Witam. Kilka lat temu (ok. 3-4) poznałem pewną dziewczynę. Była we mnie strasznie "zakochana". Przez cały ten czas dawała mi ciche, nieśmiałe oznaki zainteresowania. Potem coraz wyraźniej, aż wręcz publicznie wyznawała mi miłość. Wtedy nawet przez myśli mi nie przeszło abym mógł z nią być. Totalnie ją olewałem. W pewnych momentach byłem nawet chamski, bezczelny. W poprzednie poprosiła o rozmowę i zapytała czy możemy być razem (dziewczyna pyta o to chłopaka
). Kolejny raz powiedziałem, że nic z tego nie będzie. ...I wtedy ona zaczęła chodzić z jakimś innym typem. Na początku to mnie wcale nie ruszało, ale z dnia na dzień byłem jakby coraz bardziej zazdrosny. Nagle zrozumiałem, że odtrąciłem niezłą laskę. Kilka miesięcy temu ona z nim zerwała. Zaczęła zapraszać mnie na imprezki do jej koleżanek. na jednej z nich zbliżyliśmy się do siebie. (pocałunki, czułe słówka, itp.) Zaczęło mi na niej zależeć. Tylko, że od kilku tygodni ona mnie olewa. Dziwnie się przy mnie zachowuje. Tak jakby miała mnie głęboko w dupie. Zacząłem do niej pisać smsy dające do zrozumienia, że jestem nią zainteresowany lecz tylko raz odpisała...
Nie wiem czy to jest zemsta za poprzednie wakacje? Czy to jej gra?
Teraz wiem, że chciałbym z nią być lecz nie wiem co myśleć o jej zachowaniu... Powiedzieć jej wprost co mi leży na sercu?? Czy może czekać... na jakieś znaki od niej....
(Z góry przepraszam za błędy stylistyczne)
Lekcja 5 - To na co możesz się nabrać. Sio do czytania!
Zwycięzcą się jest, wygranym się bywa.
Najpierw się stara a potem olewa czy to nie brzmi znajomo?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Ten, to brzmi bardzo znajomo:p Zebym mial kiedys te wiedze ...
Ehh, te dziołchy to są urocze cfaniary i manipulantki
Fajnie to Gracek nawiną w tej ww. przez rockera - 5 lekcji
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Masz przesrane.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Twoja sytuacja przypomina mi kotka który goni kłębek wełny wtedy jest zainteresowany a jak ten kłębek dogoni traci zainteresowanie.
Tak jak @rocker pisał lekcja 5 i ja bym dorzucił do tego "Nagradzanie i karanie kobiet."
czyli teraz już mam mieć wyjebane na nią?
kur... czytaj!!! Tam masz wszystko: od etiologii po leczenie i rokowanie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak Cię olewa to pokarz co traci popracuj nad sobą wyjdź gdzieś niech zobaczy Cię w towarzystwie innej kobiety i mnóstwo innych rzeczy.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
"MIEJ WYJEBANE! A BĘDZIE CI DANE!"
Stosuje ewidentnie P&P.

Tak jak pisał wyżej KERMIT- "Miej wyjebane a będzie ci dane".
Zyj pełnią życia, poznaj jakieś interesujące kobiety, a ona nie stanie się już taka ważna dla Ciebie. Carpe diem.
Z opisu wynika, że jest Tobą bardzo zainteresowana i raczej szybko zmięknie.
Albo i nie. Miałem podobnie- koleżanka mojej eks. Zawsze z boku, na święta życzenia, na walentynki kartki anonimy. Liściki itd. Wreszcie rozstałem się ze swoją, byłem free- poszła nawet na ten sam wydział na uni. Myślę a co mi tam;) trochę miziania i lipa:-@
Lipa to jest wtedy, gdy podoba Ci się kobieta, a nie podoba Ci się seks z nią

A w swoim życiu miałaś zawsze zajebisty sex?
Nie,dlatego wiem,że może podobać się druga osoba,a sex może być kiepski.
Hahahaha chyba zaczną uważać co tutaj piszę,bo potem wykorzystujesz wiedzę o mnie jaką masz:D
Weź mi wyjaśnij gdzie jest to niańczenie?Przypominając szefowi o spotkaniach czy go umawiając?Dla mnie to dodatek,który nie stanowi problemu,ale może dlatego,że mój szef mi bardziej niańczy. Rozumiem,że dla Ciebie to już jest niańczenie - ok Twoje zdanie.
W każdym razie nie porównuj wykonywanego zawodu do mojego życia intymnego. Orgazmów w swoim życiu już wiele przeżyłam,ale nie będę oszukiwać,że moje początki były mega udane.Wiem co to znaczy,gdy partnerzy się nie dopasują.Nie uwierzę,że od początku zaspokajałeś każdą pannę, a jak tak to musisz mieć dar.
Dzięki,że się martwisz o mój sex,ale ja mówiłam o swoich początkach,a nie o tym co się dzieje obecnie.
Ale "dobrze" to nie jest zajebisty sex.
widzę tylko to, że jak wcześniej miałem ją w dupie to ona lgnęła do mnie. Byłem dla niej jak magnes.
Lecz wtedy na serio miałem ją gdzieś, a teraz...
jest wszystko na odwrót.
Na początku przyzwyczaiłeś się do tego ze jest tobą zainteresowana gdy sobie kogoś znalazła zaprzestała tego i poczułeś tego brak co cie popchał do tego co potem ,nie trzeba było pisać esów tylko olać jak umiałeś to robić wcześniej
dziś miała wolną chatę i zaprosiła koleżanki i paru typów.
chyba już jestem w dupie xd