Jestem w związku z dziewczyną w moim wieku. Jednak ona mi nie pasuje, więc chcę to zakończyć. Tylko jest jeden problem. Widzę, że jej zaczęło zależeć. Jak dziś przychłodziłem relację, to zaczęła mi mówić, że jej na mnie zależy itp.
Teraz pytanie. Czy jest jakakolwiek szansa, że zrywając z nią nie zranię jej? Jeśli nie, to jak sprawić, aby cierpiała jak najmniej?
"trzeba mieć jaja jak super sayian"
Powiedz jej prawdę i to skończ, co w tym takiego trudnego?
__________________________________________________________
"Ci którzy chcą mieć od razu wszystko.. dziewczyny, szampana, szmal, nie zajdą daleko..." `Scarface.
Spokojnie, nie mam problemu, żeby to skończyć. Jednak pluję sobie w brodę, gdy dziewczyna cierpi. Szczególnie przeze mnie, więc szukam sposobu na uniknięcie tego.
Ciężka sprawa. Powiec jej to poprostu ze nie czujesz do niej tego co powinieneś i uważasz ze tem związek nie ma sensu.
Albo powiec jej że ją zdradziłeś wtedy ona z tobą zerwie i po problemie
Bedzie bardzo ciezko. Mlode dziewczyny sa bardzo emocjonalne. Cokolwiek zrobisz i tak ja zranisz.
Ja bym poleciałz tekstem że nie pasujemy do siebie lub miedzy nami nie ma tego czegos.
Jest sposób. Znajdź kumpla, który się nią zajmie;) a potem przeczytaj jeszcze raz lewą stronę i rób dokładnie odwrotnie:)
"a potem przeczytaj jeszcze raz lewą stronę i rób dokładnie odwrotnie:)"
Nie. Odsyłanie do lewej nie czyni cię fajnym. Zapamiętaj i nie grzesz więcej.
Chcesz się rozstać bez bólu? W takim razie to Ty musisz spierdolić, a kumpel-plaster przyspieszy akcje. Odsyłanie do lewej to nie atak na Twój poziom wiedzy tylko metafora powyższego:)
"a potem przeczytaj jeszcze raz lewą stronę i rób dokładnie odwrotnie:)"
hehehehe...masz + za ten text
nie ma pożaru bez ognia...

angaż w każdym rodzaju boli, jeśli widzisz że jej zaczeło zależeć - to zakończ to póki ona się dopiero rozkochuje, bo jak się rozkocha na maksa, to potem będziesz miał ją na sumieniu i jeszcze możliwe, że będzie Cię rozpaczliwie prześladować, a to już nie jest takie przyjemne...
Tak czy siak, co nie wymyślisz to jakiś ból i tak będzie, jedyne wyjście bezbolesne jak dla niej (bynajmniej bez twojego udziału w jej myślach) jej takie, żeby się zakochała w kimś innym i właśnie tutaj może wkroczyć jakiś kumpel, a na to potrzeba czasu i to może pogorszyć sprawe..
najlepiej szczera rozmowa i tyle, powiedz po prostu co czujesz, a raczej - czego nie czujesz...
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Jak najszybciej byc SZCZERYM.
Zasady portalu
Zrób to po męsku. Bez jakiś głupich gierek z kolegami (przecież on też w końcu będzie musiał ją opuścić).
Życie jest brutalne, ta dziewczyna tak czy owak dostanie od kogoś kopniaka, owiń więc buta w bawełnę, uświadom jej że to nie był zmarnowany czas.
'Nie chcę abyśmy się za jakiś czas znaleźli w miejscu kiedy nie będzie nas łączyło nic oprócz nieudanego związku. Mam nadzieję zachować tylko dobre wspomnienia związane z Tobą i z naszą wspólną przygodą. Mamy tylko jedno życie i jedną szansę aby spróbować być szczęśliwym, musimy iść dalej albo totalnie się wypalimy i w tym wszystkim zatracimy cały sens. Rozstaję się z Tobą, ale nie myśl o tym jako o "końcu", "zerwaniu", "porzuceniu". Tak naprawdę nasz związek to tylko jeden z licznych przystanków na drodze. Tylko zapamiętaj ten czas dobrze, tak jak i ja już go wspominam.'
Już tu byłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.
Teraz inny pseudonim, inne cele, inne problemy.
Codziennie wielu nowych userów pisze na forum jak to zrobić. Pionierem był Kuba o ile się nie mylę, polega to na sfrajerowaniu się tak, aby kobieta sama Ciebie rzuciła, miało to być używane w celu "zostawienia kobiety lepszą niż się spotkało". Tylko nie wiem ile taki proces może trwać i jak bardzo odbije się to na opinii publicznej, social może gwałtownie spaść w dół.
" Codziennie wielu nowych userów pisze na forum jak to zrobić. Pionierem był Kuba o ile się nie mylę, polega to na sfrajerowaniu się tak, aby kobieta sama Ciebie rzuciła, miało to być używane w celu "zostawienia kobiety lepszą niż się spotkało". Tylko nie wiem ile taki proces może trwać i jak bardzo odbije się to na opinii publicznej, social może gwałtownie spaść w dół."
"
Chcesz się rozstać bez bólu? W takim razie to Ty musisz spierdolić, a kumpel-plaster przyspieszy akcje. Odsyłanie do lewej to nie atak na Twój poziom wiedzy tylko metafora powyższego:)"
Masakra, aż szkoda normalnie się wypowiadać...
A co do rozstań, bolą, bolały i boleć będą w mniejszym lub większym stopniu...zawsze.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Masakra- masz rację. Uważam, że dogadzanie lasce łagodnym rozstaniem to lekkie frajerstwo. Bo z drugiej strony czy ona miałby takie humanitarne podejście w stosunku do nas? Nie! Ale chciał rady- no to ma.
Moja rada: powiedz szczerze o co chodzi, co chcesz dla siebie i tyle. Nie owijaj w bawełnę. Powiedź prawdę. Jesteś przecież facetem. Jakieś gierki i pierdolenie emocjonalne zostaw laskom. Zrywasz, mówisz co i jak i po sprawie.
Jak kolega wyżej zauważył - laski jak zrywają, to w dupie mają, co czujesz. Do tego jeszcze nie mówią prawdy tylko kręcą, lawirują, kłamią w żywe oczy.
Ja jestem za jasnym stawianiem sprawy, pokazujesz, że masz jaja i nie boisz się jej reakcji. Poza tym spytaj jej się, czy chciałaby być z kimś na siłę ? No właśnie.
Powodzenia.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Nie da się zakończyc związku bez bólu... Sęk jest jednak w tym, ile tego bólu rozstanie przyniesie...
Dare to be great ;]
O boże, skończ to już, będzie bolało, jasne, nie ma rady i co z litości zamierzasz to ciągnąć dalej i udawać że ci zależy
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie zrozumiałeś. Przeczytałem tutaj, żeby za wszelką cenę nie ranić kobiet, więc, kurwa mać, szukam sposobu, aby tego uniknąć, kumasz? Nie mam problemu z zerwaniem, nie odkładam tego.
Człowiek wykaże odrobinę empatii i już go gnoją. Pierdolę, wracam do bycia egoistą.
Ale co nie zranić, jak kurwa nie zranić... Nie mówię że jej masz powiedzieć wypierdalaj prosto w oczy..
Ale kurwa nie da się tego przeprowadzić bezboleśnie.
Ja pierdolę chłopie, masz jaja to z nią zerwij, nie rób tego na chama i prostaka ale nie rozczulaj się nad tym i nie próbuj jej mówić jaka jest cudowna i wspaniała ale to jednak nie to. Jesteś cudowną kobietą ale cie nie chcę.
No proszę cię.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
tutaj głownie jeśli mowa o ranieniu kobiet to chodzi o "zdrady" itp.. Nie ma sposobu żeby uchronic kogoś kto coś do Ciebie czuje, tak żeby wgl nie cierpiała ta osoba, jest to nie możliwe po prostu, co nie zrobisz i tak ją skrzywdzisz.. najlepiej być egoistą, ale przynajmniej szczerym - pamiętaj..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Dobra to teraz moja kolej, pisze tu bo nie chce zakładać nowego topica.
Wiec tutaj macie moja sytuacje w związku:
http://www.podrywaj.org/blog/kto...
na przestrzeni czasu nic sie nie polepszyło. chce to zakończyc w niedziele (w dzień jej urodzin). Wiem co jej powiem. "słuchaj to nie ma sensu zycze ci szczescia bla bla bla" , krótko zwiezle i na temat, ale chce tez zeby wiedziała czemu z nią zrywam. Nie zamierzam zaczynac jakiejs dyskusji bo wiem jak to sie skonczy (płacz , histeria itp) , tylko chce jej napisac na kartce wszystko to co mi nie pasowało i po tych słowach które wypowiem jej to podać i odejść. Myślicie ze taki pomysł jest dobry?
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
To ładny jej prezent zrobisz. A nie możesz tego zrobić np: dzisiaj?? ,albo jutro?? tylko musisz czekać do jej urodzin??. Zachowaj klasę i zrób to wcześniej.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Panna mnie nie szanuje, ma mnie w dupie plus jest wobec mnie chłodna i obojętna. No sorry, ale mam być dla niej miły? Rok temu kiedy to Ona miała urodziny poszła sobie ze znajomymi gdzies sie pobawić a mnie miała w dupie. Kółko sie zamyka
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Ok możesz sobie być skurwysynem bo jest zimna. Tylko pomyśl co ci to da. W oczach wspólnych znajomych wyjdziesz na chuja, w jej oczach na oprawcę, a reszta świata tego nie zauważy.
Jeśli umiesz to rozegrać i chcesz zrobić coś w stylu: "bądź dla mnie dobra bo jak nie..." to brawo, może się udać (chociaż to urodziny i będzie miała za swoimi plecami hordę przyjaciółek wmawiających jej że jesteś chamem i prostakiem), ale jeśli po prostu chcesz się wyzłośliwić, to szczerze odpowiedz sam sobie na pytanie "PO CO?".
Sorki, ale jestem tu nowa. Odeślijcie mnie gdzie mogę założyć nwoy wątek z moim problemem. Widzę, że tutaj sami facecie (co ja tu robię xD). Potrzebuje pomocy.
Wpisz w Google "Jak poderwać chłopaka". Niestety tutaj nie dostaniesz porad w sprawie podrywu facetów, ponieważ podrywamy tylko kobiety (Taka natura prawdziwych facetów). I nie jesteś jedyną kobietą, zaraz zlecą się wiedźmy i Cię zjedzą... hłe hłe hłe
CHAMY
a tak wgl to złe rady, ponieważ mądra i wartościowa kobieta to nie przedmiot. O resztę nie warto zabiegać.