Witam wszystkich
Jestem totalnym amatorem. Jakiś czas temu zerwałem z dziewczyną po mniej więcej roku i 2 tygodniach bycia razem. To był mój pierwszy związek. Mam 20 lat i na co dzień studiuję. Jakiś czas temu trafiłem na tą stronę, oczywiście w celu nauki i poprawy swoich umiejętności. Przeczytałem wszystkie poradniki, sporo blogów i artykułów. Do rzeczy:
Sprawa wygląda tak, że próbuje zagadywać do dziewczyn na ulicach, deptakach, parkach czy centrach handlowych. Używam metody direct, czyli podchodzę, "Cześć..." i ogień. Problem polega na tym że się trochę stresuję, nie mam jeszcze doświadczenia, i cholernie deprymują mnie porażki. Właściwie mam 0% skuteczność. Miałem 10 podjeść. W żadnym nie udało mi się wyciągnąć numeru czy umówić na inne spotkanie. Zawsze jest tak że mówią mi że są zajęte lub że nie są zainteresowane. Kilka mnie zapytało czy zawsze tak po prostu podrywam dziewczyny na ulicach i generalnie się uśmiechały ale zaparcie trwały w tym że mają chłopaka i niestety nie mogą, ale cieszą się że zwróciłem uwagę i że faceci potrafią tak zagadywać. Jedna się wywodziła chwile na ten temat, a dwie pozostałe też tak jakby pochwaliły odwagę ale nie mówiły tak dużo. Czy to moje złe obycie z kobietami sprawia to że nie chcą ze mną nawiązywać wiadomości czy naprawdę miałem pecha i trafiałem na same z bitch shield i zajęte?
Mam motywację do dalszych działań, jednak proszę o jakieś rady co mam zmienić, albo na co zwracać uwagę.
Może jeszcze opiszę to jak ja to robię. Spaceruje sobie wolno ulicą/deptakiem. Wypatruję pięknych dziewczyn, tak HB7 i w górę. Dodam że moją eks oceniam na HB5. Gdy już wypatrzę jakąś osóbkę, staram się do niej podejść. Przy czym robię tak, że idę za nią, i jak się trochę tłum przerzedzi, to przyśpieszam, i idę równo z nią, że tak jakby obok nie. Mówię "Cześć, podobasz mi się, chciałbym Cię poznać". I tu natrafiam na problem. Za każdym razem dziewczyny były wystraszone, jakby speszone. Dwie podskoczyły lekko ze strachu jak powiedziałem samo Cześć. Jedno mi wypaliła coś w stylu że pomyłka i że nie jest zainteresowana. Wiem że niektórzy podchodzą do dziewczyny z naprzeciwka, ja robię tak że od tyłu i to jest chyba mój pierwszy błąd. Proszę o radę.
Druga sprawa. Jak już mi coś odpowiedzą, powiedzmy cześć bla bla, powie jak ma na imię, i dodaje do tego że ma chłopaka. Co mam wtedy robić ? Odpowiadam to co było w poradniku, że "ale to ty mnie interesujesz, a nie Twój chłopak" to odpowiadały mi coś w stylu że niestety nie.
Tak więc w punktach:
#1 Jak mam podchodzić do dziewczyny na ulicach, jak w centrach handlowych ?
#2 Jak reagować na informację że mają chłopaka ?
#3 Przydały by mi się jakieś z 2-3 fajne otwieracze na ulicy czy centrum.
I teraz takie pytanie, odpukać, co robić gdy już naprawdę widzę że podczas podejścia do dziewczyny nie uda mi się nic zdziałać, jak kończyć rozmowę. Bardzo często czuję się wtedy fatalnie i nie wiem co robić. Jest mi trudno zakończyć rozmowę żeby to miało ręce i nogi, żebym nie stanął na środku chodnika i powiedział "no to cześć" bo dwa razy tak zrobiłem i widziałem że niektórzy się popatrzyli jak na debila.
Nie brakuje mi motywacji z podchodzeniem. Brakuje mi śmiałości, odprężenia i obycia - to wiem na pewno. Ale też potrzebuje kilku wskazówek, rad, nakierowań. Proszę Was o pomoc. Przypominam że chodzi o direct.
Wysoko wyznaczyłeś sobie poprzeczkę- zaczynać od directa
Druga sprawa po takim otwarciu na ogół następuje pierwszy ST mający ocenić czy jesteś spójny z tym co robisz- czy faktycznie masz jaja i jak zareagujesz na informacje o jej chłopaku. Trzeba go odbić w stylu "taaak pewnie trzymasz go w torbie- wyciągnij go szybko bo się udusi", "kurde, ja niestety nie mam" itd itp. Otwieracz to już sprawa indywidualna- w sumie jak to ma być direct to sprawa ma być jasna
Powinieneś nadchodzić z naprzeciwka kobiety. Ona wtedy widząc Cię ma szansę wysłać Ci jakieś oznaki IOI, jakoś przygotować się do tego co ją czeka (w ciągu tych 3 sekund). Wyskakując od dupy strony możesz: przyprawić ją o zawał i zwyczajnie wystraszyć- pomyśli, że jesteś jakiś chory psychicznie i śledzisz ją, żeby nagle wyskoczyć i zrobić coś takiego. Normalne to nie jest
Zastanów się czy ten styl uwodzenia jest dla Ciebie. Dużo osób preferuje bardziej indirect i tam odnajduje się najlepiej. Na koniec nie zrażaj się skutecznością. Pomyśl, że każda rozmowa sprawia, że jeden mięsień Twojego ciała się rozluźnia. Jeśli mamy ich około 600, zrobiłeś 10 podejść do zostało Ci jeszcze 590 napiętych
Myslisz, że jakbyś wsiadł do bolidu formuły 1 to byś wygrał wyścig? Nawet nie wiedziałbyś jak ruszyć, a co dopiero się ścigać.
Chłopie musisz poćwiczyć zanim zaczniesz atakować, bo z takim podejściem (muszę odrazu wyrywać) tylko się zniechęcisz. Złam najpierw swoją blokadę rozmowy z obcymi ludźmi, bo to że podchodzisz to nic wielkiego problem się zaczyna kiedy masz mówić.
Skoro czytałeś blogi to powinieneś trafić na kilka ćwiczeń zwiększających pewność siebie.
Zrób sobie liste ćwiczeń:
1 tydzień - podejdź dziennie do min. 10 ładnych dziewczyn i zapytaj je siejak gdzieś dojść. Obojętnie co powiedzą (czy pomogą, czy nie będą wiedziały gdzie to cos jest) podziękuj i życz miłego nia z lekkim uśmiechem, takim jaki ma się jak przepuszcza się starsze panie przez drzwi.
2 tydzień - podejdź dziennie do min 10 lasek i powiedz im niestandardowy komplement, np. "Podoba mi się jak poruszasz biodrami, podnieca mnie to", po czym bez słowa odchodzisz nie wdając sie w rozmowy.
2 tydzień - podejdź dziennie do min. 10 dziewczyn i powiedz, że potrzebujesz kobiecego punktu widzenia i zapytaj co powinieneś zrobić, np. "Cześć, jestem Michał potrzebuje kobiecego spojrzenia, zajme Ci dosłownie minutkę. Mam 10-letnią bratanice i zamierzam ją zabrać do kina jak powinienem ją traktować
a) jak dziecko
b) jak młodą panienkę
c) jak dojżałą dziewczynę
najprawdopodobniej powie że B.
Wtedy mówisz "Super, dziękuje Ci...cześć (jeszcze nie podrywasz)
Jak po tych 3 tygodniach będziesz umiał robić wszystkie te punkty na luzie bez nerwów i będziesz umiał wymyślić coś na poczekaniu to możesz zacząć juz właściwe uwodzenie.
PS. Opisałem Ci bardzo ekspresową naukę, dlatego nie próbuj tego przyśpieszać... przez miesiąc nikogo nie podrywaj.
Pamiętaj bez pożądnych fundamentów nawet najsolidniejszy dom się zawali.
Ja uczę sie uwodzenia od ponad 7 lat i ciągle jeszcze się uczę (w tym temacie nie ma momentu w którym można powiedzieć "dobra umiem już wszystko").
High five
Ja za pierwszym razem gdy wsiadałem do bolidu F1 to wcisnąłem pedał gazu do końca, udało się wygrać bo to był prosty (kobieta łatwa) i krótki więc silnik wytrzymał (serce na mecie waliło jak dzwon).
Jednak to był wyjątek, przeważnie mój bolid grzązł w barierkach, kończąc wyścig czerwoną flagą.
Trzeba najpierw nauczyć się prowadzić, a potem brać udział w zawodach najwyższej klasy.
STOSUJ TO TYLKO DO KOBIET KTÓRE SĄ ŚWIETNIE UBRANE
A może coś takiego, idziesz i widzisz z naprzeciwka kobietę, mówisz
''przepraszam ale muszę ci coś powiedzieć, masz np. fantastyczne dobrane kolory ubrania, np. te buty / koszulka / spodnie fantastycznie pasują np. do torebki, i wręcz nie mogłem się powstrzymać aby do ciebie nie podejść i Ci tego nie powiedzieć''
ale w związku z tym mam do ciebie jedno pytanie, Słyszałem że czasami kobiety potrafią upatrzeć sobie jakąś modelkę w gazecie i ubrać się prawie identycznie jak ona, tylko po to aby zrobić świetne wrażenie, czy ty również tak robisz, czy raczej wszystko starasz się dobierać sama, bo ja to lubię jeżeli kobieta jest kreatywna, twórcza, oraz ma dobry gust
i tutaj na 99% procent powie że sama to wszytko tak dobrała.
bardzo się spieszę, ale mam do ciebie jeszcze jedno pytanie, które nurtuje mnie od samego rana,
a mianowicie dzisiaj w radiu usłyszałem coś bardzo dziwnego,
pewna psycholog udzielała wywiadu na temat tego jak zachowują się mężczyźni, kobiety i na tema relacji damską- męskich, i ona powiedziała coś takiego ,,kobiety to myślą A, mówią B, a robią C, bardzo mnie to zainteresowało czy to prawda??
niech się tutaj wypowie, zadaj jej jeszcze do tego jakieś pytanie, pociągnij ją za język....
i na koniec coś takiego tyle już rozmawiamy a ja nawet się nie przedstawiałem nazywam się .............
Miło mi cię poznać ........... (ty jej imię)
i teraz mała technika NLP
„Rozmawiałem ostatnio z moją koleżanką ....... na temat tego w jaki sposób ludzie się poznają? I ona powiedziała mi coś bardzo ciekawego. Wiesz jak to jest, gdy poznajesz kogoś, kto początkowo wcale nie wydaje Ci się zbyt atrakcyjny fizycznie, ale jakaś cecha na twarzy tej osoby zaczyna przykuwać twoją uwagę, i nie wiesz do-kładnie z jakich powodów zaczynasz mieć rozmaite myśli na ten temat. Im dłużej zaczynasz rozmawiać z tym człowiekiem, tym bardziej znajdujesz w nim to wszystko, co cię naprawdę pociąga w mężczyźnie. Nie wiem, czy kiedykolwiek miałaś takie doświadczenie, że spotkałaś kogoś takiego.”
i tutaj mówisz że masz bardzo mało czasu, spieszysz się i musisz już iść, ale chętnie byś z nią jeszcze porozmawiał,
wyciągasz telefon i mówisz wpisz mi tu swój numer
i idziesz podrywać następną
zdobądź 10 numerów
jak nie z jedną to z drugą się umówisz, tylko zapamiętaj imiona, nie pomyl ich, bo one tego nie cierpią
Odnoszę wrażenie, że podchodzisz do kobiet zbyt spięty. Wyluzuj. One widzą, że masz ciśnienie żeby coś wyrwać. Musisz być spójny sam ze sobą. Nie myśl, że direct załatwi całą sprawę. Powiem jedno zdanie i już jest moja. Może dziewczyna widzi, że jesteś zestresowany i mówisz to jak wystukaną na pamięć formułkę, po której oddychasz z ulgą, że masz to już za sobą. Pomyśl nad indirectem, może bardziej do Ciebie będzie pasował.
1. Nie ma różnicy czy podchodzisz na ulicy, w centrum handlowym czy korytarzu szpitalnym. Staraj się podchodzić od przodu tak jak już koledzy wyżej Ci doradzali.
2. Reaguj z uśmiechem, tak jakby Cię to nie interesowało. Przecież nie chcesz jej poślubić tylko poznać.
3. Taki uniwersalny otwieracz: 'Cześć' a później to ogień
Uparłeś się na direct. Jakie masz doświadczenia z indirectem?
Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy.
Andrzej Klawitter
Wszystko jest dobrze. Tylko wiadomo, że nie da ci numeru po minucie rozmowy. No musi Cie jednak troche poznać, ze wzajemnośćią. Musisz jej pokazać, że jesteś wartościowym facetem któremu warto dać swój numer a potem sie spotkać. Najlepiej znajdź sobie jakiegoś winga, który też jest w tematyce i będzie Ci mówił co robisz dobrze, a co źle. Nie zniechęcaj się i do przodu
Jak zbudujesz attraction to nunmer masz jak nic. Mi moja aktualna dziewczyna dała numer po zamienieniu zaledwie pare zdań, ale ja chodze z nią do szkoły i podobałem się jej. Więc zbuduj w jej oczach atrraction i dopiero wtedy bierz numer.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
http://www.youtube.com/watch?v=V...
i wiele wiele innych produkcji chłopaków

Oni się po prostu tym bawią, cieszą, a jak efekt będzie pozytywny to tylko podwójny zysk
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
No więc tak, już odpowiadam.
Jakie mam doświadczenie z indirect?
Żadne. Nie próbowałem tego. Poczytałem o jednym i o drugim, i doszedłem do wniosku (nie wiem czy słusznego) że direct bardziej mi pasuje i jest dla mnie wygodniejszy.
Wiem że się dopiero uczę, zdaję sobie sprawę że długa droga przede mną, ale nie potrafię jeszcze bez stresu podejść do kobiety.
Robiłem te ćwiczenia z pytaniem o godzinę - żadnego problemu i nawet powiedział bym że pod koniec mnie to nudziło - nic specjalnego. Jak już przechodzę do konkretów wtedy mam nogi z waty i te motylu w brzuchu, ale staram się to kontrolować i panować nad tym. Przyznam że faktycznie z każdym kolejnym podejściem było lepiej jeżeli chodzi o moje samo poczucie, mimo że nie było efektów, to czułem się pewniejszy.
Nie wiem za bardzo jak tak po prostu podejść na ulicy do dziewczyny. Naczy wyobrażam sobie w głowie jak by to mogło wyglądać, ale nie mam pojęcia jak by to wyglądało w rzeczywistości. Czy to ma być tak, że idę sobie ulicą, wyluzowany, uśmiech na twarzy i spojrzenie na kobietę z naprzeciwka, i jak daje jakieś IOI to do niej podchodzę i co ? Mam zagadać i za nią iść czy próbować ją zatrzymać? Kurde, bardzo chcę zagadać, ale nigdy nie robiłem tak że cisnę prosto z naprzeciwka w stronę kobiety i wychodzę przed nią. Pokierujcie mnie jak to ma wyglądać, tak żebym sobie to z wizualizował, a jeszcze dziś to przećwiczę.
A za poprzednie rady i odpowiedzi bardzo dziękuję. Czekam na dalsze wypowiedzi.
Jeżeli idziesz z naprzeciwka i zauważysz IOI to zagadujesz. Nie musi to być wystukane 'podobasz mi się, chcę Cie poznać'. Powiedz, że zainteresowały Cię jej warkoczyki/zakupy/zęby/wystające majtki/gumowce i chcesz zobaczyć czy jest wartościową osobą, bo masz już jakieś wyobrażenie na temat jej cech charakteru. Jeżeli będzie zainteresowana i nie biegnie na tramwaj to się zatrzyma. Najprawdopodobniej będzie ciekawa jakie zdanie sobie o niej wyrobiłeś. Potem to już z górki.
Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy.
Andrzej Klawitter
A co zrobić, jeżeli dziewczyna mówić że jest zajęta lub nie jest zainteresowana ?
I co robić gdy jest np. z koleżanką ?
Mam podejść i powiedzieć że "ej przepraszam czy mogę cię na chwilę porwać od Twojej koleżanki ?" czy coś takiego i wtedy jej powiedzieć że mi się spodobała ? Czy przy niej odrazu powiedzieć ?
"A co zrobić, jeżeli dziewczyna mówić że jest zajęta lub nie jest zainteresowana ?"
'ok, miłego dnia ;)'
"I co robić gdy jest np. z koleżanką ?"
Podrywać najpierw brzydszą. Pewnie nie często ktoś nią interesuje, więc ładna koleżanka Cię do niej dopuści. Później wiesz co robić
Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy.
Andrzej Klawitter
Też jestem nowy i podobnie jak Ty trochę się stresuję gdy podchodzę do kobiet, jednak poszedłem radą innych i z tej wady zrobiłem zaletę, podchodzę i mówię "Cześć, zobacz jak mi się ręce trzęsą i jak mnie stresujesz ale nie wybaczyłbym sobie gdybym nie podszedł i z Tobą nie porozmawiał"
Co do sposobu podejścia można iść na przeciwko dziewczyny i jak widzisz IOI to mijasz ją zawracasz i mówisz Cześć że się spieszysz ale.... jedziesz
Może nieodpowiednia mowa ciała ? Przy podejściu direct jest to dość istotne, ponieważ liczy sie pierwsze wrażenie. Poza tym, tak jak piszą wyżej, podejście indirect jest mniej ryzykowne i raczej zlewki nie są tak "brutalne". Tyle, że na ulicy albo centrach handlowych dość ciężko poderwać indirect. Ewentualnie jak target siedzi w kawiarni albo jakiś set.
"Miałem 10 podjeść. W żadnym nie udało mi się wyciągnąć numeru czy umówić na inne spotkanie."
Ja miałem około 100 podejść zanim numer dostałem
a o spotkaniu to już nie wspomnę, kiedy zaczęło to mniej więcej wychodzić...
więc chłopie, na ulice i podchodz do dziewczyn na początek nie tylko hb7+ tylko cisniesz wszystkie grupki dziewczyn, a tak w celu chociaż aby powiedzieć, że wyglądają na sympatyczne i chcesz je poznać.
Co do directa. Nie mów tylko czegoś w stylu "Cześć podobasz mi się i chce Cie poznać". Według mnie, jest to zbyt mało i zbyt mało kreatywne. Rozbuduj go jakoś na przykład "Cześć, właśnie przechodziłem obok i Cie zauważyłem, wyglądasz na interesującą i sympatyczną dziewczynę, chcę Cie poznać. Jestem XXX."
Wywołuje to pozytywniejsze reakcje zauważyłem.
Jak wychodzisz na miasto czy do galerii, nie idź z założeniem, że musisz coś wyrwać to się mija z celem. Idziesz poćwiczyć rozmowę z kobietami, skoro sie jeszcze stresujesz to po prostu musisz to poćwiczyć i będzie o wiele lepiej.
"żebym nie stanął na środku chodnika i powiedział "no to cześć" bo dwa razy tak zrobiłem i widziałem że niektórzy się popatrzyli jak na debila."
Czasem trzeba wyjść na debila,aby w przyszłości nie robić go z siebie.
Poczytaj jakieś blogi użytkowników o DG i zobaczysz jak to wygląda mniej więcej.
Pozdrawiam, nie czytałem komentarzy wyżej, jeżeli się powtórzyłem przepraszam.