Witam Panowie:)
Po dłuższej niedyspozycji psychofizycznej wracam. I takie skromne pytanko:
Jak radzicie od czego zacząć? Myślę, że mam dość sporą wiedzę popartą adekwatnym doświadczeniem, ale jak by to powiedzieć "wyszedłem z formy";)
Czy od razu rzucać się na głęboką wodę, czy najpierw trochę treningu i powtórki merytorycznej?
Jestem z góry wdzięczy na każdą odpowiedź.
Let's back to the game gentlemen!
Pozdrawiam
Tak samo na siłowni jak i w uwodzeniu powinno się zaczynać od rozgrzewki a jeśli zapomniałeś niektórych rzeczy to proponuje sobie przypomnieć
Powtórka merytoryczna jak najbardziej potrzebna. Masz zakaz podrywu na jakiś miesiąc, zanim wszystkiego nie przeczytasz nawet nie zabieraj się za uwodzenie. Wliczam w to oczywiście absolutny zakaz rozmów z kobietami, bo jak coś zjebiesz to stracisz pewność siebie i social.
"jeśli chciała byś być niegrzeczna"
hahaha;D
Czas CI ucieka;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Na początku bez spiny...
edit. Zawsze bez spiny.
Wyszedłeś z formy? Rozumiem, że mówisz o podrywaniu czy poznawaniu kobiet. Traktujesz to w kategoriach treningu, zawodów, tego czy jesteś aktualnie w formie czy nie? Hehe bez sensu.
do puki w ten sposób będziesz podchodził to poznawania interesujących Cię dziewczyn to nie sądze, że będziesz robił to swobodnie i naturalnie. Pozdro
"do puki" ???
Miej litość...
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
He he he:) Dzięki za rady Bruno Właściwy i PRV. Z pewnością wezmę je sobie do serca
Więc w takim razie ruszam w miasto:)
A podrywanie tak jak każda umiejętność wymaga doskonalenia. Dopiero gdy poczuje, że jestem w tym przezajebisty przestanę traktować każdą rozmowę z kobietą jako trening moich zdolności interpersonalnych przydatnych nie tylko w uwodzeniu ale i w całej gamie kontaktów między ludzkich. Bo, jak dla mnie oczywiście, o to właśnie w tym chodzi.
Pozdrawiam Cię NieLiczeNaFarta:)