witam wszystkich
Z racji, że nie mogę spać przedstawię niżej problem, nad którym sie zastanawiam od kilku dni, mianowicie rodzice moich koleżanek i targetu.
Spotykaliśmy się regularnie od miesiąca, aż nadszedł "dzień sądu"
Mianowicie - jadę autobusem do nich, umówiony z trzema pannami, kumpel robił auto więc powiedział, że dojedzie. My - 19 letni uczący się na błędach faceci, one małoletnie dziewczyny, dwie o 3 lata młodsze od nas, jedna 15 latka. Znajomość tylko i wyłącznie "koleżeńska", lecz jedna z "szesnastek" to mój target, który powoli, lecz sukcesywnie poznaję i działam w kierunku "związku", kino, zainteresowanie z jej strony, przytulanki etc. Wszystko szło coraz lepiej i szybciej, dopóki nie przyjechałem na miejsce i nie zauważyłem nikogo. Chwilę zaczekałem za nimi, przeciez mogły skoczyć do sklepu etc. Po 10 minutach dzwonię do jednej gdzie są... odbiera i cisza w słuchawce... Ok, może fon jej sie zepsuł? Dzwonię do drugiej i odbiera jej ojciec, którego znam od urodzenia. Prosze go aby mi ją podał do słuchawki lecz odmawia i nie komentuje tego. Okej. Dzwonię do trzeciej, odbiera jej mamusia
Jest xyz? "nie ma i już nie będzie" ;o
No to ciekawie. Na drugi dzień wiem, że rodzice zakazali się im z nami spotykać "bo jesteśmy za starzy dla nich" i wszystkie mają takie coś jak szlaban. OD tamtej pory dzwoniłem trzykrotnie do nich i dupa. Zero odzewu i reakcji z ich strony. Dobra to teraz moje pytanie:
Jak to wszystko odkręcić? Aby one nie miały przeze mnie prze..ne i abym nie zachował się jak ciota i nie robił podchodów. Nie chcę wbijać do żadnej do domu, bo wiem, ze będzie jeszcze gorzej. Dać im czas? Czy jak to rozegrać? Chce kontynuować tę znajomość, bo po prostu są fajnymi koleżankami i zawsze jest szansa na poznanie bliżej osoby, która mi się podoba. Nie chcę tego zepsuć w ten sposób, chcę trochę się pouczyć aby wykorzystywać takie rzeczy "na starość". Jak na małolaty coś tam w głowach mają, lecz po tej akcji już nie wiem czy będzie tak różowo.
Ehh Panowie a nie lepiej w swoim wieku poszukać, bądź troszkę starszej ? Tosz to w tym wieku te dziewczynki mają siano we łbie prze okrutne, ciągłe zmiany nastrojów poza tym rodzicie którzy pilnują jak ceber swoich pociech co by za szybko dupy nie dała i bachora do domu nie przyprowadziła...
A tak poza tym co ma taka dziewoja co odpowiada 19 letniemu chłopakowi ? Chyba jedynie łatwość w zdobywaniu.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Jedyne rozwiązanie to właśnie pogadać z rodzicami (w twoim przypadku z ojcem jednej z nich, którego dobrze znasz).
Masz 19 lat, to nie dziwie się rodzicom, sam postaw się na ich miejscu. Ja na miejscu ojca to bym córkę dopiero w wieku 18 lat z domQ wypuścił
Mialem kiedys podobna sytuacje. Bedac jeszcze w gimnazjum spotykalem sie z 2 lata mlodsza dziewczyna. Wszystko bylo fajnie, ale w pewnym momencie zadzwonil jej ojciec do mojej Matki i wyplakal swoje obawy, proszac zebysmy sie nie umawiali. Moja Matka nie robila problemow, zapytala mnie tylko czy warto sie meczyc i czy nie latwiej zajac sie inna. Tak tez zrobilem i bylo ok. Pol roku pozniej ojciec tej laski wyluzowal i znalazla typa - mojego kumpla. Kumpel mial prawdziwa droge przez mękę.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
dzięki panowie za rady, owszem - jak to małolaty mają trochę siana w głowie, ale w czwartek wbiję do mojego targetu do domu, spróbuję wcześniej się umówić przez telefon że wbiję w miarę możliwości a jeśli nie to trudno. Rozpocznę luźną gadkę z jej starszym i zobaczymy, jak będzie stawiał problemy to sobie odpuszczę, jeśli nie to będę działał.
Kim jesteś? Jestem sobą.
Gdzie jesteś? Jestem tutaj.
Kiedy jesteś? Jestem teraz.
eeeee? Wbijać do domu?
Chłopie, one mają po 16 lat...
Co Ty w tym widzisz? Fiu bzdziu we łbie, narobi Ci jeszcze sporo jazd, problemów.
Spożytkujesz swoją energię bezcelowo, będzie KC mooooooooże w co wątpię dociągniesz do FC po roku.
Ale czy warto? Masz 19 lat, jesteś w zajebistym wieku, możesz rwać laski 18-22 bez problemu! Na prawdę chce Ci się użerać z gówniarami i ich rodzicami?
Będziesz chciał pojechać na wakacje z dziewczyną - będziesz miał żyliard batalii rozmów i inne wstrętnego gówna z jej starymi.
Zechcesz zabrać ją na imprezę - patrz wyżej
Sam sobie zakładasz niepotrzebnie kajdany na ręce, po chuj Ci to?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
masz 100% racje w tym co piszesz, lecz uczę się wszystkiego powoli, po półtora roku intenstywnej pracy nad sobą widzę już efekty, z cipy stałem się wreszcie osobą, z której jestem zadowolony, lecz nadal, mimo wielu nr dziewczyn w kontaktach nie mam chęci kręcić z nimi bo mnie nie rajcują.. Chcę po prostu spróbować, pojadę, pokaze że mam jaja i że jestem facetem, jeśli nie wyjdzie to TRUDNO, nic się nie stało i lecimy dalej, za 2 dni będzie sobota, wypadzik na "party" i coś się wyczai... Po prostu ta dziewczyna mi się trochę podoba i chcę, mimo znanych mi wielu przeszkód, które będa arcyciężkie do pokonania działać i czuc się jak facet, który robi to, na co ma ochotę. Będę się uczył na błędach, byc może za 3 lata nadarzy się taka sama sytuacja, tylko, że z 19 letnią dziewczyną, która też będzie miała pokur.. rodziców i co? Ani be ani me, od tak dla treningu i zakończenia gdybania pojadę, zrobię swoje i wyjdę z wiedzą, że zrobiłem to co chciałem, będąc pewnym siebie, nie bojac się niczego i nie troszcząc się o to, czy przekonam ich do siebie czy nie, nie jedna panna jest na świecie...
Kim jesteś? Jestem sobą.
Gdzie jesteś? Jestem tutaj.
Kiedy jesteś? Jestem teraz.
nie omieszkaj opisać jak się historia skończyła, po twoim spotkaniu z jej ojcem.
luz, będę działał, w czwartek po meczu rozpoczęcia euro skoczę do nich, jak nie wyjdzie nikt bo "coś tam" to pierdziele, szkoda czasu, jak wyjdą to pogadamy chwilę ;p mam zajawkę ale dopnę swego
dzięki za komenty, spróbuję i wyciągnę wnioski na przyszłość
Kim jesteś? Jestem sobą.
Gdzie jesteś? Jestem tutaj.
Kiedy jesteś? Jestem teraz.
Mecz rozpoczęcia Euro jest w piątek.
Co do reszty, to wiesz, trudno się dziwić jej rodzicom. Spójrz, masz 19 lat, 3 lata różnicy w tym wieku, w przypadku laski 16- letniej to jednak sporo. Szczególnie w wyobrażeniu jej rodziców, bo uwierz, że oni spodziewają się, iż starszy chłopak może już czegoś konkretnego od ich córki oczekiwać, a to pewnie nie do końca im odpowiada, bo to taki okres, w którym córkę trzyma się jeszcze pod kloszem, różne zakazy etc.
Co do tego, co napisałeś, że może za 3 lata będziesz miał podobną rozmowę z rodzicami 19- letniej dziewczyny i zdobędziesz teraz doświadczenie, to też nie do końca jest tak, bo uwierz, że rozmowa z rodzicami 16- letniej i 19- letniej dziewczyny to jednak zdecydowanie co innego, bo inna jest też sytuacja. W tym wypadku serio 3 lata robią dużą różnicę.
Ja bym odradzał, bo to jeszcze w tym wieku rozpierdol za duży w głowie jest i różne jazdy są na porządku dziennym.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Musisz po prostu zapytać jej taty co jest nie tak, i że jeżeli sobie nie życzy tego abyś się z nią spotykał to uszanujesz jego decyzje, itp itd. - taką gadkę, w tym stylu, na pewno (musi) docenić.
Nie mam pomysłu...szczerze...może na razie zostaw to w spokoju i poczekaj aż się uspokoi i same się odezwa?Jak zrobiłeś dobry attract to to zrobią tak czy siak...i wtedy z nimi pogadasz i wszystko ustalisz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
nadszedł mały zwrocik akcji - target był na gg i się odezwałem, co później okazało się słusznym wyborem. Porozmawiałem i przedstawiłem sytuację jak się przedstawia, poprosiłem o wytłumaczenie ocb. Widziałem jej zakłopotanie, zaniepokojenie i frustrację że nie spotykamy się. Jej matka powiedziała, że "mamy po 20 lat i chcemy kolegowac sie z takimi malolatami jak one, ze chcemy zdobyc ich zaufanie i je wykorzystac"
Skomentowałem to, niestety narzuciłem nam i im ramę "koleżanek i kolegów", co było błędem no ale cóż, Polak mądry po szkodzie. Napisałem, że jutro do niej zadzwonię, niech przemyśli moje słowa, bo chcę porozmawiać z jej rodzicem/ami i spróbowac przekonać ich i was dziewczyny do nas, ze jestemy ludzmi przy ktorych jestescie bezpieczne, na ktorych mozecie polegać i przy których nikt was nie skrzywdzi. Dodałem, że nawet jak wyjdzie kicha, uszanuję ich decyzję i nie będę zaborczy. Chcę porozmawiać z jej rodzicami aby przekonać ich do nas, że się mylą. Po rozmowie z nimi, jak to wyjdzie to okej, jeśli nie to ja i kumpel nadal jesteśmy dupkami. Zaznaczyłem, że gdy ich rodzice mimo chęci kontynuowania znajomości ze strony dziewczyn bedą nieprzyjaźnie nastawieni na nas, ta znajomość zamarznie, bo nie rajcuje mnie taka sytuacja. Ona mi jeszcze prawiłą że to nie jest dobry pomysł, że jej rodzice są cięci itd, napisałem wprost, że bez rozmowy się nie obedzie jeśli one chcą kontynuować znajomość.
Czekamy do jutra, dodałem jej na koniec, że nie jest dla mnie dzieckiem i wiem, ze podejmie właściwą decyzje. Połową sukcesu będzie jak zobaczę się z jej rodzicami, wtedy będzie git, bo będe wiedział na czym stoję. Jeśli beda mieć na nas wyrąbane to daje sobie spokój, tak jak mówicie - małolaty i siano w głowie. Jutro się okaże czy maja coś w głowie czy nie i jeśli wyjdzie klapa, to nigdy się nie dowiedzą, co straciły
Bez spiny, peace
Kim jesteś? Jestem sobą.
Gdzie jesteś? Jestem tutaj.
Kiedy jesteś? Jestem teraz.
Ziew...
Tyle energii w taki pojebany sposób zmarnowane
Chłopie, portki na dupę buty na nogi i idź się bawić życiem.
Pokazujesz tylko i wyłącznie swoją desperację.. Gwarantuję Ci, że jeżeli ONE by były na prawdę wami zainteresowane same by rozwiązały ten temat, odezwały się do was i stanęły na głowie robiąc wszystko aby było ok.
Wkręciłeś się jak pojebany i jeszcze nie chcesz się do tego przyznać. Olej, przestań idealizować jakieś nastoletnie siksy, tracisz czas energię - będziesz jeszcze tego żałował.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Tak...po porostu rób dalej to co zaplanowałeś i postanowiłeś i tyle a o wynikach się przekonamy...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
koniec
"z koleżanką doszły do wniosku że nie chcą kontynuować tej znajomości", totalna obojętność na mnie, z moim kumplem gadają, eh, no trudno. Trzeba dalej pracować i poznawać panny, dzięki za porady panowie, na przyszłość jest nauczka że z 16 - latkami nie wychodzi nic mądrego. Peace
Kim jesteś? Jestem sobą.
Gdzie jesteś? Jestem tutaj.
Kiedy jesteś? Jestem teraz.