Witam wszystkich.
Sprawa wygląda tak:
Jest target,jest zainteresowana,kino,kc na każdym spotkaniu,rozmowa o seksie jak i "wyższych" uczuciach.
Wszystko idzie fajnie,zawsze kiedy zadzwonię i zaproponuję spotkanie,czy to zaplanowane,czy spontaniczne bardzo chętnie się spotyka i miło spędzamy czas. No właśnie,ale wszystko kiedy ja coś zorganizuję,zaplanuję,sms-y i fejsbuk ograniczone do minimum,praktycznie 0,dlatego właśnie że zawsze ja muszę zacząć pierwszy.
Panowie,jak ugryźć sprawę,tak żeby to ona wyszła z jakąś inicjatywą ?
facet zawsze na poczatku troche wiecej inwestuje buduj attraction i w pewnym momencie zobaczysz ze sie wyrowna, ale nie badz natarczywy nie dzwon co dwa dni niech zateskni..
"Panowie,jak ugryźć sprawę,tak żeby to ona wyszła z jakąś inicjatywą ?"- Daj jej zatęsknić za Tobą, zerwij kontakt, by się przekonać ile jej czasu zajmie przypomnienie sobie o tobie, potem jak się odezwie, to rozmowa z nią w cztery oczy, że ona również jest zainteresowana Twoją osobą i powinna inwestować w waszą znajomość troszeczkę więcej energii, nie jesteś jej pieskiem, żeby latać za nią prawda? Jesteś wartościowym mężczyzną prawda? Więc dlaczego ona się nie może trochę postarać o leprze relacje?
CHŁODNIK KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Zasady portalu
Ja zawsze na 3-4 spotkaniu mowie: "lubię jak dziewczyna również proponuje spotkania i wspólne wyjścia. Z czasem może być tak że moja inicjatywa się skończy i się nie odezwę". W Twoim przypadku widać że dziewczyna jest zainteresowana więc daj jej szanse samej pogłówkować i zatęsknić tak jak KERMIT pisał
Dobra, a co jeśli dziewczyna mówi, że ona uważa (została tak wychowana), że to chłopak powinien wychodzić z inicjatywą i zapraszać ją w różne miejsca. Ja mam podobną sytuację jak cezz i jak powiedziałem o zaproszeniach od niej to tak mi odpowiedziała.
Jak to ujęto wyżej, uświadamiasz jej w formie kwalifikacji, że jest w błędzie i że w pewnym momencie może się skończyć babci sranie i możesz się przypadkiem nie odezwać.