Witam.
Jestem z dziewczyną od 6 miesięcy. W tym czasie oczywiście się rozstawaliśmy, wracaliśmy, kłóciliśmy, ale i cudownie spędzaliśmy czas. Chodzimy razem do klasy co zresztą mi się nie podoba no, ale nie mam wyjścia. Mogę śmiało powiedzieć bez idealizowania jej, że jest jedną z najlepszych lasek w szkole. Ma sporą pewność siebie i zna swoją wartość. Jest typem laski dominującej. Na początku nie traktowaliśmy tego związku zbyt poważnie. Byliśmy na raczej luźniejszych kontaktach i spotykaliśmy się głównie dla przyjemności i seksu. Określała nasze stosunki jako "przyjaciele z przywilejami". Mi to pasowało, jej też. Lecz od jakichś 2 miesięcy nieco się zmieniło. Przez długi czas unikałem jej gierek i manipulacji. W końcu zacząłem się przywiązywać, przyzwyczajać no i zakochiwać. Ona oczywiście szybko to wykorzystała i przejęła kontrole nad związkiem. Zgodziłem się na kilka rzeczy wbrew sobie. Są to zakazy ogólnie dobrze wpływające na mnie, aczkolwiek kontrolujące mnie np. zakaz uciekania ze szkoły, zakaz palenia trawy w szkole, czy zabranianie spotykania się z dziewczyną, która mnie podrywała. Kiedy dowie się o tym, że którąś z rzeczy zrobiłem robi mi okropne awantury i fochy.
Poradźcie mi jak z takiej gównianej sytuacji wybrnąć i znowu przejąć nieco większą kontrole bo mam dość, a dziewczyna jest warta zachodu. Z góry dzięki 
Powiedz jej po prostu to co nam.
SŁUCHAJ KOCHANIE JA CHCĘ BYĆ SZCZEŚLIWYM CZŁOWIEKIEM, CHCE BYĆ Z TOBĄ SZCZESLIWY ALE OGRANICZASZ MNIE W TAKI SPOSÓB ŻE CZUJĘ SIĘ PRZYTŁUMIONY A CZUĆ TAK SIĘ NIE CHCĘ. uCIEKANIE ZE SZKOŁY, JARANIE W SZKOLE, WYCHODZENIE Z KUMPLAMI NA MIASTO TO TEŻ CZESC MOJEGO ZYCIA I NIE MA ONA WPŁYWU NA NASZ ZWIĄZEK, WIĘC NIE MOŻESZ MI TEGO ZABRONIĆ. Z DZEWCZYNĄ KTÓRA MNIE PODRYWA NIE SPOTKAM SIĘ( no stary albo zwiazek albo zabawa w dupeczki, bez ranienia).
cOS TAKIEGO JEJ POWIEDZ I TO POMOŻE JESLI ONA POWIE ZE NI CHUJA, NIE MASZ JARAC NIE MASZ Z KUMPALAMI ŁĄZIĆ ITD TO MÓWISZ PRZYKRO MI ALE TAK SZCZESLIWI NIE BEDZIEMY I ODCHODZISZ, JESLI JEJ NA TOBIE ZALEZY TO NA BANK SIĘ ODEZWIE I PRZYZNA CI RACJE.
Nie możesz się ograniczać masz rację, jestes zbyt młody, ale zdradzac i spotykac sie z innymi gdy jestes w zwiazku to nie fair
Cenna rada : Nie naciskaj !
Zakaz uciekania i palenia trawy raczej wyjdzie Ci na dobre... Swoją drogą jeśli potrzebujesz zielska, żeby wysiedzieć na lekcjach to jest już z Tobą słabo
widziałem jak ludzie się na takiej trawie stoczyli nieźle...
Ale powracając do tematu to poczytaj o ramowaniu
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
"że jest jedną z najlepszych lasek w szkole"
Dla ciebie może i tak, dla kogoś innego może być najgorszą laską w szkole.
Seks?! Kurde, może to ja jestem jakiś inny, ale pieprzące się 15-latki to dla mnie patologia jest... Zakładam, że seksu żadnego nie było, a ty to zwyczajnie zmyśliłeś, żeby się przypodobać.
Akurat zakaz palenia trawy w szkole jest dobry. Zajarać możesz po niej, a w szkole powinieneś być trzeźwy. Sam jaram, ale nie w szkole.
Co masz zrobić? Ja bym spróbował najpierw, żeby ona też z czegoś zrezygnowała. Żeby nie było tak, że ty robisz wyrzeczenia dla niej, ale ona to już niekoniecznie.
chcesz odetchnąć? Poczekaj jeszcze kilka lat, bo od 15 latki nic innego się spodziewać nie można
"Byliśmy na raczej luźniejszych kontaktach i spotykaliśmy się głównie dla przyjemności i seksu." - łot de kurwa co?
Mamy po 18 lat
właściwie to brakuje mi kilku miesięcy ;p Nie mam pojęcia dlaczego mój wiek na profilu się nie zmienia z roku na rok 
no to inna sytuacja
". Zgodziłem się na kilka rzeczy wbrew sobie." - dlaczego robisz coś wbrew sobie dla dziewczyny?
Jeśli chcesz spotkać się z jakąś dziewczyną to zrób to, przecież nie jesteś zaobrączkowany, masz prawo do spotykania się z innymi.
Jednym słowem straciłeś kontrolę, musisz ją odzyskać, szybko. Jak strzela Ci fochy, olej to. Musisz być obojętny na jej gówniane zachowania. Kontrolujesz swoje emocje, nie możesz pokazać, że coś jest nie tak. Pokaż, że jak dalej będzie się tak zachowywać to może Cie stracić. Wzbudź w niej zazdrość, niech zobaczy, że możesz mieć każdą, spotykaj się z koleżankami, nie skupiaj na niej całej uwagi a zobaczysz jak szybko przyleci do Ciebie bez żadnych wyrzutów i fochów. I pamiętaj, zasady, nie daj sobie ich połamać jakiejś lasce bo będziesz skończony
do usunięcia
widzę piękną kolczastą obrożę która już założyłeś i nosisz ja z dumą .
ramuj kolego i nie pieskuj
powyżej masz wszystko świetnie opisane jak masz działać żeby z tego wybrnąć
przybijam się pod tym kutasem
pozdro
Dziewczyna chce wynagrodzenia za moje zachowanie. Oczywiście mógłbym coś wymyślić, ale nagradzanie za fochy nie jest najlepszym rozwiązaniem. Więc jak to rozegrać panowie?
nie nagradzaj za fochy, nigdy..

po prostu powiedz jej że nie masz za co jej nagradzać, że musi sobie zasłużyć na to żebyś ją wynagrodził...
nie możesz jej pokazywać że to ona jest nagrodą cały czas a Ty tylko pieskiem, który robi wszystko co każe piękna Pani..
Bądź facetem z jajami, nie bój się jej i rób to co powinieneś, żeby jej to pokazać, to będzie zapewne wbrew jej i nie będzie jej to pasować, ale jak coś do Ciebie czuje to będzie dobrze, a jak nie, to będzie to co powinno być, wyjdzie na to że to nie miało przyszłości i lepiej żeby się skończyło wcześniej, niż później, gdy włożysz w to za dużo siły i będziesz tylko żałował i cierpiał...
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**