Czesc! Juz trochu poczytałem i dowiedziałem sie waznych rzeczy wiec chcialbym chociaz zobaczysz jak to wyglada w praktyce.
Sprawa jest nastepujaca. Ulice obok mnie mieszka bardzo ładna dziewczyna, bardzo słabo sie znamy w sumie tylko z widzenia wiec pomyslalem ze moze byc to moj target ale problem jest nastepujacy, nie mam do niej nr kom. a na osiedlu widze ją raz na rok. Nie chce do niej pisac na fb ani dostawac nr przez kolegow. Mozecie cos doradzic jak wy byscie zaczeli ? A napisze jeszcze ze ja mam 18 lat a ona 19.
Nie kombinuj, cierpliwości, spotkasz ją w osiedlowym warzywniaczku, na przystanku komunikacji miejskiej, na spacerze z psem, i wtedy uderzysz.
A jeśli nie jesteś cierpliwy, to przez ten rok, zanim ją spotkasz i zbajerujesz, spróbuj poznać parę innych niewiast..
Bruner chcę zrobic dokladnie tak jak opisales tylko ze inaczej sie przedstawie
Czyli powiadacie nic tylko czekac? ok. tego sie spodziewalem moze akurat ją lada dzien ujze. Mysle ze to jest lepsze posuniecie niz pisac na fb albo cos w tym stylu. W sumie mam zaproszenie na piatek do fajnej znajomej to moze jakies nowe kontakty wpadna.
A mój problem z kontaktem jest taki, że pewna dziewczyna dała mi trochę do myślenia bo zaprosiła mnie na FB (a to mi się nie często zdarza) i mógłbym tam do niej iść do szkoły ale jestem skompromitowany wśród setu do którego przynależy a będzie z nim przebywać na bank. Ona też to widziała jak pokracznie podbijam do jej koleżanek. Im dłużej jestem na tej stronie tym bardziej nie przemawia do mnie komunikacja przez komunikatory itd. a numeru nie mam i spotkanie jej w mieście jest bardzo mało prawdopodobne.
Leonardo tak, jej nr to narazie rzecz najwazniejsza. Jak tylko go zdobede to napisze co i jak mi idzie
Skupiaj się na innych, zdobywaj doświadczenie. A ona skoro widzisz ją rzadko,ale widzisz to się jeszcze trafi.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."