Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przeramowanie po latach

8 posts / 0 new
Ostatni
MrPatience
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: . . .

Dołączył: 2012-02-25
Punkty pomocy: 3
Przeramowanie po latach

Witam wszystkich!

Z A... znamy się od 4 lat. Od początku mi się podobała. Nasze relacje przez ten czas zatoczyły koło przynajmniej dwa razy. Podrywałem ją, ale wtedy miała chłopaka, więc spasowałem ; byliśmy dobrymi "kumplami" ; byliśmy skłóceni ; znowu ją podrywałem – tym razem nie było chłopaka, umówiliśmy się na koncert, mieliśmy spotkać się na miejscu, przyszła z "kolegą"; przywitałem się grzecznie i dalej robiłem swoje (czyt. nie siedziałem z nimi, nie gadałem z nią tylko bawiłem się ze swoimi) ; później zarzuciła mi, że została przeze mnie olana – odbiłem, że dopiero po tym, jak sama zlekceważyła mnie przychodząc z innym. Przeprosiła i nie wracaliśmy do tego.

Od tamtej pory właściwie jesteśmy "kolegami". Raz na kilka miesięcy jedno odezwie się do drugiego. Raz ona, raz ja, ostatnio częściej ona. W listopadzie miała urodziny, 18te. Napisałem jej list, nie podpisałem, włożyłem do jej skrzynki i czekałem na reakcję. Zadzwoniła, bardzo ucieszona, bo to były najoryginalniejsze życzenia jakie dostała. W erze gadu-gadu, SMSów i obowiązkowych kartek osiemnastkowych od klasy taki zwykły, staromodny, odręcznie pisany list się wyróżnia. Był to nasz pierwszy kontakt od wakacji.
Potem znowu cisza, w grudniu odezwała się, złożyła życzenia świąteczne i noworoczne i cisza.
W ferie (w styczniu) napisała SMS "co słychać" itd. - standard... Wymieniliśmy ich kilka aż w końcu ni z tego ni z owego pisze mi, że zapomniała o moich urodzinach (były tydzień wcześniej) i strasznie jej głupio. Złożyła te życzenia przez SMS i chwilę później zadzwoniła (godzina 23:45, godzina dla mnie późna i ona o tym wie), przegadaliśmy godzinę z dużym hakiem. O wszystkim, o niczym. O planach na studia, o studniówce, o sylwestrze, o moich życzeniach dla niej. Że tak strasznie jej głupio, że zapomniała o moich urodzinach, podczas gdy ja tak dobrze pamiętałem o jej... Obecnie, po raz pierwszy od dwóch lat przerwa w kontakcie nie trwa dłużej niż dwa tygodnie.

Wyszło trochę długo, ale chciałem porządnie nakreślić sytuację między nami.

Teraz chcę to jakoś popchnąć do przodu.

Wiem, że najlepiej byłoby się z nią umówić, ale w tym roku matura i A... ma wysokie aspiracje. Siedzi po nocach i zakuwa. Jak mówi – nie udziela się nigdzie towarzysko, izoluje się od świata. Znajomi potwierdzają – na imprezach jej nie widać.

Myślałem, żeby w piątek po południu zrobić jej wjazd na chatę z jej ulubionymi cukierkami i jakimś filmem.
Na pewno się czegoś takiego po mnie nie spodziewa, bo generalnie uchodzę za lenia jeśli chodzi o wychodzenie gdziekolwiek.
Jak myślicie, to dobry pomysł? Jak w najbliższym czasie spieprzy jakąś klasówkę to nie skojarzy tego podświadomie ze mną i tym, że zabrałem jej czas, który normalnie poświęciłaby na naukę?

Wszelkie sugestie będą mile widziane.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

"Jak myślicie, to dobry pomysł? Jak w najbliższym czasie spieprzy jakąś klasówkę to nie skojarzy tego podświadomie ze mną i tym, że zabrałem jej czas, który normalnie poświęciłaby na naukę?" zrob tak jak napisales.
a co do tego czy nie bedzie Cie kojarzyla z tym niezaliczeniem (odpukac xD ) - jeśli to spotkanie bedzie na prawde fajnie,przekazesz jej sporo emocji-jednym slowem BEDZIE SIE DZIALO to mysle ze nie ma opcji zeby wgl bylo cos takiego jak wspomniales...laka mowi ze nie ma czasu na towarzystwo, na zwiazki itp - obejzyj sobie film pt "The Hitch" - wokol tego tematu sie obraca fabula

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Miguel
Portret użytkownika Miguel
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: CK

Dołączył: 2011-02-05
Punkty pomocy: 47

No nie przesadzaj, że uczy się cały czas, 24 godziny na dobę - takich cudów nie ma, spoko, może ograniczać imprezy ale na spacer to czas znajdzie, jeśli będzie chciała. Próbuj, jak już u niej będziesz to głupio jej będzie powiedzieć, żebyś sobie poszedł bo nie ma czasu - jakbyś próbował ją gdzieś wyciągnąć to mógłby być większy opór. Rozumiem, że już wcześniej u niej bywałeś?
"Jak w najbliższym czasie spieprzy jakąś klasówkę to nie skojarzy tego podświadomie ze mną i tym, że zabrałem jej czas, który normalnie poświęciłaby na naukę?" - tym sobie głowy nie zawracaj.

Periculum in mora.

MrPatience
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: . . .

Dołączył: 2012-02-25
Punkty pomocy: 3

W tym rzecz, że wcześniej u niej nie bywałem

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Napisz po prostu, że wpadniesz do niej pogadacie obejrzycie film bo się dawno nie widzieliście.

W czym problem?

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

skil
Portret użytkownika skil
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-24
Punkty pomocy: 104

Z tego co napisałeś, wynika, że nie spotykacie się za często, sam wiem jak ciężko jest wyjść z ramki przyjaciela a samymi smsami tego nie zrobisz. Częściej spotykać się też nie ma możliwości skoro zakuwa całymi dniami. Więc moim zdaniem, powinieneś wpaść do niej z tymi cukierkami i filmem i próbować swoich sił, chyba, że wytrzymasz do maja. Powodzenia:D

Pić, pierdol*ć, nie żałować!

MrPatience
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: . . .

Dołączył: 2012-02-25
Punkty pomocy: 3

Jak ją poinformuję wcześniej to będzie miała czas się wykręcić jakąś ściemą.

Zadzwonię do niej po południu i taką gadką-szmatką wybadam czy jest w domu, co planuje robić wieczorem itd. Powiem że ja się właśnie do kumpeli na herbatkę i film wybieram i jakoś przytrzymam ją na linii na tyle długo, by na spokojnie dojechać do jej domu i zapukać do drzwi (jeśli nie będzie akurat niczym zajęta to nie powinno być z tym problemów).

Cierpliwy jestem i nigdzie mi się nie spieszy, ale jak mam w maju zacząć coś więcej działać to wypadałoby powoli robić sobie mocne fundamenty Wink

Miguel
Portret użytkownika Miguel
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: CK

Dołączył: 2011-02-05
Punkty pomocy: 47

Stary, Ty nie budujesz domu, żeby robić fundamenty przez trzy miesiące. Daj dziewczynie trochę rozrywki, bo tylko się jej oczy popsują od ciągłej nauki (o ile rzeczywiście tak zakuwa);p A jeśli na serio jest tak, że ona na razie ogranicza wszelkie kontakty to wpadnij do niej z tymi cukierkami, ale nie traktuj tego zbyt poważnie. Zdobądź trochę doświadczenia, poznaj kogoś nowego, a jak nadal będziesz miał chęć to w maju zaatakujesz mocniej. Mancer opowiadał kiedyś o technice "powrót bohatera" - ograniczasz z kimś kontakt, a później "pojawiasz się" jako nowa, lepsza, bardziej atrakcyjna osoba. To bardziej się sprawdza, niż powolne "budowanie fundamentów".

Periculum in mora.