Sprawa jest prosta panowie. Jestem z kobietą w związku już ponad rok. Wszystko było ładnie pięknie do czasu... Moja panna coś ostatnio traci zainteresowanie. Zachowuje się zupełnie inaczej niż na początku. Przestała zabiegać o mnie tak jak kiedyś, przestała być słodka tak jak kiedyś. Bardzo się zmieniła. Czyli można powiedzieć ze standardowy scenariusz. Potrzebuje porady co zrobić w tej sytuacji. Jak odzyskać to co było kiedyś. Jestem użytkownikiem tej strony od długiego czasu. ALe teraz pogubiłem się... Nie wiem jak mam to wszystko wyprostować. Może któremuś z was zdarzyła sie podobna sytuacja? Co byście zrobili zeby rozbudzić w niej te stare uczucia. Podrywać ja od początku? Prosiłbym o jakies konkretne rady odnośnie zachowania jakie mam zastosowac, napewnoe je zastosuje, z gory dzieki za odp:)
Nie zachowuje się tak. Mam 21 lat wiec juz mi nie w glowie tego typu klotnie o bzdety. Ostatnio mielismy male spiecie. Podczas klotni powiedziala ze ona robila dla mnie wszystko, poswiecala sie itp. Kazda rzecz robila tylko dla mnie a ja tego nie docenialem... Taka wiazanke dostalem. TYlko, jak to teraz odkrecic? Zaczac uwodzic ja od poczatku? Chyba lepszego pomyslu nie ma
Mieszkamy od siebie jakies 100 km. Ona przyjzedzala do mnie co tydzien, dwa. Robila to z wielka checia. Teraz kazdy przyjazd praktycznie ejst poprzedzony rozmowa na temat " ze ona chcialaby pobyc sama i odpoczac od tego wszystkiego..." Co o tym sadzicie? Moze po prostu dac jej odetchnac od siebie, dac mozliwosc zeby zatesknila?
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Masz jakis pomysl jak mozna to naprawic? Jakas wskazowka. Chociaz czesciowo. Nie moge nagle biegac za nia jak piecek bo wtedy bedzie definitywny koniec.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Ale w przerwie w pracy, gdybys mial chwilke
Bardzo bym prsil o jakas wskazowke. Kazdy pomysl sie przyda 
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"