Chłopie jak jesteś napalony na target to jest metoda, która na pewno znasz (Jeżeli wiesz co mam na myśli^^). Albo zrób coś cię po prostu odciągnie od myślenia, zrób coś co lubisz,poczytaj,posłuchaj muzy,zagraj w grę obojętnie.
Przede wszystkim pasja i to co najbardziej lubisz robić. Przebywaj w towarzystwie innych osób (kobiet) i pamiętaj, że za każdym razem kiedy coś robisz, spędzasz czas 100x lepiej i ciekawiej od niej i to dlatego jesteś wyjątkowy. Rób rzeczy nad którymi musisz myśleć, używać wyobraźni, to pozwoli Ci zająć się i skupić na tym co robisz, a nie robić jedną rzecz a myśleć wiadomo o czym. Poza tym traktuj target jako zabawę i dodatek, który jak jest to jest a jak nie ma to się znajdzie następny.
Im więcej lasek, tym mniej o nich myślisz. Jeżeli się umawiasz z nową dziewczyną co tydzień, to ta głupia niepewność i dziwne podniecenie jest coraz słabsze. Podobnie jak spotykasz się z wieloma dziewczynami. Wtedy nie masz ciśnienia, że musi ci coś wyjść. Jesteś na luzie. W dobrym humorze. Ogółem to inne laski, a oprócz tego, praca, zajęcia jakie tam masz no i oczywiście hobby, które cię rozwija.
Ja mam takie odczucie, że jeśli do wyluzowania się używasz jakiś technik to można jeszcze bardziej się zmęczyć. CHillout to jakaś dobra impezka dla mnie, na której wytańczę się później jebne na kanapę i mogę zacząć swoje filozoficzne monologi, który przykuwa uwagę dziewczyn a później łatwo z nich przechodzi się na temat seksu - uwielbiam takie coś! Może dlatego najlepiej dogaduje się z laskami z klasy filozoficznej? Coś w tym musi być...
Ale zamiast myśleć o jakiś systemach czy sposóbach zrob to co lubisz... wsiądź na rowerek jedz nad rzeke opalaj się plywaj... zwołaj znajomych zagraj w plazóweczkę i baw się. To jest najlepszy chillout!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Chłopie jak jesteś napalony na target to jest metoda, która na pewno znasz (Jeżeli wiesz co mam na myśli^^). Albo zrób coś cię po prostu odciągnie od myślenia, zrób coś co lubisz,poczytaj,posłuchaj muzy,zagraj w grę obojętnie.
Przede wszystkim pasja i to co najbardziej lubisz robić. Przebywaj w towarzystwie innych osób (kobiet) i pamiętaj, że za każdym razem kiedy coś robisz, spędzasz czas 100x lepiej i ciekawiej od niej i to dlatego jesteś wyjątkowy. Rób rzeczy nad którymi musisz myśleć, używać wyobraźni, to pozwoli Ci zająć się i skupić na tym co robisz, a nie robić jedną rzecz a myśleć wiadomo o czym. Poza tym traktuj target jako zabawę i dodatek, który jak jest to jest a jak nie ma to się znajdzie następny.
Im więcej lasek, tym mniej o nich myślisz. Jeżeli się umawiasz z nową dziewczyną co tydzień, to ta głupia niepewność i dziwne podniecenie jest coraz słabsze. Podobnie jak spotykasz się z wieloma dziewczynami. Wtedy nie masz ciśnienia, że musi ci coś wyjść. Jesteś na luzie. W dobrym humorze. Ogółem to inne laski, a oprócz tego, praca, zajęcia jakie tam masz no i oczywiście hobby, które cię rozwija.
mysle o innych targetach.
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Ja mam takie odczucie, że jeśli do wyluzowania się używasz jakiś technik to można jeszcze bardziej się zmęczyć. CHillout to jakaś dobra impezka dla mnie, na której wytańczę się później jebne na kanapę i mogę zacząć swoje filozoficzne monologi, który przykuwa uwagę dziewczyn a później łatwo z nich przechodzi się na temat seksu - uwielbiam takie coś! Może dlatego najlepiej dogaduje się z laskami z klasy filozoficznej? Coś w tym musi być...
Ale zamiast myśleć o jakiś systemach czy sposóbach zrob to co lubisz... wsiądź na rowerek jedz nad rzeke opalaj się plywaj... zwołaj znajomych zagraj w plazóweczkę i baw się.
To jest najlepszy chillout!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!