Mój kumpel ma problem Ja nie wiem co mu poradzić więc zwracam się do "mistrżów"
Sprawa wygląda tak . On spotykał się z dziewczyna jakiś czas wszystko szło dobrze ale ona zaczeła swoje gierki shit testy P&P on nie zna tej strony a ja sie nie chciałem wtrącać .. on się zaangazował zaczoł pieskować itd obecnie czasami się ze sobą spotykaja i pisza chodzi o to ze w piątek pobiło go 2 kolesi w drodze do szkoły i pozniej z zastrzezonego numeru do niego dzwonili ze nie ma do niej pisac anie sie z ni9a spotykac bo bedzie gorzej .. ta dziewczyna się o tym dowiedziała ... ja mu wkoncu doeradziłem zaby zastosował chłodnik ale on sie teraz nie chce do tego zastosować bo nie chce zeby ona pomyslała ze on sie boi tamtych kolesi . Co ma zrobić ??
po 1 - powiedz koledze o tej stronie
po 2 - tutaj duzo zalezy od dziewczyny, bo kurwa to zapewne jej znajomi, ktorych powinna ogarniac a nie kurwa, ze bija chlopaka..powinna ona jakos zareagowac, jesli tego nie zrobi to szkoda na nia czasu...
po 3 - niech on w ogole da narazie spokoj z nia, niech to sie uspokoi, bo byc moze laska nie jest nic warta.
po 4 - tu nie chodzi o strach..tutaj nikt nie musi niczego udowadniac, nie warto kozakowac i zadawac sie z leszczami. Mozna sie nie bac napierdalac sie z leszczami, a laska bedzie jeszcze z innym kombinowac.. warto? Nie warto.
Nie warto pchac sie w patologie powaznie. Kolega niech sie cieszy, ze tylko dwoch leszczy bylo. Swoja droga to jest strasznie dziwne, ze jak komus z laska nie wychodzi to obwiniaja KOGOS a nie samego siebie... tutaj wlasnie laska powinna IM/JEMU wytlumaczyc to i owo.
Zasady portalu
Może na początek niech przeczyta lewą stronę.
Fiuu nieciekawa sprawa... Pomijając tą wjebkę, którą wychwycił i tak musisz mu przedstawić chociaż "podstawy podstaw", aby przestał pieskować i wytłumaczyć do czego prowadzi nadmierne pisanie smsów czy zbyt duże zaangażowanie w nie odpowiedniej fazie - podkreślam to w nie odpowiedniej fazie! Bo związku bez zaangażowania sobie nie wyobrażam.
Swoją drogą wiele by też rozjaśniło, gdybyś napisał jak dziewczyna zareagowała na to pobicie tzn. w jaki sposób odniosła się do twojego kumpla - bo jeśli on ma dalej bić głową w mur i zbierać za to po pysku to mu się nie opłaca i trzeba ten pomysł wybić z głowy. Więc jaki ona ma do niego stosunek?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
ja nie rozdaje tej strony kolegą na lewo i prawo bo nie wiem jak zareaguja na tą WIEDZE mogą ja zle zrozumiec i zaczna wykorzystywac dziewczyny przez co inny beda mieli jeszcze ciezej .. nie dzieki
Ja mu tłumaczyłem że najlepiej dla niego by było żeby znalazł drugi target ale on jak sie zaangazuje to jest koniec -_- nie potrafi zrozumiec co dla niego .
Ta dziewczyna jak się dowiedziała że go pobili to mu napisała ze lepiej bedzie dla niego jak przestana utrzymywac kontak ... 2 dni temu mowiła ze jest dla niej bardzo wazny ale nie jest gotowa na zwiazaek . Ewidętne p&p !! Wprowadzam go w podstawy ale nie wszttko na raz
. On zaczyna juz nawet dopuszczac mysli ze ona to wymysliła specjalnie (chłopak miał dużo przykrych przygód z dziewczynami) ale mi sie nie chce w to wierzyc.
"Ta dziewczyna jak się dowiedziała że go pobili to mu napisała ze lepiej bedzie dla niego jak przestana utrzymywac kontak" i wszystko jasne.
Poza tym chłopak dostał wpierdol, niezłe P&P...
Jak ona ma takich kolesi to wydaję mi się, że ona sporą patologią zalatuje. Niech sobie da spokój, myślę, że nie jest warta i szkoda zachodu jak do takich rzeczy dochodzi, znajdzie lepszą.
Wszystko w porządku
U mnie w mieście był kiedyś głośny przypadek, nawet w wiadomościach o tym mówili. Chłopak przyjeżdżał do dziewczyny, spotykali się, aż pewnego razu jej "znajomi" z osiedla pobili go do nieprzytomności. Niestety zmarł. Powód pobicia? BO BYŁ Z INNEGO OSIEDLA. Czasami jestem za przywróceniem kary śmierci.
Tak jak pisali chłopaki wyżej, śmierdzi patologią, taka dziewczyna może mieć prymitywne wartości a on się tylko zauroczył. Możliwe, że marudziła kolegom że jakiś kolo wypisuje do niej dziesiątki smsów a oni postanowili się tym zająć. Zresztą jej zachowanie po incydencie. Nie powinniśmy się spotykać? Napisała?? no sorry, powinna zapierdalać do niego sprawdzić jak się ma jeśliby chociaż trochę jej zależało. Pewnie jakaś z subkultury JP itp...
Rozwiń skrzydła nad kolegą.
Pozdrawiam
1. Staraj się być sobą.
2. Jeżeli coś robisz, rób to szczerze. Nie chcesz robić? Nie rób.
3. Nie panikuj.
Na pewno dobrze będzie jeżeli oduczysz go pieskowania i nauczysz co nie co. Co do reakcji dziewczyny to duży minus dla niej, więc daj mu też do zrozumienia, że nie koniecznie jest warta walczenia o nią. Jeżeli chce w dalszym ciągu ją zdobyć to:
-niech pogada z dziewczyną i wytłumaczy jej, że na pewno ona ma duży wpływ na tych chłopaków i od niej zależy jak oni będą się zachowywać
-co do tych chłopaków to ja spróbowałbym ich uświadomić, że nie mogą zabronić komuś spotykania się z dziewczyną i że nie będzie się ich bał, powiedziałbym im to jasno bez tłumaczenia się. Starałbym się przynajmniej przez pierwszy okres czasu w miarę z dala od nich spotykać i kontaktować z dziewczyną
-ponadto uczysz go powoli z tego co napisałeś, więc niech słucha Twoich rad.
Powodzenia
Dostanie jeszcze raz na pizde to mu się odechce wojować z patologią.
Ciekawe skąd numer mieli? czyżby od dziewczyny?
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Może to trochę trywialne ale te chłopaki chcą go ewidentnie zastraszyć...wprowadź go naucz co i jak niech podrywa ja ich oleje nie odbiera telefonów załatwi sobie obstawę gaz pieprzowy czy jak uważa na siebie i zacznie ćwiczyć...nie ma co oddawać dziewczyny przez jakiś idiotów niech robi swoje chroni się uważa na siebie nie odbiera zastrzeżonych numerów i ma na nich wyjebane,a jak go pobija to na policje zgłosić i ich wskazać...albo inna opcja opowiedzieć jej(jeśli to są jej koledzy,albo były)i niech poczuje się w odpowiedzialności ze sama musi coś z tym zrobić i pogadać z tamtym typem bo będzie tragedia z jej winy...jeszcze trzecia opcja chyba najmniej realna to zebrać duża ekipę i ich porządna skopać porządnie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ogólnie o obstawe to bym się nie martwił... on nie widzial kto bo szalik zaciagniety po same oczy,czapka i kaptur na głowie ... mnie jeszcze ciekawi skąd oni wiedzieli ze on codziennie tamtędy chodzi do szkoły (mała waską uliczka ) oni na niego ewidentnie tam czekali bo jak szedł to go pokazywali palcem ... a gdy przeszedł to nic nie zrobili dopiero po chwili za bark i sztuka na twarz ;/
Ja mu pokaże tą strone niech sobie poczyta i zobaczymy może zrozumie (bo według mnie sprawa nie jest warta swieczki). A po co ma o dziewczyne skończyć w szpitalu ...