Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dupy z prawie własnej grupy

16 posts / 0 new
Ostatni
haifish
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-28
Punkty pomocy: 0
Dupy z prawie własnej grupy

Sytuacja jest taka: mam już numery do dwóch dziewczyn z moich studiów. Nie chodzą ze mną do grupy ćwiczeniowej, jedynie wspólnie na wykłady. Nazwijmy je Ala i Basia. Ala i Basia się nie kolegują, ale obie są koleżankami powiedzmy Kasi z mojej grupy. Czy warto do nich obu dzwonić w takiej sytuacji i umawiać się na spotkanie? Dziewczyny raczej dużo plotkują i myślicie, że to wyjdzie na jaw? Mieliście takie sytuacje?

Szczeniak
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Okolice Warszawy

Dołączył: 2012-03-18
Punkty pomocy: 1

Przecież wyjście z jedną na spacerek nie wyklucza wyjścia z drugą. Dopiero potem możesz przystopować z jedną.

sliti666
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 2X
Miejscowość: Leszno

Dołączył: 2011-05-31
Punkty pomocy: 342

Oczywiście że możesz,ja tak kiedyś zrobiłem tak z 3 ( no tylko u mnie się wydało). Spacer z "koleżanką" to nic złego, a jak by się któraś dowiedziała że sobie tak pogrywasz, i miała problemy o to po prostu to olej.

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

Najlepiej to umów się pierwsze z Ala, spotakjcie się i jak nie będziesz zadowolony, to zadzwoń do Basi i się wtedy z nią umów, a z Alą się już więcej nie spotykaj.. Smile zaoszczędzisz sobie dodatkowych problemów.. Smile

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Ale spacer to nic złego,a że wyjdzie na jaw to raczej pewne. Nawet jak się nie kolegują to już któraś z panien uprzejmie doniesie.

haifish
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-28
Punkty pomocy: 0

Jeśli by to nie były dziewczyny z mojego roku, to oczywiście ani pół sekundy bym się nie zastanawiał Laughing out loud

Ta Kasia z mojej grupy, która zna Asię i Basię, to taki typ ostrej suki czyli, że jest dominująca wśród koleżanek i dziewczyny liczą się z jej zdaniem. Ja z Kasią się raczej nie lubię. Nie ma jakiegoś otwartego konfliktu i kłótni, ale nie rozmawiamy ze sobą.

Nie chcę, żeby doszło do sytuacji, że przed ćwiczeniami Kasia rzuci hasłem, że "haifish to taki Casanova jest, z obiema na raz by chciał"

W ogóle, ja jestem na kierunku na którym jest większość dziewczyn i wcale nie ma jakiegoś tartaku Laughing out loud
Autentycznie jest kilka związków, kilka facetów zaliczyło na raz parę lasek, ale oprócz tego NIC.
Ludzie są strasznie zaprogramowani społecznie, boją się plotek, ludzkiego gadania i w ogóle faceci nie próbują podbijać do lasek.

Jestem ciekawy Waszej opinii, jak to u was jest?

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Myślę ze wyjdzie o ile będziesz próbował na raz z jedna i druga czegoś więcej...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

haifish
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-28
Punkty pomocy: 0

Pocałunek to obowiązkowy punkt 1 spotkania. Nie mam 17 lat, żeby się bawić w dziecinadę. Jak dziewczyna się zgadza na spotkanie to wiadomo że jest chętna na KC. Dziwią mnie ludzie, którzy odkładają pocałunki na dalsze spotkania. No chyba że rozmowa nie idzie i widać że nie jest zainteresowana np. nie śmieje się, nie wznawia rozmowy, nerwowo patrzy w zegarek to wtedy wiadomo ze nie idzie sie w slimaka. Ale jesli tylko jest zainteresowana to jak najbardziej.

norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7

Dokladnie co napisal nevermind. . Z wieloma dziewczynami mozna sie spotykac po zajeciach i ani Ty sam a ni inne nie powinny nic do Ciebie miec. Byles tylko nie popelnil takiej gafy jak calowanie sie z ktoras 'od tak dla sportu' albo co gorsza seks. . Pamietam gdy zaczynalem studia na jakiejs domowce, mocno zrobiony poszedlem z jedna kolezanka z roku pod prysznic. . Niby nikt nic wiedzial i nie widzial ale nagle kilka innych atrakcyjnych kolezanek lekko mowiac zaczely mnie zlewac :> takze wiesz, be aware!

haifish
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-28
Punkty pomocy: 0

Przeleciałeś ją pod tym prysznicem? Rozniosło się to po ludziach? Jak to zaczęły Cię zlewać? W sensie, że dziwne spojrzenia na wykładzie, czy obgadywały Cię później?

Ja raz zrobiłem akcję, że taką ostrą sukę (w sensie mega imprezowiczka, dominuje wśród koleżanek, ponad 600 znajomych na FB, chociaż z wyglądu HB6 twarz, HB9 ciało) z roku przez telefon zapraszałem na spotkanie i się wykręciła. Później 2 razy dzwoniłem, to nie odebrała, to olałem. Na następny tydzień sama do mnie podbiła z koleżankami na korytarzu, to ją spławiłem przy nich. Efekt - dziwne spojrzenia na wykładzie Laughing out loud

Poranny_Blask
Portret użytkownika Poranny_Blask
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-12-26
Punkty pomocy: 19

Zrób sobie dobry socjal. Stwórz własny krąg znajomych. I nie patrz na zdanie innych.
Według mnie tak jak i w szkole, tak i na studiach nie brać się za wszystkie laski po kolei, ani tym bardziej na raz. Dostaniesz łatkę Lovelas'a i koniec.

haifish
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-04-28
Punkty pomocy: 0

Dzwoniłem do Ali (jednej z dziewczyn z roku), dałem 2 terminy, wykręciła się, chociaż akurat te wymówki raczej były prawdą. Później wieczorem rozmawiałem z jej koleżankami i z ich wzroku i podejścia nie wynikało jakby coś wiedziały.
Może kobiety nie są aż takimi kablami?