Witam wszystkich
, to mój pierwszy post na forum, często przeglądałem i czytałem ale nie było jakoś czasu na napisanie czegoś. Mam 20 lat, mój wygląd oceniam racjonalnie 3/4 na 10 czyli poniżej przeciętnej, ponieważ mało dziewczyn się mną interesuje i rzadko poznaje nowe dziewczyny. Obecnie szukam swojej wybranki ale o tym w innym poscie ;p. Opowiem wam pewną historię która mi się ostatnio przytrafiła. Wynajmujemy sobie z kumplem Pawłem mieszkanie. Ten mój kumpel poznał ostatnią fajną dziewczynę Anię(tak 8/10) i wymyślił żebyśmy poszli wszyscy razem do klubu, ja, on, Ania i kilka jej koleżanek z innego wydziału. Wbiliśmy do tego klubu, wszyscy się poznaliśmy, z każdą zamieniłem kilka zdań ale były takie nudne i bez życia że sobie szybko odpuściłem ;p. Potem pogadałem jeszcze chwilę z tą Anią i chociaż jest b.ładna to w moim odczuciu okazała się 'zimną suką' z ciężkim charakterkiem. Pomyślałem więc sobie że nic tu po mnie i się szybko zmyłem do domu. Następnego dnia nasi dawni znajomi byli tamtego dnia w mieście więc postanowiliśmy spotkać się z nimi po kilku latach u nas w domu wieczorem: pogadać, wypić i zjeść coś. Na prośbę Pawła zaprosiliśmy też jego nowo poznaną dziewczynę. Ponieważ nie polubiłem wcześniej Ani i nie chciałem przeszkadzać kumplowi w 'zdobywaniu jej' a chciałem pogadać ze starymi znajomymi to postanowiłem ją kompletnie olewać. Nadszedł wieczór, przyszło 7 zaproszonych osób no i Ania. Jakoś tak wyszło że nawet się z nią nie przywitałem. Usiedliśmy do stołu i jak na mój nie fart Ania wybrała sobie miejsce akurat obok mnie na kanapie. Tak jak postanowiłem nie zwracałem na nią uwagi, gdy coś mówiła wyłączałem się i nawet na nią nie patrzyłem. Po godzinie wyszliśmy z kumplem na dwór żeby on mógł sobie zapalić i pogadać w spokoju. Ku mojemu zdziwieniu kumpel zaczął gadkę o tym że niby podobam się tej Ani. Po chwili przyszła do nas Ania że niby chciała zaczerpnąć świeżego powietrza, gadała jakieś głupoty i spytała się czy spotykam się z kimś. Od tego momentu doszło do mnie że ona faktycznie próbuje mnie poderwać, im dalej się od niej odsuwałem na kanapie tym bliżej się przysuwała i niby przypadkiem się ocierała o mnie, gdy o czymś mówiła jej ciało było skierowane w moją stronę a jak gdzieś wychodziłem do po chwili pojawiała się też ona. Po całej imprezie Paweł był zazdrosny że niby mu dziewczynę odbijam, na co mu mówię że chciałem żeby było zupełnie na odwrót. Po tygodniu Paweł przestał się z nią spotykać i podobno pod koniec pytała się go o mój numer.
Chciałem was zapytać czy widzicie w tej sytuacji jakąś logikę bo ja żadnej^^, jak chcę poznać jakąś dziewczynę to one mnie unikają a jak ja trzymam się od nich z daleka to przyciągam je.
Nazwałbym to: Logiką Lewej Strony™
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
piękny pzrykład:) Życzę Ci, abyś nie odzyskał świadomości i nadal miał wyjebane. Tyle, że teraz wiesz (albo zaraz sie dowiesz po przeczytaniu lewej strony) jak to kontrolować i co robić, by uniknąć błędów.
Ty jesteś zajączkiem, ona Cię goni. Chodzi o to, żebyś był cały czas tuż przed nią, w zasięgu jej wzroku. Ale jak już Cię złapie, to nie ma zmiłuj - przerobi w pięknym stylu na pasztet
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
wyjaśni mi ktoś co oznacza logika lewej strony, bo nie bardzo rozumiem i nie mogłem nigdzie znaleźć ;p
teraz to logika górnych zakładek, masz tam podstawy, poczytaj zrozumiesz co jej zrobiłeś i dlaczego czuła zainteresowanie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki