Bylem w zwiazku, ktorko ponad 2 tygodnie. Pamietam jak jeszcze we wtorek robilem jej palcowke, dzisiaj zerwala ze mna. Powiedziala, ze jestesmy z 2 swiatow, ze rodzice nigdy jej nie pozwola na spotykanie sie, ze zawsze cos wymysla, ze zawsze bedzie musiala cos zrobic w domu, ze nie odzywalem sie przez 2 dni, ze wstawilem zdjecie z jakas kolezanka, bla blabla, potem wypisywala mi, ze siedzi i placze ale to nie ma sensu bla bla bla.
Co o tym myslec? osobiscie uwazam, ze to po prostu jakas zagrywka i chcialbym w to w sumie wierzyc ; )
Trudno...to tylko dwa tygodnie pamiętaj. Jakoś to przełkniesz, a znając Ciebie to nie 'jakoś' tylko na pewno
Co o tym myslec? Nie myslec, ona sama pewnie nie wie co o tym myslec. Ile miala lat? Zagrywka nie zagrywka...no dosc hardkorowa musialaby byc.
18. Przezyc przezyje lajtowo, ale nie powiem, ze fajnie by bylo jakby trwalo to nadal ; )
Moze jej naprawde sie wydaje ze nie psujesz do jj rodziny, wstydzi sie pokazac, poznac cie z rodzicami, szczegolnie z tatą.
Ja do domu nie przyprowadzam kobiet, ktorych mogla by moja mamuska czy siostra nie polubic, poprostu nie chce slyszec:
skad wzioles ten lachomat.
prosta sprawa, co nie znaczy ze takie mi sie nie podobaja i chcialbym z nimi smigac po miescie.
Sprawa jest prosta, moim zdaniem podobasz sie jej, puki co moze kminic ze lekko sie zabujala w tobie ale jednak cos w tobie jej przeszkadza, wie (domysla sie) ze do domu cie nie zaprosi.
Cos na tej zasadzie, moze sproboj tak na probe z nia gdzies wyjsc, zorganizowac mala randke, co ci szkodzi
Chlopaku mlody jurny byk.z ciebie.. Czemu.sie zamartwiasz. 2 tyg to nie to co 2 lata.. Znajdziesz inna ktorej palcoweczke bd robil..
Laska wie ze nie jest twoim calym swiate i ze moze uda sie jej manipulowac tb. . Dlatego tak zrobila...
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Nie martwie sie, nie przesadzaj !
zmień tytuł, Ramosel
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Popatrz na to z perspektywy takiej, że teraz wiesz czego mógłbyś się spodziewać po kilku miesiącach... Skoro dziewczyna po 2 tygodniach leci w kulki i jakoś dziwacznie się zachowuje to co by było po kilku miesiącach, gdyby poczuła twardy grunt pod nogami i twoje oddanie - wtedy dopiero byś mógł żałować. A teraz, pokazała ci swoją ciemniejszą stronę dziewczynki, która nie wie czego chce. Więc opłaca się dalej w takie coś wkładać energię, żeby znowu po 2 tygodniach ją tracić i przejmować się co ona myśli, co jej rodzice na to lub co znowu jej do głowy strzeliło?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
patrz wiek i wszystko jasne, taki wiek trzeba sie z tym pogodzic
Niedawno miałem podobną sytuację. Tylko że u trochę starszej kobiety. Też pisała że to nie ma sensu, że chyba nie jest jeszcze gotowa na związek, chociaż wcześniej mówiłem jej prosto z mostu że na związek nie mam ochoty.
.
Na samym początku ustaliłem sobie cel, że to ma być kochanka, nie dziewczyna, nie przyjaciółka, ani znajoma.
Dlatego też taka jej reakcja, bo podświadomie chciała związku, ale nie mogła się z tym pogodzić, że ja do tego tak luźno podchodzę.
Odpuściłem totalnie. Przez 3 tygodnie się prawie nie odzywaliśmy, przemyślała sobie chyba wszystko. Ostatnio się spotkaliśmy i miałem bzykanko przez 4h.
Na dodatek na tym się nie skończy, cel osiągnięty
Ok, więc zastanów się kim ona dla Ciebie ma być, postaw sobie jasny cel i dąż do niego, ale nie jak needy, nie okazuj tego że Ci zależy, odpuść sobie, zobaczysz jej reakcje.
Lepiej teraz niż później, gdy żadne z Was nie zaangażowało się zbyt mocno emocjonalnie. Nie powinno boleć i męczyć ani Ciebie ani jej zbyt długo. A to co ona zrobi, co powie rodzicom, jak się zachowa itd to jest tylko i wyłącznie jej problem
Może zbyt rutynowo zagrałeś? Niby wszystko poprawnie ale przeczytałem że czasami trzeba być trochę nieśmiałym itp żeby zyskać na naturalności. Może laska wyczuła w Tobie "robota" a teraz nie daje jej to spokoju?
zamotana laska i tyle, po co się nią przejmowac.
ja spierdalam na dwór - Tobie też radzę to zrobić, od razu Ci się polepszy ;D
BajOOO !
Cenna rada : Nie naciskaj !
Ja mysle ze cos z twoim wygladem jest cos nie tak
. Skoro ona ma 18 lat to trzeba wykluczyc to ze jej rodzice zabraniaja sie spotykac z chlopakami
. Moze masz opinie penera lub szuszfola i to ja odstrasza
Czlowieku, nie znasz mnie, chodze odpierdolony, z klasa, marynarka lub koszula, itp. ona pochodzi z gospodarstwa, i jej rodzice moja mentalnosci ludzi (nie wszystkich) mieszkajacych tam
Nie dzieki ;D
Wylane mam w to co bedzie ; )
Dziewczyna ze wsi, z gospodarstwa...
Jak znam życie chce spierdalać ze wsi jak najszybciej
Może po prostu boi się wejść do twojego świata?
Tak czy siak, odezwie się.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Coż, ja się nie znam na tego typu problemach.. to jeszcze nie mój poziom.. ale piszę w innej sprawie...jestem po prostu ciekaw jak ta sytuacja się rozwinie, więc jak już coś będzie na rzeczy to daj znac Ramosel ;]
Dare to be great ;]
Emocjonalne dziewcze, a to co mówiła to raczej ST. Już ją masz ale ,,nigdy nie krzywdź kobiet''
Każdą laske można mieć,
Trzeba tylko tego chcieć!
Nie bardzo wiem co ma treść wątku do tytułu.
Lepiej,że teraz koniec niż po 2 latach.
gen mistrz ciętej ripostyxd
"Strach" to tylko rzeczownik
Ew. istnieje jeszcze opcja, że któraś z jej "życzliwych" koleżanek namieszała targetowi z zazdrości w głowie.
Albo włączył jej się moralizator - spędziła kilka fajnych chwil, a potem wymówki lecą jak z rękawa.
Raz, że jest jeszcze młodziutka, dwa - śmiem twierdzić, że to któryś z jej pierwszych związków.
Najwidoczniej słabo jej zrobiłeś palcówę
Albo za dobrze i poczuła się jak w raju, a że nie była do tego przyzwyczajona się przestraszyła, że będzie chciała więcej i ucieka
"The key to life is running and reading. Remember it..."