowi) i wiele innych rzeczy?
Czyżby inny na horyzoncie?
Słuchaj. Moja laska żeby się spotkać jest skłonna opuścić zajęcia, przyjechać do mnie- ma 35 km. A wiesz czemu? Bo rozegrałem wszystko jak należy. Nie odpisuje zaraz na sms. Czasem wogle;)
jak mam iść z kumplami na piwo- to idę. Odwołuje spotkania lub przesuwam termin. Oczywiście nie w ostatniej chwili. No i jestem cały czas gotowy od niej odejść- nawet teraz.
Mento5
Rozumiem, ale spojrz na moj wiek, a na swoj. Dziewczyny w moim wieku, a Twoim to duza roznica. Ja staralem sie to dobrze rozegrac, moze nie bylo mistrzowsko, ale jak na moje doswiadczenie (male) bylo raczej dobrze.