Witam!
Sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, ponieważ mieszkam za granicą i niedługo wracam do Polski. Od jakiś 2 tyg piszę przez internet z kobietą, którą kiedyś poznałem, ale skończyło się tylko na wymianie numerów (chcę sobie ustawić kobietę czekającą na mnie). Nigdy nie byłem zwolennikiem pisania na gg/sms'ów z kobietą, wolę rozmawiać w 4 oczy, ale będąc na odległość nie jest to możliwe.
Sama zaczyna do mnie pisać prawie codziennie i mam wrażenie, że czuje się ona aż za bardzo komfortowo przy mnie (zwierza się itp). Jesteśmy umówieni zaraz po moim powrocie tj. za ok. 1,5tyg. Nie chcę wpaść w ramę przyjaciela do tego czasu (o ile jeszcze w niej nie jestem
). Co polecacie? Spławić ją? Pull&Push? Może zacząć negować? Jestem zielony jeśli chodzi o pisanie z kobietami 
Ej ziomek rozumiem że jesteś za granicą ale to nie znaczy że powinieneś z nią pisać (już wpadłeś w ramę przyjaciela).
Zamiast pisać lepiej byłoby gdybyś dzwonił wtedy wyszedłbyś na pewniejszego siebie.
Na spotkaniu od razu zacznij uwodzenie nie wyjeżdzaj z przyjacielskimi tekstami tylko pokaż jej że nie jesteś jej koleżanką ale pełnoprawnym samcem alfa.
http://www.podrywaj.org/jak_post...
http://www.podrywaj.org/eka_3_pr...
http://www.podrywaj.org/przyjaci...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
nie neguj przez smsy... ciężko będzie odkręcić, jeśli nie załapie żartu
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dzięki za pomoc!
Planuję ograniczyć kontakt z nią do minimum zanim nie wrócę. Po powrocie na pewno nie zamierzam się bawić, tylko od razu pójdę na całość. Też nie stawiam jej na żadnym piedestale, bo jak z nią nie wypali to na pewno nie zamierzam się martwić tylko będę szukać kolejnej interesującej kobiety.
Dotychczas pisząc z nią nie zachowywałem się jak typowy "needy", starałem się być alfa, ale to nie takie łatwe podczas pisania, gdy nie ma całej mowy ciała
Pisałem w ten sposób jakbym z nią rozmawiał. Bardzo często zamieniałem nas rolami, czyli udawałem jakby to ona mnie podrywała, kazałem jej się bardziej starać i takie tam ...
Myślę, że aż tak źle nie jest, tylko muszę się postarać, żeby nie pogorszyć tego. W każdym razie jeszcze raz dzięki za szybką odpowiedź i pewnie za 1,5tyg wrzucę raport ze spotkania z nią