Witam szanownych Forumowiczów.
Mam dla Was kwestię do rozpracowania. Będę wdzięczny każdemu, kto przebrnie przez cały post i posłuży radą/wytknie błędy.
Otóż wpadła mi w oko wolna panna. Załatwiłem więc kontakt, zacząłem z nią pisać. Po czasie zaprosiłem na spotkanie do lokalu - złapałem +. Za tydzień kolejne (spotykamy się tak rzadko z racji sporej odległości jaka nas dzieli i sporej ilości pracy), jeszcze bardziej na +, wesoło itp. Dla urozmaicenia kolejnym razem wybraliśmy się na imprezę. Duży + złapałem albo i dwa plusy, (zrobiłem dobre wrażenie także na jej koleżankach), przytulanie, zainicjowałem pocałunki, czułości. Kolejne spotkanie też na +, szukała kontaktu, było wesoło itp., dostałem też prezent urodzinowy. Wydaje mi się, że spieprzyłem tylko jedną rzecz, bo po długim kontakcie wzrokowym nie pocałowałem (sugerowałem się tym, że ona bardzo nie lubi całowania się w miejscach pełnych ludzi). Problem zaczął się dalej. Nie chciałem jej zanudzać ciągłym siedzeniem w lokalach - proponuję kino. Repertuar się nie spodobał więc znowu zwykłe spotkanie. Chciała spacerować po mieście (małe, nieciekawe, przeszliśmy chyba wszystkie uliczki). Rozmawialiśmy, obejmowałem ją, ale była jakaś taka chłodniejsza niż zwykle, gadka przestała się kleić pod koniec. Próbowałem ją w trakcie delikatnie wypytać o jakiekolwiek zainteresowania, hobby, plany na przyszłość - ona tego nie posiada(da się tak w ogóle!? nie wydaje mi się, żeby to ukrywała).
Pytanie 1: Mieliście taką pannę, która totalnie nie ma żadnej pasji, rzeczy którą lubiłaby robić (bo ja do tej pory takiej nie spotkałem)? Jak zorganizować czas spotkań skoro prawie nic jej nie odpowiada (jak odrzuca opcję to uzasadnia, nie kaprysi)? Od razu powiem, że ognisko, grill, spotkanie w szerszym gronie itp. odpada bo praktycznie nie mamy wspólnych znajomych nie licząc jej koleżanek, tworzących zamknięte, babskie grono singielek i moich kumpli których nie znosi.
Przed następnym spotkaniem (jej urodziny) zaczęła jakieś głupie gierki. Zaproponowałem aktywne spędzenie czasu, bo ostatnio lekko zasugerowała, że przydałoby jej się zacząć biegać. Kilka godzin przed zmieniła zdanie, całe przygotowania szlag trafił (starannie dobrana trasa, zakupione buty itd.). Wyraziłem lekką dezaprobatę po czym spotkaliśmy się, dałem prezent. Nie obejrzała go, tylko podziękowała i schowała. Była jeszcze chłodniejsza niż ostatnio. Po chwili wypaliła czemu nie jestem gotowy na sport, czyżbym dał się wkręcić w jej żart(?). Wkurzyłem się solidnie bo namieszała, ale nie chciałem robić trzody w jej urodziny więc wyraziłem spokojnie dezaprobatę, podjechałem do domu i w pół godziny byłem gotów na bieganie, ona też się przebrała (mmm...boskie ma nogi!). Biegaliśmy, rozmawialiśmy, (ale bez polotu), była jeszcze chłodniejsza niż ostatnio (choć miałem wrażenie, że jest zmęczona nieco). O czymś więcej niż buziak typu siema/nara nie było mowy.
Pytanie 2: Da się rozgryźć czemu uskuteczniła takie gierki? Jakiś głupi babski test czy zwyczajnie bawi się mną?
Piszemy ze sobą coraz mniej (choć mam teraz dużo pracy, ona też chyba jedzie nadgodziny więc brak czasu). Dziwne jest to, że na spotkaniach bywa chłodna, ale jak pisze do mnie to jest miła, sama wysyła mi swoje zdjęcia itp. co nie wskazuje na to, że chce mnie zwyczajnie olać.
Pytanie 3: W jaki sposób ocieplić nasze relacje? Jak wrócić do stanu gdy było wesoło, pogodnie i był progres w relacjach? Kombinować i starać się dalej czy schłodzić relacje i czekać na jej ruch?
W typowym przypadku olałbym pannę, ale z nią "w trybie pogodnym" jest mi bardzo dobrze i nie chcę tego stracić. Na domiar złego z racji jej wyjazdu służbowego nie zobaczymy się pewnie ze 2 tygodnie.
Na koniec posta jeszcze co nieco o niej:
- nie ma nikogo na boku - sprawdzone
- jest spokojna z charakteru
- miała dawniej patologiczny związek
- nie jest materialistką, nie wyciąga ze mnie hajsu
- nigdy pierwsza nie wspomniała, że chce się spotkać (choć zaproponowanego spotkania nie odmówiła i dopasowywała się do terminów)
- spotkanie u mnie lub u niej w domu odpada z pewnych względów
Zrób grilla, ognisko sam z nią, na chuj Ci znajomi.
Jak wrócić do wesołych spotkań ?
Pomyślec, wyluzować, zapomniec nie wspominać i nie rozmawiac o przeszłych wspólnych chujowych sytuacjach oraz zadziałać radośnie na jej emocję. Twoja kreatywnosć i pomysły Ci w tym pomogą.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Uważam iż kolega wyżej ma racje...musisz być oryginalny:D
Miałem kiedyś taka;) żadnych zainteresowań.
Ops przepraszam;) jej hobby to gta- uwielbiała odblokowywąc kolejne dzielnice;)
teraz ma więcej przebiegu niż mój 17 letni samochód.
Panna bez zainteresowań to dno i metr mułu. Bzykaj póki możesz i uciekaj- albo odrazu wiej.
hahahaha:D
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
A ja myślę że za dużo piszecie razem i ona bardziej wyczuwa że Ci zależy. Telefon, gg, fejs to tylko narzędzia do umawiania się na spotkania i tyle. Niech zatęskni. Znając życie Ty pierwszy do niej piszesz...
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
''wydaje mi się, że spieprzyłem tylko jedną rzecz, bo po długim kontakcie wzrokowym nie pocałowałem (sugerowałem się tym, że ona bardzo nie lubi całowania się w miejscach pełnych ludzi)''
- Nie rozkminiaj. ostatnio mialem podobnie, i zwiała. Nie ma regóły. Było mineło. Moglo byc na plus albo minus, chuy wie. Staraj sie o tym nie myslec. Nast razem jesli czujesz, ze cos trzeba to dzialaj.
''Próbowałem ją w trakcie delikatnie wypytać o jakiekolwiek zainteresowania, hobby, plany na przyszłość - ona tego nie posiada(da się tak w ogóle!? nie wydaje mi się, żeby to ukrywała).''
- Teoretycznie tak, chociaz nie...., moj pies w sumie lubi zabawe gumowymi jeżykami. Szczerze, to u ludzi sie z tym nie spotkalem. Nawet najbardziej tępe osoby jakie znam, mają jakieś hobby. Najwyrazniej coś ją do Ciebie zraziło, ze jej sie nie chcialo gadać, albo jest dotknięta autyzmem/sociopatią lub totalnie debilna. Jesli totalnie debilna to ruchaj i uciekaj
''Jak zorganizować czas spotkań skoro prawie nic jej nie odpowiada (jak odrzuca opcję to uzasadnia, nie kaprysi)''
- Wyglada na to ze ma na Ciebie nieco wylane, albo jest rozpieszczona. Powiedz, ze masz fajny pomysl na spedzenie czasu tego dnia o tej i otej lub tamtego o tej i otej, i ze proponujesz jej zeby do Ciebie dolaczyla. Jak zacznie dopytywac, powiedz, ze dowie sie na miejscu. Jesli chcesz ja wziac np na bunji to powiedz zeby sie ubrała w coś sportowego. Badz kreatywny. Na moj targer podzialalo.
Pytanie 2: Da się rozgryźć czemu uskuteczniła takie gierki? Jakiś głupi babski test czy zwyczajnie bawi się mną?
- Na muj gust traci zainteresowanie. Przeliż ją albo wyruchaj
Coś w tym kierunku, ale wczesniej sie wykaż jakąś fajna randka. Jezeli nie ma zadnych zainteresowan to zabierz ją nawet do muzeum i cos poopowiadaj ciekawego, zobaczy ze normalni biali ludzie maja pasje i moze ją to pociągnie.
''Piszemy ze sobą coraz mniej (choć mam teraz dużo pracy, ona też chyba jedzie nadgodziny więc brak czasu). Dziwne jest to, że na spotkaniach bywa chłodna, ale jak pisze do mnie to jest miła, sama wysyła mi swoje zdjęcia itp. co nie wskazuje na to, że chce mnie zwyczajnie olać.''
- I dobrze, przestańcie wogle pisać. Mile teksty i zdjecia przez sms to jak walenie konia do plakatu z ukochaną. Robi z Ciebie koleżanke z kutasem. Spotkania, ''kurde nie bo cośtam bla bla'', a sresemeski to już miłe. Zero smsków !
''Kilka godzin przed zmieniła zdanie, całe przygotowania szlag trafił (starannie dobrana trasa, zakupione buty itd.). Wyraziłem lekką dezaprobatę po czym spotkaliśmy się, dałem prezent. Nie obejrzała go, tylko podziękowała i schowała. ''
- Przetłumacze Ci to na polski. Dała Ci kopa w dupe, a ty jej za to podziękowałeś. Moim zdaniem właśnie tak jej kobiecy rozumek to przyją (mimo ze byl to prezent urodzinowy). Straciles w jej oczach. Chyba trzeba bylo ją wtedy OLAĆ i jebać ten prezent. Człowiek chce byc miły, a to nie zawsze działa jak trzeba...
Pytanie 2: Da się rozgryźć czemu uskuteczniła takie gierki? Jakiś głupi babski test czy zwyczajnie bawi się mną?
- Traktuje Cie jak kolezanke
Pytanie 3: W jaki sposób ocieplić nasze relacje? Jak wrócić do stanu gdy było wesoło, pogodnie i był progres w relacjach?
- Ja bym ją zlewał przez te 2 tygodnie, sciemnil ze tez gdzies tam musze wyjechac. Potem czekał na jej ruch i umowil sie, staral zrobic cos przelomowego w tej realcji. Ty, wykazales juz duzo inicjatywy,.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Po przeczytaniu waszych postów stwierdzam, że ciężko dostrzec własne błędy, toteż dziękję za dotychczasowe uwagi. Pozwoliłem sobie (uwielbiam to stwierdzenie!) odnieść się od części z nich.
@Carlos1990:
##Myślę podobnie, ale jest to ryzyko, że się nie doczekam. Choć jak mówią: "Kto nie ryzykuje, ten nie ma."
@dickinson:
##W sumie masz rację, na chuj mi stado plebsu. Jeszcze zjawi się jakiś Facundo, który będzie mi ją próbował odbić. A tak pyknąłbym sam jakieś dobre jadło, szaszłyk etc. i zawsze wyhaczę jakiegoś + bo potrafię przygotować szamunek. Tylko, że nie bardzo mam w tym momencie jednak ochotę na inicjowanie kolejnych spotkań, żeby nie odgrywać (choć w sumie to można powiedzieć, żeby nie kontynuować odgrywania) roli jej pazia.
##A co od drugiej części Twojego wpisu. Luz jest i nie wspominam złych chwil, ale jak laska gadki nie podłapie to choćby skały srały w pojedynkę konwersacji nie stworzę i nie uniknę niezręcznych cisz. A moim zdaniem im bardziej walczy się o podtrzymanie nie klejącej się rozmowy tym łatwiej zrobić z siebie błazna a tego u mnie nie będzie. No i nie do końca rozumiem co kryje się pod pojęciem "zadziałać radośnie na jej emocję". Chodzi Ci o to, żeby rozkminić sposób na wprowadzenie ją w dobry humor na początku spotkania co ma ułatwić dalszy rozwój wydarzeń?
@Mento5:
##Ta też siedzi przy kompie ale gier raczej nie gniecie. "Przebiegu" raczej nie będzie łapać. Na tyle, na ile ją znam, jest porządną dziewczyną.
@vanarmin:
##"Znając życie Ty pierwszy do niej piszesz..." Trzymam się twardo zasady 50:50. (z wyjątkiem specjalnych okazji typu urodziny, albo życzenie powodzenia przed jakimś większym wyzwaniem) Teraz piłka po jej stronie, bo ostatnio ja pisałem i tu przynajmniej mam ten komfort, że nie muszę rozkminiać ile odczekać zanim się odezwę, żeby nie wyjść na jej marionetkę ponownie.
@MrSnoofie:
##"Tekst ze sportem, że nie jesteś gotowy - ST, który przedupiłeś jak ta lala. Pani zmienia zdanie z minuty na minutę, piesek leci się przebrać w dresik."
Tu niestety masz całkowitą rację...
##Odnośnie tej patologii to nie wynikła z jej strony, typek był pierdolnięty zdrowo i zrył jej psychikę na pewien czas.
##"Ty nie masz być do tego, żeby ją kurwa godzinami stroić jak zasraną harfę, żeby wydobyła dobry ton." Święte słowa!
@Kutanoid
##"Nawet najbardziej tępe osoby jakie znam, mają jakieś hobby. Najwyrazniej coś ją do Ciebie zraziło, ze jej sie nie chcialo gadać, albo jest dotknięta autyzmem/sociopatią lub totalnie debilna. Jesli totalnie debilna to ruchaj i uciekaj" Nie wydaje się debilna, choć jeżeli ktoś niczym się nie interesuje to w sumie się wyklucza. A może jest debilna a ja oceniam ją zbyt subiektywnie? Tego też nie można wykluczyć.
##"Ja bym ją zlewał przez te 2 tygodnie, sciemnil ze tez gdzies tam musze wyjechac. Potem czekał na jej ruch i umowil sie, staral zrobic cos przelomowego w tej realcji."
Tak uczynię.
Z tym gta to przenośnia była:)
laska dawała na lewo i prawo:)
Może spróbuj się przekonać jak bardzo jej zależy na znajomości z tobą. Możesz śmiało i odwaznie powiedzieć , że czasem zachowuje się jak rozkapryszona małolata, a nie jak dojrzała kobieta ( powinno wjechać jej na ambicję
), ale podaj z jakiego powodu tak uważasz. Wyluzujjj - niech nie myśli i nie odbiera wrażenia, że owinęła sobie ciebie wokół palca i że jest tak jak ona chce. Możesz powiedzieć przy okazji, że uwielbiasz kobiety , które wiedzą czego chcą, a nie co chwile zmieniają zdanie ( pośrednio do niej ). Jeśli zareaguje, tzn, że próbuje coś sprostać twoim wymaganiom...
.
A tak na marginesie, to przemyśl całą relację dokładnie, najlepiej bez emocji, ponieważ ty sam najlepiej się orientujesz w całej tej znajomości.
Pozdrawiam gorąco i życzę udanej relacji
Każdy kolejny post wnosi coś ciekawego do mojego problemu
Jednak co kilka głów to nie jedna 
@Mento5
Zrozumiałem, że dawała, ale z GTA przenośni nie ogarnąłem w pierwszej chwili:) Musiałem doznać lekkiego zaćmienia:)
@Szejpi
Dobre uwagi, tylko najtrudniej będzie z "najlepiej bez emocji", ale popracuję nad tym. Mam czas
"(sugerowałem się tym, że ona bardzo nie lubi całowania się w miejscach pełnych ludzi)" - no to bardzo fajny kit Ci wcisnęła, jeżeli byś był jej ideałem, albo chodź trochę zbliżony zapewniam że lizała by sie z Tobą wszędzie, przy ludziach również, to takie babskie pierdolenie jest, jeżeli przy ludziach nie daje sie przelizać to ewidentnie huj z tego będzie, bo nie wzbudziłeś w niej zainteresowania, pożądania ani nic z tych rzeczy, jesteś tymczasowym czaso-umilaczem, czy tam koleżanką z fiutem jak zwał tak zwał, a jak pojawi się samiec alfa to panienka zapomni o Tobie odrazu, popieram wypowiedz mento5, wiej szkoda inwestowac czasu.
A bardzo proszę:

1.,,zacząłem z nią pisać. "
NIE PISZ Z LASKA TYLKO DZWON I SIĘ UMAWIAJ!
2.,,Po czasie zaprosiłem na spotkanie do lokalu - złapałem +."
Czy ja wiem?Malo to oryginalne i zapłaciłeś za nią pewnie...nie dość ze ma Cie pewnie za sponsora to jej nie zaskoczyłeś,raczej załapałeś minusa i etykietkę piesek,ciota...a jak nie zapłaciłeś to cham i buc i kolejny minus...jak myślisz il facetów zrobiło dokładnie to samo co ty?10,20,40,80 czy 100?Kolejny minus...
3.,,Za tydzień kolejne "
Napaleniec spotyka się z panna tydzień w tydzień!Nie masz własnego życia?Pokaz jej ze musi się starać a nie wszystko obracasz w około niej!Kolejny minus!
4.,,Nie chciałem jej zanudzać ciągłym siedzeniem w lokalach - proponuję kino. "
No i kolejna NUDNE I OKLEPANE! co ty się chcesz o niej takiego dowiedzieć na tym filmie?Macie okazje lepiej się poznać?CO chcesz tam z nią robić?Jedyne co można robić to kino a i tak narażasz się ze nie trafisz jej gust!I TO TAKIE KURDE NUDNE TYPOWE I OKLEPANE!Naprawdę chcesz ja poderwać?KOLEJNY DUŻY MINUS!
ODP 1:Znałem taka owszem...może nie tyle co nie miała zainteresowań co miała szczątkowe...ciążka rzecz żeby coś wykombinować musisz po prostu rozmawiać z nią o wszystkim i szukać punktu zaczepienia w rozmowie i postawić na tajemniczość,oryginalność,pomysłowość oraz zaskoczenie...zainteresuj ja swoimi pasjami...a przynajmniej spróbuj...
5.,,Wkurzyłem się solidnie bo namieszała, ale nie chciałem robić trzody w jej urodziny więc wyraziłem spokojnie dezaprobatę, podjechałem do domu i w pół godziny byłem gotów na bieganie, ona też się przebrała (mmm...boskie ma nogi!). Biegaliśmy, rozmawialiśmy, (ale bez polotu), była jeszcze chłodniejsza niż ostatnio (choć miałem wrażenie, że jest zmęczona nieco). O czymś więcej niż buziak typu siema/nara nie było mowy."
Trzeba było ja za to ZNEGOWAĆ i zastosować lustro albo P&P...przejmujesz się ze jej urodziny NIE MA PRAWA TAK SIĘ ZACHOWYWAĆ MA CIE SZANOWAĆ NIEWAŻNE KIEDY i należy jej się KARA za takie coś!
ODP 2:Tak bawi się i gra A TY POWINIENEŚ REAGOWAĆ I DZIAŁAĆ...
6.,,Piszemy ze sobą coraz mniej (choć mam teraz dużo pracy, ona też chyba jedzie nadgodziny więc brak czasu). Dziwne jest to, że na spotkaniach bywa chłodna, ale jak pisze do mnie to jest miła, sama wysyła mi swoje zdjęcia itp. co nie wskazuje na to, że chce mnie zwyczajnie olać. "
NIE PISY KURDE NIE PISZ!
ODP 3:Ocieplisz relacje jak zaczniesz się zachowywać JAK FACET(PATRZY LEWA CZYTAJ I ĆWICZ!)!I PRZESTANIESZ Z NIĄ PISAĆ a zaczniesz ja PODRYWAĆ i odpowiednio REAGOWAĆ żeby się Tobą NIE BAWIŁA I ŻEBY ZACZĘŁO JEJ WRESZCIE NA TOBIE ZALEŻEĆ!
Spróbuj powrót bohatera jak wróci(blog:Podrywanie Koleżanki)...
P.S:Należą Ci się gratki za pisownie!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dzięki wszystkim za kolejne odpowiedzi.
@Sangatsu:
2. Wiem, że mało oryginalne, ale jak masz 1,5 godzinki w między jednym spotkaniem związanym z pracą a drugim w mieście którego nie znasz, to przeoryginalne spotkanie ciężko zorganizować.
3. Mam własne życie, dlatego podyktowałem termin do którego ona się dostosowała bez najmniejszego marudzenia. Do tego zaskoczyłem ją na tym spotkaniu pewnym nieszablonowym drobiazgiem, z którego była masa śmiechu przez całe spotkanie, a który wspominała przez 2 kolejne.
4. Tak, nudne i oklepane, ale przy niepewnej pogodzie jaka wtedy panowała oraz w związku z tym, że najwcześniej mogłem się z nią spotkać o 21:00 była to jedyna moim zdaniem rozsądna opcja (chyba, że zaproponujesz coś lepszego, wtedy uderzę się w pierś). Poza tym najbliższe kino jest w bardziej "moim" mieście, nie tam gdzie ona mieszka. Zawsze można ją było po filmie zabrać na nocny spacer, oprowadzić po znanych mi malowniczych zakamarkach i poopowiadać historie związane z tymi miejscami, przytulić itd. Faktem jest, że źle to rozegrałem. Mogłem jej nie mówić gdzie i po co, tylko wprowadzić nastrój tajemnicy. Wtedy zabrać do tego kina na coś co lubi i na końcu na spacer. Tylko czy nauczona różnymi traumatycznymi przeżyciami z poprzedniego związku skusiłaby się na niespodziankę...gdybanie jest bez sensu.
5. Tu właśnie posadowiony jest fundament wszelkiego niepowodzenia:) Lepiej bym zrobił, gdybym po prostu zakończył wtedy to spotkanie. Zachowałem się jakbym nie miał jaj. Ale wbrew wszelkiej wątpliwości mam! Następnym razem zluzuję majty, może yaya lepiej zagrają.
Co do dzwonienia zamiast pisania nie zgodzę się z Tobą do końca. Dla nas pisanie jest/było o tyle dogodne, że nic nie kosztuje.
A co do odp. 3 to muszę to jutro rano przeanalizować, bo dziś już jest zbyt późno:) Nie wiem czy mam ochotę próbować powrotu bohatera, bo tak analizując tą całą sytuację to laska pewnie myśli, że jestem dużą, nieogoloną szparą, żeby nie powiedzieć solidnym kawałkiem podpiździa. W sumie sam do tego doprowadziłem. Obawiam się, że próba rozniecenia ogniska z tego żaru, który pozostał, może skończyć się jedynie tym, że będę śmierdział dymem, "If you know what i mean." Muszę to przemyśleć, mam dużo czasu, choć jak tylko włączam gg to ona znika, wyraźnie ma mnie dość i chce uniknąć kontaktu. Chyba trzeba się będzie po prostu zdystansować do całej tej sprawy i przełknąć gorzką pigułkę porażki.
Tymczasem niedługo druga odsłona domówki u świeżych znajomych. Na pierwszej była fajna dziewczyna w niejasnych relacjach z ostro pijącym, grubym i żyjącym 23 h/dobę w wirtualnym świecie typku:) Ma być też jakaś nowa porcja kobiet:) Oby była ostra libacja, taka jak lubię. 3 godziny, typki jak to zwykle bywa nawalą się jak airbusy a panny same będą szukały trzeźwego, z którym da się nawiązać jakąś ciekawszą konwersację niż tylko aśnaebae:) Pożyjemy, zobaczymy, może trafi się nowy target:)
Usprawiedliwiasz się i bronisz...


,,Co do dzwonienia zamiast pisania nie zgodzę się z Tobą do końca. Dla nas pisanie jest/było o tyle dogodne, że nic nie kosztuje."
Absolutnie NIE!O dziwo sms'y też kosztują...
A po drugie wyśle Ci artykuł z innej strony o tym który Ci ODPOWIE na to pytanie i radze PRZEMYŚL TO,oraz poczytaj inne artykuły,bo warto...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
"O dziwo sms'y też kosztują..." Serio!?
Chyba tego wcześniej nie sprecyzowałem, ale pisaliśmy przez internet, więc nie ponosiliśmy dodatkowych kosztów. Do tego jest to o tyle wygodne, że dzięki statusowi w komunikatorze wiesz, kiedy rozmówca ma czas na pisanie. Choć nie zaprzeczę, że dzwoniąc robi się lepsze wrażenie niż pisząc i spróbuję to przetestować o ile nadarzy się kolejna panna:) Dzięki za artykuł.
"Luz jest i nie wspominam złych chwil, ale jak laska gadki nie podłapie to choćby skały srały w pojedynkę konwersacji nie stworzę i nie uniknę niezręcznych cisz."
Ja jeszcze dodam nie bój się ciszy!!! Ona też jest dobra. Niech laska też się potrudzi w konwersacji.
Mej wyjebane a bedzie Ci dane. Nie rezygnuj, daj jej troche tez popracowac
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Na ten moment mam ciężko wyjebane i biernie czekam na rozwój bądź brak rozwoju sytuacji. Jeśli jej zależy, to się odezwie, jednak najprawdopodobniej to nie nastąpi. Jeśli nie nastąpi, przynajmniej będę miał więcej czasu na realizowanie swoich pasji.
Jej nr gg usunąłem, na facebooku zblokowałem posty od niej, coby nie kusiło do czytania co robi, bo jeszcze mi coś odbije i wyślę jakąś wiadomość pogarszając sytuację. Zdjęcia zgrane na płytę opisaną jej numerem telefonu, który skasowałem z kom. i wrzucone za szafę, żeby nie szło zbyt łatwo wyciągnąć. xD Jak przez najbliższe 3 tygodnie żadnej ciekawej panny nie poznam to rozważę powrót bohatera, ale to już tylko bardziej z ciekawości, żeby sprawdzić jak to działa i zdobyć nowe doświadczenia:) Póki co muszę popracować nad sobą, bo szczerze mówiąc spadła mi pewność siebie.