Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zarzucila mi rame? + przejecie inicjatywy

10 posts / 0 new
Ostatni
Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18
Zarzucila mi rame? + przejecie inicjatywy

Witam.

Jestem w zwiazku juz 4 miesiace (jest to moj pierwszy zwiazek)-mamy po 20 lat. Nie bede opisywal tutaj wszystkich moich problemow, bo przebojow tez juz troche bylo. Miesiac temu udalo mi sie znalezc ta strone i stosowac sie do niej.

Dwa tygodnie temu zrobilem chyba nie potrzebnie spine... mialo wyjsc troche inaczej ale emocje po czesci zawladnely. Zauwazylem, ze moja dziewczyna stala sie oschla i przestala sie angazowac w zwiazek(trwalo to dosc dlugo), dlatego przez kilka dni sie nie odzywalem do niej (procz witania sie na uczelni, bo niestety razem chodzimy). Po tych kilku dniach milczenia i glupich opisow z tekstami piosenek z jej strony postanowilem napisac jej smsa o tresci: "Musimy powaznie porozmawiac", na co ona odpisala, ze watpi zeby miala checi na rozmowe ze mna...
Odpisalem jej, ze nie bawia mnie juz takie gierki i dobranoc.
Ona od razu z tekstem, ze mozemy to wszystko zakonczyc, ok. (Pozniej okazalo sie, ze miala o cos focha)

Po kilku dniach widzimy sie na uczelni i byl to dzien rozmowy... Ona udaje, ze mnie nie widzi. Wkurzylo mnie to ale bylem stanowczy i dotrzymuje slowa, wiec podszedlem do niej i mowie, ze musimy porozmawiac. Od razu jej powiedzialem, ze nie podoba mi sie jej zachowanie i jesli tego nie zmieni to koniec. Ona oczywiscie drazyla ten temat z zapytaniem jakie zachowanie etc... bylo widac, ze lzy sie cisnely do oczu. No nic... Byly jeszcze 2 takie rozmowy, w ktorych nie potrzebnie sie za bardzo otworzylem i mowilem jej, ze jest oschla i moglaby sie bardziej starac. Na koniec powalila mnie tekstem, ze kochala mnie takiego, ktory sie staral itd. Na to ja odparlem tekstem: "Ok, rozumiem" no i pobieglem na busa, bo mi akurat zwiewal Tongue Po kilku godzinach dostalem smsa od niej, w ktorym do przeprasza za to jaka jest, ze nie doceniala mnie jak ja bym chcial... i ze mnie kocha. Bzdury, postanowilem to olac i nie odpisywac. Po 2 dniach nie wiem co mnie pokusilo ale do niej podszedlem i chcialem pogadac. Powiedzialem jej na ucho, ze ja kocham ale nie uzyskalem jeszcze odpowiedzi na pytanie, ktore zadalem jej wczesniej (czy jest w stanie dac mi zwiazek oparty na szczerosci i zaufaniu)... na co ona odparla, ze juz mi mowila, ze tak. Stwierdzilem, ze ok, dam jej szanse i powiedzialem, ze zaczniemy wszystko od poczatku.

Tego samego dnia jeszcze na wykladzie napisala mi, ze sie czesto focha, a ja na to, ze nikt nie jest idealny(mala gierka, ze niby sie nie znamy i piszemy o sobie). Od tego momentu ja sie nie staram i nie odzywam sie. Czekam na jej ruch. Od tygodnia cicho, bo pojechala do siebie na weekend majowy.

Myslicie, ze mowiac mi, ze sie czesto focha zarzucila mi rame, ze to jest u niej normalne i powinienem to zaakceptowac? Byla tez sytuacja, ze bronila sie tekstami typu: "Taka jestem. Jesli Ci to nie pasuje, Twoja sprawa." Co myslicie o calej sytuacji? Od tego momentu na fochy staram sie zachowywac obojetnie.

Chetnie poslucham jakichkolwiek rad/uwag Smile

"The key to life is running and reading. Remember it..."

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Szczerze mówiąc ciężko mi się odnieść,bo po wstępie 4 miechy razem,a Ty już masz takie przeboje w związku,że Ci się nawet pisać nie chce.
Dla mnie wasz związek to wspólne męczenie dupy.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

more details!!!!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

Moze zle to ujalem Smile Te przeboje byly na zasadzie marudzenia... na samym poczatku mi zarzucila, ze przejmuje sie zdaniem innych co do jej fochow (moj i jej kolega otwarcie mowil, ze mi wspolczuje, ze tak czesto fochy ma). Problem moj polegal na tym, ze za powaznie wszystko bralem do siebie... kazde slowo/zdanie lub zachowanie. I pozniej nawet dochodzilo do tego, ze przepraszalem za jej fochy <.< odczywiscie bez przesady Smile po tych 3/4 miesiacach nabralem troche dystansu i juz sie tak wszystkim nie przejmuje.

"The key to life is running and reading. Remember it..."

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

-ona nigdy nie wyjdzie z inicjatywa spotkania
-argument w formie: "przeciez widzimy sie na uczelni"
-seksu nie bylo, sa pieszczoty
-widzielismy sie zazwyczaj raz w tygodniu jak ja zaprosilem do mnie
-od miesiaca nie zapraszalem jej i ona tez nic (swieta+majowka byla u siebie 500km ode mnie, normalnie mieszka u siostry kolo 20km ode mnie)
-wyszlo troche podczas klotni, ze to ja jestem needy, bo powiedzialem jej, ze brakuje mi przytulania sie etc. ale juz to zmieniam
-czulosci tez raczej ja inicjuje
-ona niby mowi, ze jej sie to podoba ale jak ja nie zorganizuje takiego spotkania to nic
-kiedys pisalismy codziennie smsy, pozniej godzinami pisalismy na gg - teraz ograniczylem to do minimum i zobaczymy jaki skutek
-reasumujac dawalem z siebie wszystko na samym poczatku, az w pewnym momencie stwierdzilem, ze jednak za bardzo sie staram, a ona od siebie malo daje i probuje to teraz zmienic

Moze to troche glupio zabrzmi ale chyba potrzebowalem miejsca, zeby sie wypisac i dac ujscia emocjom. Sam nie wiem czego oczekuje od Was... moze potwierdzenia czy dobrze robie? Hmm... Moze na sile szukam tylko problemu? Jedno wiem. Staram sie zmienic moje podejscie do kobiet i znajac swoja wartosc zaczac ten zwiazek od poczatku.

Jakiekolwiek spostrzezenia lub zdania milo wyslucham.

"The key to life is running and reading. Remember it..."

pawelek_83
Portret użytkownika pawelek_83
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: b

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 229

"Powiedzialem jej na ucho, ze ja kocham ale nie uzyskalem jeszcze odpowiedzi na pytanie, ktore zadalem jej wczesniej (czy jest w stanie dac mi zwiazek oparty na szczerosci i zaufaniu)... na co ona odparla, ze juz mi mowila, ze tak" to w końcu odpowiedziała czy nie?

"Miesiac temu udalo mi sie znalezc ta strone i stosowac sie do niej." - to po co SMS-y? Dzwonisz i się umawiasz lub idziesz na uczelnie bierzesz za rękę i rozmawiasz.

"Ona od razu z tekstem, ze mozemy to wszystko zakonczyc, ok. (Pozniej okazalo sie, ze miala o cos focha)" Zwykły ST na który nie zarabowałeś.

"Na koniec powalila mnie tekstem, ze kochala mnie takiego, ktory sie staral itd." kolejny ST bez Twojej racji.

"Stwierdzilem, ze ok, dam jej szanse i powiedzialem, ze zaczniemy wszystko od poczatku." Ona ma Ciebie w dupie nawet nie czuje się winna a Ty dajesz jej szansę...

"Tego samego dnia jeszcze na wykladzie napisala mi, ze sie czesto focha, a ja na to, ze nikt nie jest idealny" bo jej na to pozwoliłeś to się focha.

"Byla tez sytuacja, ze bronila sie tekstami typu: "Taka jestem. Jesli Ci to nie pasuje, Twoja sprawa."" kolejny oblany z Twojej strony ST.

"ona nigdy nie wyjdzie z inicjatywa spotkania;
widzielismy sie zazwyczaj raz w tygodniu jak ja zaprosilem do mnie;
czulosci tez raczej ja inicjuje;
ona niby mowi, ze jej sie to podoba ale jak ja nie zorganizuje takiego spotkania to nic;" Ty dajesz z siebie 99% Ona 1%

poczytaj sobie jeszcze raz wszystkie lekcje... i sam sobie odpowiedz na pytanie "(...) powinienem to zaakceptowac?"

Ja bym ją ostro olał puki ona nie zacznie się starać.

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

-Jesli mowi, ze powiedziala to sie tego trzymam. Mozliwe, ze przez nawal emocji tego nie uslyszalem. Mam przynajmniej jakies oparcie.

-Tak samo postepuje od 2 tygodni Smile

-Z tym ST, ze mozemy to wszystko zakonczyc-byl to sms, na ktory juz nie chcialem odpisywac, bo napisalem, ze ide spac. Wiec zostawilem go bez odpowiedzi (pozniej niby mnie przepraszala za to)

-Na tego kolejnego ST, w ktorym powiedziala, ze mnie kochala kiedy sie staralem odpowiedzialem, ze rozumiem i odszedlem. Mysle, ze to chyba nie bylo zlym wyjsciem Tongue

-W sumie masz racje... chyba nie chodzilo mi o to, zeby dac jej szanse tylko balem sie czy rzeczywiscie te moje zarzuty mialy sens i wymieklem :/ Jak rozmawialismy to mi tak poprzewracala w glowie, ze juz sam nie wiedzialem czego chce >.> Postanowilem zaczac od nowa biorac przyklad ze strony.

-No niby pozwolilem, bo "taka jest z natury"... pozniej mi mowi, ze taka jest... Probuje zmienic jej zachowanie bedac obojetnym na jej fochy

-Jak odbic taki ST z zarzutem, ze taka jest?

-Oczywiscie, ze nie bede takiego czegos akceptowal. W sumie uswiadomiles mi pare rzeczy... Olewam ja od tygodnia, nie odzywam sie etc. Ale jednej rzeczy sie zastanawiam... Chcialem ja zaprosic po weekendzie do mnie, bo w sumie juz miesiac sie nie widzielismy sam na sam. A pozniej odpuscic do momentu az sama czegos nie zorganizuje. Oczywiscie byc na tym spotkaniu lekko obojetny. Co o tym myslicie? Pewnie zly pomysl ale mnie juz troche wykreca w srodku xd Oczywiscie zaproszenie na zasadzie: "Mam wolne w piatek, mozemy sie spotkac", a jesli zacznie cos wymyslac to narazie i mam wyjebane...

Ustalilem sobie zasady: "Zero kontaktu przez gg" i "Ograniczyc maksymalnie smsy", czyli widywanie sie na uczelni i spotkania ew.

"The key to life is running and reading. Remember it..."

pawelek_83
Portret użytkownika pawelek_83
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: b

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 229

"Na tego kolejnego ST, w ktorym powiedziala, ze mnie kochala kiedy sie staralem odpowiedzialem, ze rozumiem i odszedlem. Mysle, ze to chyba nie bylo zlym wyjsciem" -nie, Ty to zaakceptowałeś/potwierdziłeś jej tok myślenia i pobiegłeś na autobus... Powiedziałeś "rozumiem".

"taka jest z natury" ok słonko, teraz dostaniesz to co mi z natury dajesz... (nic lepszego nie przychodzi mi do głowy)

Stary zapraszając ją po raz kolejny pokarzesz że akceptujesz swoją gównianą pozycję. Twój wybór... Sam powiedziałeś "Jak rozmawialismy to mi tak poprzewracala w glowie, ze juz sam nie wiedzialem czego chce"

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

Ja odebralem jej slowa inaczej-kochalam Cie ale teraz jest inaczej. Odpowiadajac jej slowami, ze rozumiem nawiazywalem, ze to koniec zwiazku i bye, bye. Ale mogla to inaczej zrozumiec.

Masz calkowita racje. Dzieki za racjonalne myslenie. Nie bede jej zapraszal. Zajme sie soba, a niech ona teraz biega. Mam jednym slowem WYJEBANE. Musze byc stanowczy...

"The key to life is running and reading. Remember it..."

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Panna pozwala sobie na tyle ile jej dany chłopak pozwala.
Ty pozwalasz sobie wejść na głowę tzn. mówisz,że się zmieniłeś,ale póki co pozwalałeś.
Tak naprawdę pannie chyba mało zależy na waszym związku. Tekst : "Taka jestem. Jesli Ci to nie pasuje, Twoja sprawa" oznacza,że panna pokazuje Ci że albo ją akceptujesz albo nie,bo ona nie planuje się zmienić.