Mam szybkie pytanie, a mianowicie odpisujecie targetowi gdy pisze do was CODZIENNIE i zaczyna zaczepnym tekstem ! rozmowy nie są typu " co tam? " tylko powiedzmy "poważne" tematy które powinny być omawiane w realu.
Piszę do mnie codziennie, a spotykamy się w ten piątek i cały weekend
Jakaś rada? Ograniczać przebywanie na fejsie, unikać jej na fejsie
bo trochę inaczej na fejsie ( widzi, że online) niż sms !
Gdzie będzie lepszy efekt
1. Podniecenie przez kabel do samego spotkania.
2 Czy nie odpisywanie( bądź nie przebywanie na fejsie) i potem spotkanie, niech czeka te 2 dni ? ;D CO LEPIEJ SPOTĘGUJE SPOTKANIE ?
Mam podobnie, moja "kolezanka" jest zagranicą i pisze codziennie, ja zawsze jestem na niewidoku i popiszę z nią raz na 3 dni z jakieś 15 minut, i tam stosuje żarty oraz otwarte pętle, nie rozmawiam o tym jak minął dzień czy co robiłem wczoraj.
Także chce pisać ze mną o sprawach tych powazniejszych, wtedy piszę ze porozmawiamy jak przyjedziesz i KONIEC.
Ale u mnie to troche inaczej bo ja zwiazku nie szukam.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Pół godziny temu "uciekłem" ale pewnie się zacznie wieczorem..., mam też inny problem, jestem uzależniony od internetu ! 1 dzień bez neta to chodzę jak chory nie wiem gdzie się podziać, pojebane uczucie, i chuj, że siedze tylko na fejsie, podrywaj, poczta, i youtube, nie gram w gry ani nie przeglądam jebanego Kwejka
hmm i tu pytanie czemu mi nie wychodzi w zyciu podrywanie kobiet.. odpowiedz jest prosta bo nie masz ciekawego zycia nie robisz nic interesujacego.. wiec o czym opowiesz kobiecie o tym co widziales na youtube
?? zaczni cos robic samodoskonalenie nie polega na doskonaleniu swojej psychiki tylko zycia caly ten portal ma ci pomoc ma z ciebie zrobic interesujacego czlowieka wiec wstan z fotela wyjdz na dwor poczuj wiatr w wlosach i do kurwy ciezkiej zyj 
Skoro sama pisze to ok...ale staraj się z nią spotykać raczej bo wpadniesz w ramę kolegi...wiec raczej postaraj się rzadziej pisać...a skupić się na spotkaniach...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
no tak podstawa spotkanie przez internet nawet jesli wywolasz emocje co jest trudne to z czym te emocje bedzie kojarzyc z literkami
??
Spotykamy się, mamy wspólną pasję ! w której nie jestem bierny... lecz to weekendy . A w tygodniu to w pizde ... szkoła ( zresztą chujnia ze wsi, uciekam od tego jak najdalej, sami zagubieni w sobie, z kompleksami ludzie, odbierają mi energię ! ) a po szkole co, a no widzicie, takie są "zalety" mieszkania na zapiździejewie w DNI ROBOCZE
żadnych rozrywek ludzie po chuju, smutni jak pizda, szczerze w tygodniu to ino łynty wyrywać ! ( po poznańsku)
A i uzależnienie mam tylko w tygodniu
z nudy !
widzisz ja mieszkam na poludniu miasto turystyczne po za sezonem pustki nie ma co robic? a wrecz przeciwnie jest
jestem zdania ze dzien w ktorym nie staralem poprawic swojego zyciu lub otoczenia to dzien stracony
Ale widzisz " miasto" u mnie to wieś 2 tyś osób, głównie babcinki ;D 2 kościoły, jezioro jest ale sam mam jeździć ? znajomych z jednej parafii, nie ma jak na lekarstwo, nie mam prawka ! bo dopiero 17 lat, było by prawko to kurwa non stop Poznań i w piździet ;D
"rozmowy nie są typu " co tam? " tylko powiedzmy "poważne" tematy które powinny być omawiane w realu."
NOSZ KURWA!! no przecież czujesz, że powinieneś rozmawiać o tym nie przez sieć, więc o co chodzi?!
p.s jak się za kimś powtórzyłem to przepraszam
Nie czytasz uważnie wuja !
Siedząc na fejsie wieczorem, ONA zaczyna do mnie pisać, pisałem jej, że nie lubię pisać przez fejsa, a ona i tak to robi
A nie odpisywać jej będąc online, nie wiem czy to nie dziwnie trochę ? a może nie 
Okey doczytałem parę rzeczy...z tym uzależnieniem od internetu to jest rzeczywiście poważny problem, który może ciągnąć za sobą kolejne mniejsze w przyszłości. Zainteresuj się czymś, znajdź sobie zajęcia poza domem...i jeszcze ostatni komunał zajmij się prawdziwym życiem a nie wirtualnym. (już Ci to opisali poniekąd nieco wyżej)
Co do tego, że Ona i tak pisze, to nie zaszkodzi przypomnieć, że nie lubisz o "tak poważnych sprawach" pisać przez internet, możesz też tę wirtualną dyskusję poprowadzić w stronę luźnej pogawędki.
Choć tak jak napisałem wcześniej zmień nieco proporcje odnośnie świata wirtualnego a rzeczywistego. Argument, że mieszkasz na wsi jest słaby, bo tak naprawdę rozwijać się można niemal wszędzie, trzeba tylko naprawdę tego chcieć.
To jedź do Poznania jak mój kumpel...autobusem i podrywaj spędź sobie czas w mieście...a potem sobie autobusem wróć...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Trzeba by jechać
motywacja ||||||||||||||||| LOADING
Jak nie masz co robić to książki zacznij czytać albo filmy pełnometrażowe sobie pooglądaj, jedź do miasta sobie podrywać. A jak już musisz siedzieć na tym fejsie to zrób dla niej offline, najgorsze co można zrobić to zbyt często tam zaglądać. Zrób sobie postanowienie że zajrzysz tam raz dziennie na 30 min powiedzmy. Wiem że ciężko będzie się odzwyczaić ale po paru dniach Ci przejdzie tylko sobie zajęcie znajdź i myśl o czymś innym byle nie o niej bo też nie dobrze
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.
identyczna sytuacja i mnie spotkała
bo to działa kolego w drugą stronę
czym mniej Ty chcesz z nią pisać tym ona więcej .. ale gdyby kompletnie nie byla zainteresowana nie zaczynala by tematu
z taba.....
tak jak koledzy wyzej, weź sie za nia , napisz ze nie lubisz gadac przez fejsa.. bo to smiesne i dziecinne..
ona na bank Ci przyzna racje..
umow:P..
sie:P
ja wlasnie jestem na tym etapie, po pierwszym spotkaniu
i teraz zajebalem 4 dniowy chlodnik,i chyba przesadzilem xDtakze uwazaj:P, w zasadzie to lepszy chlodnik niz nachalnosc:P
Jeśli używam tego to do umówienia się na piwo ze znajomymi:P. Ja osobiście bym odradzał takie codzienne, jeśli pisze do ciebie na fb to może zrób sobie trochę od niego przerwę? Albo napisz coś w stylu: sorry ale jestem zajęty bo.... tu coś wpisz i tyle:p dziekuje
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!