Siema,
chciałbym opisać swojego pierwszego w karierze directa z dzisiaj.
Zacznę od tego,że spodobała mi się dziewczyna ze szkoły(HB9). Nie mam pojęcia jak to się stało,ale przez 1,5 roku jakoś jej wcześniej nie zauważyłem xD.
Postanowiłem zagadać po szkole,bo w czasie przerw zawsze stoi w kręgu koleżanek...
Ok,wychodzę ze szkoły,wiem,że kończy o tej samej porze-kurde nie ma jej;p chyba cała szkoła wyszła a jej nie ma!
Myślę "dobra,wbijam do szkoły,obadam czy tam nie została"-w szkole pustka-wychodzę. W głowie myśl "no zajebiście,znowu jej nie poznam". Już zniechęcony zmierzam w kierunku domu a tu nagle wpada mi do głowy myśl: "Odwróć się!"-tak!,to ona!......z koleżanką ;P-wchodzą do szkoły. Postanowiłem,że choćby nie wiem co to i tak dziś podbije-więc stoję w strategicznym miejscu,pozwalającym widzieć mi osoby wychodzące ze szkoły.
W głowie myśl z piosenki "Ja będę tu stał jak Góra Sobótka"
Po jakiś 10 minutach dziewczyny wychodzą,rozmawiają,rozchodzą się. Koleżanka podąża w moją stronę,więc kamufluje się tym,że niecierpliwie na kogoś czekam i do niego dzwonie
.
Koleżanka kilka razy na mnie spojrzała,a ja drugą stroną ulicy idę za moim targetem.
OK,stoi na przystanku. Moje tętno wyższe niż po biegu na 100m. Podbijam z uśmiechem,directem:
J-Ja, T-target
J:Cześć..,podobasz mi się,chcę Cię poznać
T:(po jakiś 3 sek lekki uśmiech):Cześć...
J:Wyglądasz na tak zaskoczoną,jakby nikt ci nigdy nie powiedział w ten sposób
T:(lekko zakłopotana):T
J:1gdelgago2, co tak sama stoisz?
T:A właśnie rozeszłam się z koleżanką.A Ty gdzieś jedziesz?
J: Nie,ja wracam od mamy-mojego źródła dochodu,byłem po kasę. A Ty gdzie jedziesz?
T: Na korki
J:Z anglika?
T:Nie,z matmy
J: To czemu jesteś w klasie językowej?
T: A bo już się dostałam i jakoś tak wyszło(tu żałuje,że nie pociągnąłem tematu;])
Dalej chwila gadki o nauczycielce,uczącej w naszej szkole i będącej jednocześnie moją sąsiadką,którą widzę latem z okna-w czasie podlewania kwiatów w ogrodzie wygląda na 30 lat młodszą ;p.Później doszło coś o prawku,że oboje jeszcze je robimy,ale w innych ośrodkach...
W którymś momencie jeszcze puściłem komplement o jej wyróżniających się spodniach:
J:Fajne spodnie,dobrze podkreślają Twoją figurę
T:Dzięki
J:Wyróżniasz się,specjalnie to robisz?
T:Nie,po prostu spodobały mi się to kupiłam.
J:(nadjeżdża autobus): To twój?
T: Nie
J: To jeszcze będziesz musiała się ze mną trochę pomęczyć,bo ja tak łatwo nie odpuszczę 
Coś tam chwile jeszcze pogadaliśmy-długo nie zapomnę najgorszego swojego tekstu z tej akcji,a mianowicie:
J:(wieje wiatr):Beznadziejnie,ale wieje
T:(nie wiem co wtedy zrobiła;p)
J:WOLISZ SŁOŃCE CZY DESZCZ xD?(jakbym to pociągnął to ok,ale normalnie jakaś blokada mi się włączyła w mózgu)
T:(ze śmieszkiem) Słońce..
Dobra,cała gadka trwała ok.10min.Początkowo trochę drżał mi głos,ale potem już było w porządku.Ostatecznie podjechał ten jej autobus,z mojej inicjatywy uścisk dłoni na pożegnanie-wtedy chyba pierwszy raz całkowicie odwróciła do mnie głowę.Większość rozmowy stała bokiem -.-,ale udało mi się ją kilka razy rozbawić 
Pomyślałem,że przynajmniej się nie skupi na korkach. A dobrze jej,mogła się więcej otworzyć.
No i teraz powód dla którego ta akcja nie jest w blogu,ale na forum: kontynuacja
Mój plan jest taki,że spotykam ją w szkole z koleżanką,jestem mega pewny siebie,poznaję koleżankę,trochę ją zjednuję,gadam z 2,lecz i tak w pewnym momencie izoluje target albo po chwili gadki z 2,prowadzę rozmowę tylko z targetem.
Inna opcja jest taka,że widzę target z koleżanką/w kręgu znajomych i wchodzę z czymś w stylu: "Porywam twoją/waszą koleżankę"-i izoluje w celu zbudowania więzi w wzięcia nr,bo wydaje mi się,że szkoła to nie najlepsze miejsce spotkań.
Czułem się szczęśliwy po tym,wg mnie średnio udanym,podejściu-1.raz mi przez gardło przechodziło directowe otwarcie. Cieszę się,że podszedłem,że przełamałem lęk,że nie byłem jak tylko gapiące się na nią WSN-y,że zobaczę,czy coś z tego będzie i w końcu,że po skończeniu szkoły nie będę się zastanawiał " A co by było gdybym podszedł? TYLKO TO ZROBIŁEM!
Oczywiście pytam teraz Was,Drodzy Pułasi- czy dobrze kombinuję,co sądzicie,co możecie dodać od siebie...
Dziękuje wszystkim,którzy dotarli do końca mojego wpisu;)
ode mnie taka mala sugestia "J:WOLISZ SŁOŃCE CZY DESZCZ xD?" -nigdy nie zadawaj takich pytan-to jest poczatek rozmowy o niczym w ktorej ciezko jest wgl co kolwiek zbudowac,nie wspominajac nawet o napieciu seksualnym itp.
Jesli chcesz zadawac takie pytania, to zadawaj ale w innej formie-najlepiej pytan otwartych- "Kurcza ale dzis wieje, nie wiem czemu ale zawsze gdy go czuje, to mam przeczucie ze zaraz zacznie padac. A Ty masz jakies takie "nadprzyrodzone zdolnosci" przewidywania np słonecznego dnia?" to taki przyklad-dalej juz bezproblemowo moglbys prowadzic rozmowe-mowi o sloncu-ze sloncem kojarza sie z reguly wakacje, a wiec zapytaj ja np o to co bylo nabardziej kreatywna czynnascia/rzecza jaka zrobila w wakacje(mozesz przejsc do klasyfikacji jej-w tym pzypadku czy jest kreatywna)
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Pisząc,że szkoda,że nie pociągnąłem dalej tematu właśnie myślałem o tym o czym wspomniałeś: pasje,lato,sport,hobby.
W żadnym wypadku nie chcę Cię obrazić QB@L@ ,tylko biorąc pod uwagę jej niezbyt dużą otwartość,zastanowiłem się co by pomyślała gdybym jej powiedział to co napisałeś:"A Ty masz jakies takie "nadprzyrodzone zdolnosci" przewidywania np słonecznego dnia?" Wg mnie powiedziałaby "Nie" i wyszedłbym trochę na jakiegoś dziwaka ;]. Popraw mnie jeśli się mylę
Nie ma takich zmian,których my nie możemy wnieść!
nie myslisz sie - zle sformulowalem to pytanie. Juz poprawiam się xD - chodzilo mi po prostu o to abys nie zadawal pytan zamknietych tylko otwarte, takie aby ona miala szanse przejac inicjatywe,dac cos od siebie w konwersacji. zeby nie miala mozlwosci odpowiedziec na pytanie tak/nie/niewiem.
domyslam ze nie chciales mnie obrazic xD
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Właśnie,pytania otwarte,kompletnie zapomniałem o ich roli w rozmowie ;].
Na razie tylko Ty się wypowiadasz,więc powiedz mi czy w szkole dążyć do tego nr czy jednak zbudować głębszą relację w szkole(aż dziwnie brzmi ta 2.część tego zdania;p) a potem się umówić w 4 oczy?
Nie ma takich zmian,których my nie możemy wnieść!
zagadaj ja na jednej z przerw-zbuduj raport-, tego samego dnia najlepiej wez nr i sie umow- raport najelpeiej jest budowac poza szkola
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
"J: To jeszcze będziesz musiała się ze mną trochę pomęczyć,bo ja tak łatwo nie odpuszczę "
Dobrze, że chciałeś zażartować i coś wykombinować zabawnego. Zobacz tutaj, instalujesz jej, że czas z tobą to czas stracony i ona się męczy.
"Mój plan jest taki,że spotykam ją w szkole z koleżanką,jestem mega pewny siebie,poznaję koleżankę,trochę ją zjednuję,gadam z 2,lecz i tak w pewnym momencie izoluje target albo po chwili gadki z 2,prowadzę rozmowę tylko z targetem."
jak to zrobisz jak wcześniej:
"Ostatecznie podjechał ten jej autobus,z mojej inicjatywy uścisk dłoni na pożegnanie-wtedy chyba pierwszy raz całkowicie odwróciła do mnie głowę.Większość rozmowy stała bokiem -.-,ale udało mi się ją kilka razy rozbawić "
Olała cię lekko. Nie była zainteresowana. Super, że się przełamałeś. ja też tak zaczynałem. Jest teraz zdecydowanie zdecydowanie lepiej. Ważne jest, że coś robisz, a nie kisisz ogórka. Bądź z siebie zadowolony, szczęśliwy, ale na laurach nie spoczywaj. Osiągaj swoje cele. I pamiętaj: plan to chuj, trzeba być elastycznym. A uwodzenie to nie plan, to proces polegający na tym, że nie wiesz co się wydarzy i nie możesz wszystkiego zaplanować.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Zobacz ze jak ludzie sie poznają to jest kupa pytań.. Staraj sie opowiadać duzo historii szybko pomysli jakby znała Cie od dawna a jak nie pomysli to można ją lekko naprowadzic.. gdy czuje ze rozmowa mi sie klei dorzucam cos z NLSu. Np tu bym zrobił to tak, ze to ciekawe ze tyle czasu chodzmy razem do szkoły a ja Cie nie znam.. To ciekawe jak ludzie sie poznają bla bla i:
- "To ciekawe jak ludzie sie poznaja z niektórymi nie mozemy złapać kontaktu a z innym niemal odrazu czujemy ze cos nas łączy. Wiesz jak to jest kiedy spotykasz kogos rozmawiasz z tą osoba i w pewnym momencie może wydawać Ci sie jakbyś znała tę osobe od lat. " a jak czuje ze fajnie słucha to dorzucam cos o bezpieczenstwie
Zeby ją zainteresować wiecej opowiadaj, mniej pytaj.. Na 1 rande jest to łatwiejsze niz na pierwszym spotkaniu
Fan: pesymistycznie patrząc
.
to rzeczywiście mnie olała. Natomiast optymista powie,że udawała niedostępną
Zrozumiałem,że pytasz jak bym ją chciał wyizolować...no będę musiał być radykalny i full pewny siebie(to drugie przychodzi mi łatwiej,gdy wiem,że wcześniej troche zmaściłem i mam mniejsze szanse:P.Mogę się bardziej wyluzować i przy mniejszym stresie robić to na co mam ochotę.Poza tym uważam się za jednego z najprzystojniejszych gości w szkole/i najskromniejszych hehe).Także,na pewno zobacze ją w szkolę z koleżanką(ta 2. ostatnio często na mnie oko zawiesza;) .Zapytam o ich przyjaźń,wypomne targetowi czemu mnie jeszcze nie poznała itp
Ewentualnie,gdy w grupie,moge podejść i z bananem na twarzy delikatnie odciągnąć ją za rękę na bok... Wcale za dużo nie analizuje,napisałem to co mi od razu przyszło na myśl
Smart: Nie wiem za wiele o nlsie,więc o nim nie myślałem.Wg mnie,łatwo się wygłupić jak jakaś formuła nie wyjdzie
.
Po prostu sądzę,że do nls trzeba więcej doświadczenia.Nie lubie też udawać kogoś kim nie jestem,bo laska może mnie wziąć za kogoś zupełnie innego niż jestem(nie dbam czy wyszłoby to na lepsze czy gorsze),ale wiem,że później albo ona przeżyłaby rozczarowanie,albo ja,wiedząc,że przecież jestem inny
To się nazywa dopiero poranna wena xD
Nie ma takich zmian,których my nie możemy wnieść!
W takim razie powodzenia i opisz skutki takiej zabawy
Jestem ciekaw czy chociaż w 10% zrealizujesz swój plan.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Wyczuwam u Ciebie,Fan,ogromny pesymizm,ale się nie bój
.To się dla mnie nazywa z Twojej strony-wyzwanie:D.Przynajmniej dziewczyna wie o co mi chodzi. Jak jej nie będzie pasowało to mi powie,a ja nie będę się pieprzył i tracił czasu,bo jeszcze jest 3 miliardy innych lasek na świecie;p
Nie ma takich zmian,których my nie możemy wnieść!
Tak, do tej kwestii podchodzę pesymistycznie. Ja to widzę to jak: piotr żyła czy inny polski skoczek miałby wygrać Puchar świata.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
ale przeciez nls to nie nauka tego na pamieć uzywasz poprostu pewnych słow, gestykulacji to jest dla mnie naturalne.. I zajebiscie laska jest zaciekawiona jak sie wczujesz.
Fakt mozna sie wygłupic, ale jak sie czegoś nauczyć jak nie cwiczysz ? NIE DA SIE
. . .
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?