Hej
to co doradziłem koledze z forum zastosowałem też w swoim przypadku. Zagadałem wielokrotnie, wymieniłem numerami, ona mnie zlewała, pewnie taka sarenka spłoszona. Często się interesowała, aczkolwiek jak ja już podbijałem to się zmieniało (push&pull?). Teraz troszeńkę zmieniłem taktykę, tj mówię jej tylko cześć jak ją widzę, lekko się uśmiecham i tyle. Wtem, po pierwszym takim "cześć" bez żadnej rozmowy, ona zdziwiła się, potem zerkała na mnie (nie będę wnikał gdzie pracujemy) i ost odwraca się w drugą stronę, niby mnie nie widzi. Mijając raz powiedziałem cześć, a ona odpowiedziała bez entuzjazmu. No i sobie pomyślałem że wszystko jest na jak najlepszej drodze bo wiecznie tak nie będzie, zmięknie. No i teraz sobie myślę, że może nie zmięknąć, bo może za mało ją do siebie przekonałem. Żadnego dotyku nie było ni nic... Ocenicie koledzy?
pzdr
"to co doradziłem koledze z forum zastosowałem też w swoim przypadku. Zagadałem wielokrotnie, wymieniłem numerami, ona mnie zlewała, pewnie taka sarenka spłoszona. Często się interesowała, aczkolwiek jak ja już podbijałem to się zmieniało (push&pull?). "z tego to ja nic nie rozumie, jeden bełkot .
a co do reszty to laska ma cie w dupie (nie jest wogule zainteresowana ) olej ja i lec na inne.
pzdr .
więc czytaj ze zrozumieniem
to po pierwsze napisz tak żeby to sie dalo zrozumiec..
czego nie rozumiesz? była zainteresowana, powiedziała że po sesji zaprosi mnie na pizzę, a jak ja podbijałem to tak trochę obojętniała, a potem znowu powiedziała że jej przykro że nie przyszedłem odwiedzić właśnie jej, tylko kogoś innego. nie będę wdawał się w szczegóły bo to wymaga opowiedzenia gdzie pracuje
"Teraz troszeńkę zmieniłem taktykę, tj mówię jej tylko cześć jak ją widzę, lekko się uśmiecham i tyle."
świetna taktyka, zajebista wręcz
Skoro Cię zlewała to po co w to brniesz?
Albo olewasz koniec kropka i bierzesz się za inne
albo robisz krok w przód podchodzisz/dzwonisz proponujesz spotkanie
Co tu więcej kombinować?
hmm genialna taktyka sprobuje dzis ją zastosowac
hahahah
taa tylko gumek nie zapomnij kupić...
no taktyka taka, że jak ona mnie olewała, ale jednocześnie dawała oznaki zainteresowania, tj chciała się spotkać na pizzę, to sugeruje że ona chciała żebym się bardziej starał. więc jak mniej się staram to ona może się zdziwić i nie traktować mnie w stylu kija i marchewki. mówisz że zły pomysł? to co zrobić kiedy ja ją zapraszam a ona mówi że się zastanowi? przecież nie będę o to błagał, jak przestanę nalegać to sama się postara, czyż nie?
poza tym wielokrotnie tutaj czytałem że nie można totalnie zlewać bo wyjdzie że się obraziłem, lekki uśmieszek, krótkie "cześć" i ona lepiej odczuje że coś jest nie tak, niż gdybym nie odzywał się
Właśnie takie sprawy są najgorsze. Ja zawsze mam problem jak się zachować w takiej sytuacji, niby mi zależy niby nie. Jak myślę na spokojnie to mówię że sobie odpuszczam a kiedy zobaczę ją to juz ciężej. Jeżeli Ci naprawdę na niej zależy ja bym chyba odczekał jakiś czas i spróbował ponownie może nawet sama się odezwie. Jeżeli jest to normalna dziewczyna raczej bym sobie odpuścił.
Pozdrawiam i powodzenia
Właśnie takie sprawy są najgorsze. Ja zawsze mam problem jak się zachować w takiej sytuacji, niby mi zależy niby nie. Jak myślę na spokojnie to mówię że sobie odpuszczam a kiedy zobaczę ją to juz ciężej. Jeżeli Ci naprawdę na niej zależy ja bym chyba odczekał jakiś czas i spróbował ponownie może nawet sama się odezwie. Jeżeli jest to normalna dziewczyna raczej bym sobie odpuścił.
Pozdrawiam i powodzenia
Chcesz konkretniejszych porad to dokładniej opisz sytuację. Są dwie opcje: albo to push&pull albo nie jest zainteresowana. Wszystko zależy od tego jak ona Cię odebrała, czy wydałeś się jej atrakcyjny, jaki raport zbudowałeś. Ale skoro sam napisałeś, że "może za mało ją do siebie przekonałem. Żadnego dotyku nie było ni nic...", więc skłaniam się do tego, że ma Cię w dupie.
Periculum in mora.
ok a więc koleżanka z pracy, dobrze się rozumieliśmy. jest małomówna, młodsza 2 latka ode mnie (ja mam 22). pracuje na niższym stanowisku. widzieliśmy się jedynie w pracy, a w pracy to wiadomo, nie podotykasz się. przychodziłem do niej jak ona spisywała coś tam, ludzi dużo za każdym razem. nie mniej jednak wyszukiwała mnie w tłumie. jak miałem zmienić stanowisko, wiedziała o tym wcześniej niż ja (musiała pytać się o mnie). tyle. mi zależy. wolę nie śmiałe dziewczyny. ona na chwilę obecną spełnia moje oczekiwania. w 100%. na razie chce zaczekać. nie wiem jak to się rozwinie. może jak mówisz, sama zapyta się "hej co jest, nie odzywasz się". na razie ona chyba udaje. czy to możliwe? czy możliwe że ona odwraca się specjalnie, żeby zobaczyć moją reakcję?
Zależy ci ? To zmień to. Miej do tego stosumek mam wyjebane. Jeśli mówisz do niej cześć. To czego się spodziewasz ? Z twojej relacji wynika, że masz czerwone światło. Spoko da się to zmienić. Gra jest warta świeczki ? Nie ma że tracisz zapał, męska decyzja bierzesz czy zostawiasz ? Musisz wiedzieć czego od niej chcesz. To kobiety są od niezdecydowania. Nie mów cześć. Zacznij od pytania otartego tylko postaraj się, żeby było ciekawe i żeby nie był to komplement, traf w jej dobry nastrój(spytaj choćby o opinie). Patrz w oczy, ale nie tak jakbyś patrzył w obrazek. Nie uśmiechaj się jak piesek, ale okaż lekki entuzjazm Nie dostałeś pozytywnej reakcji wiec niewerbalnie nie okazuj jej zainteresowania bo wyjdzie na to, że masz niższą wartość(jeśli ona coś powie to się nie nachylaj - chyba, że wymaga tego sytuacja). Cała ta scenka jest po to, żeby pokazać twoją zajebistość której ona w swoim ograniczonym świecie nie widzi. Stosuj się do zasad i spławiaj testy. Rozmawiaj z nią proponuj coś bądź uparty , ale nie bądź maniakiem, jeśli ona cie pozwie o prześladowanie to wtedy możesz odpuścić z czystym sumieniem
Walcz, jak wszyscy aż w końcu będzie twoja. "Pierwszy krok - to różni zwycięzców od przegranych" jeszcze jedno, zmień się. Zmień coś w sposobie rozmowy i podejścia. Poczytaj o tonie głosu i mowie ciał, inner game, tematach do rozmowy i tak dalej.. Coś musisz robić nie tak, że ona cię spławia. Gdy oferujesz klientowi ekskluzywne auto, pokażesz jego możliwości, funkcje i cechy, to klient będzie chciał go kupić. Tu działa to tak samo.
"No to zbieraj ten nabiał w spodniach do kupy i pokaż co potrafisz"
mądrze prawisz:) zarzuć coś, zasugeruj. zacząłem chodzić w sweterku zamiast w marynarce. mam zapytać o jej opinię na ten temat? obrucić się na wokół własnej osi i powiedzieć:"pasi?"?
No dobry pomysł i właśnie o to chodzi. Ma nie być nudno po prostu, masz się dobrze bawić, ona się tym zarazi
"No to zbieraj ten nabiał w spodniach do kupy i pokaż co potrafisz"
"Nie uśmiechaj się jak piesek, ale okaż lekki entuzjazm "
Jak się uśmiecha piesek? To już nie mogę się szczerze i szeroko uśmiechać,bo wyjdę na pieska ?
Odpuść sobie,pewnie ma cię w dupie po prostu
"Nie uśmiechaj się jak piesek" - Piesek uśmiecha się za wszelką cenę, chce zrobić dobre wrażenie i cokolwiek ona powie on stoi z bananem jak pajac. Masz się uśmiechać, ale szczerze jak potrzebujesz to możesz zakryć tym uśmiechem cały pysk.
ale tylko wtedy gdy jesteś naprawdę zadowolony.
"ale okaż jej lekki entuzjazm" - chodzi tu o mimike, gdy dopada cie flow (zajebiście się czujesz) na twoim przodzie głowy, niektórzy mówią na to twarz
maluje się to coś. Inaczej mówiąc twoje samopoczucie, wylewa się na image. Niekiedy widzi się ludzi, i widać po nich, że są na niezłej fazie.(nie, nie chodzi tu wcale o dragi) Widać to po oczach, widać ten ich dobry stan, jakby zjedli pudełko snikersów. - Ja po nich tak mam
Nawet nie muszą być jakoś szczególnie uśmiechnięci. (O tym był przekaz z lekkim)
W pigułce : Nie uśmiechaj się za wszelka cenę.
Jeszcze jedno jak podoba ci się jakaś laska czujesz, że chcesz ją mieć, ale wiesz, że ona ma cie w dupie, to co masz zrobić ? iść do innej, choć dobrze wiesz, że ta podoba ci się najbardziej ?(w zasadzie na dobre by ci to wyszło wzbudził byś zazdrość i zarobił sygnał zainteresowania, lecz cała sztuczka działa tylko wtedy gdy już wcześniej wypracowałeś atrakcje albo ona cie nie zna lub jeszcze coś, lecz nie kiedy ona cie ma w dupie, ale to inny mechanizm) Tak robi prawdziwy wyrwacz ? Poddaje się bo laska nie reaguje pozytywnie ?
jeśli jakąś HB chcesz mieć to ją masz zdobyć. I chuj czy ona ma cie w dupie czy nie. Bo prawda jest taka, że ona ma w dupie twoje podejście. Twoje zachowanie, twój sposób rozmawiania. Twoją mowę ciała i ton głosu. Ma w dupie to co jej pokazałeś. Gdybyś zrobił to lepiej ona by to kupiła. Z własnego doświadczenia wiem, że można to zmienić, bo musicie wiedzieć panowie, że nasze targety rządzą się emocjami. Jeśli ją nakarmisz nudą to na pewno się ze rzyga.
Musisz się jej sprzedać.(co by gdyby nie skojarzenie
)
Konkretnie sprzedać jej inne emocje. Jeśli nagle zaczniesz sprzedawać zabawność, spontaniczność i gratis dorzucisz nieprzewidywalność oraz brak kontroli. Ona odpali uwagę do cb, zacznie o tobie myśleć inaczej i chuj ją będzie obchodzić co sprzedawałeś (jaki byłeś) wcześniej. Jeśli, będziesz handlował dalej możesz dostać sygnały zainteresowania.. i to jest to. Panowie znacie to genialne uczucie kiedy ona zaczyna oblizywać wargi, bawić się włosami i tak dalej. Tu jesteśmy już w domu. Osobiście uwielbiam i polecam.
Wyjątkiem są silne emocje. ale o tym napisze jak założe Bloga
Zbieram punkty, był bym wdzięczny za wsparcie
także wyrwij ją, a nie odpuść sobie, jeśli na prawdę ci nie wyjdzie to trudno przegrałeś w te klocki, ale przynajmniej spróbowałeś, zarobiłeś doświadczenie i obroniłeś swój honor. A nie jak jakiś fajfus poddałeś się bez walki. Jutro będzie lepiej. 
"No to zbieraj ten nabiał w spodniach do kupy i pokaż co potrafisz"
Wygląda na to że już zrobiłeś na niej dobre pierwsze wrażenie. Ona już wysyłała Ci oznaki zainteresowania i czeka na Twój ruch. Nic straconego, po prostu kiedy ją spotkasz złap ją za ręke, szepnij coś na ucho na przykład coś o jej wyglądzie. Musisz być po prostu spontaniczny, tajemniczy to sprawi że bedzie o tobie myślała w pracy. Zaproś ją na kawe, na spacer, potem do siebie (przeleć ją ). To wszystko sprawi że sie w tobie zakocha jeśli tego właśnie chcesz
Jest o tym dużo ciekwych blogów na stronie.
Powodzenia
Jesli ci zalezy na niej proponuje Direct. Wal posto z mostu. Zapros ja kolacje, na niej pokazesz jej ze zalezy ci na niej. Poprostu skoro sie znacie to po co jakies glupie podchody robic. Moze tego oczekuje od Ciebie ,
pzdr
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Jak widzę te powtarzające się komentarze, to aż mnie krew zalewa. Opisujecie mu wszystko ogólnikowo. Wdzię, że niektórzy użytkownicy, wzięli sobie zbyt bardzo do serca te wszystkie "zasady" i blogii.
Wracjąc do tematu. To jest tak jak ci kilka osób napisało.
Po prostu podejdź do niej i spróbuj się umówić, a do tego szeroki uśmiech od ucha do ucha, masa pozytywnej energii i NA PEWNO nie wyjdziesz na żadnego pieska... Jednak przede wszystkim nie udawaj przed nią jakiegoś cwaniaczka, bo to tylko zapędzi cię w kozi róg. Po prostu postaw sprawę otwarcie.
ja bym zrobił to tak. Podchodzę, mówię, że wydaje mi się interesująca, ale aby się upewnić musisz to sprawdzić. I albo się zgodzi, albo nie.
Moim zdaniem postawienie sprawy jasno jest najlepsze, od razu wiesz, czego możesz się spodziewać. A tak to zachodzisz się w głowę, co robisz źle itp. Głupota!
Masz sporo blogów, o tym jak powinien wyglądać diresct, tlyko błagam cię facet, pod żadnym pozorem nie naśladuj i nie mów słowo w słowo, to co jest tam napisane.
Pozdro.
widze Kamil ma podobne zdanie na ten temat...
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Niezdecydowanie u niej wynika z braku zdecydowania u Ciebie.
Jako facet nadajesz ton relacji, przewodzisz, a tu tego brakuje, bo relacja stoi w miejscu. Trochę jakbyś czekał na coś magicznego, ale to się nie stanie i musisz w końcu wystartować, jeżeli chcesz coś ' ugrać ' z tą kobietą.
Zgadzam się z panami u góry, że warto spróbować z grubej rury i oznajmić, że jesteś nią zainteresowany.
ps. Jednak sprawy directu i braku dotyku wcześniej bardzo mi kolidują ze sobą. Jakoś to niespójnie wygląda w mojej głowie, ale może to tylko chore wyobrażenie.
Wszak powiedzenie jej po czasie, ze Ci sie podoba...cos w tym tez jest uroczego ( tak mysle ) a potem klaps w tylek i jedziesz na samca 
Zacznij od fundamentu, co sie stanie jak ta relacja nie wypali? przecież jest tyle innych Kobiet. Nie ma sensu tego analizowac, aż tak. Dlaczego ona odpowiedziala czesc bez entuzjazmu?. Odpowiedziala tak bo moze miala okres bo moze miala zle ubrane stringi i czula sie nie komfortowo. Nie analizuj. Postaw sobie jasny cel, ustal warunki tej relacji.Nie zbudowałes wystarczajacego attraction wiec nie udawaj potem zdziwionego, ze Kobieta nie jest zdecydowana. Przeciez nie przyleci do Ciebie. Postaw sie w jej sytuacji. Powiedziala cos o pizzy dala jakis niby werbalny IOI a Ty stoisz po srodku i nie postawiles fundamentu.. Relacja w fazie poczatkowej wiec po prostu podejdz i zabierz ja gdzies. Na spotkaniu działaj a wtedy poddawaj to analizie i dopiero moze bedzie co korygowac.
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
No, direct będzie najlepszy ponieważ jasno i wyraźnie da Ci do zrozumienia jak Ty masz ją traktować. Reakcja pozytywna = dogłebniejsze poznanie tej kbiety. Reakcja negatywna = prosta i łatwiejsza droga do osiągniecia stanu zupełnej obojętności do niej ( będziesz miał jasne dowody dla swojego mózgu, żeby mieć wyjebane
). Btw właśnie stwierdziłem, że sam muszę takie coś zrobić z pewną nieśmiałą panną z mojego otoczenia.
Twój Mistrz.
no dobra, zrobiłem z siebie pizdę... da się odwrócić się to, że zrobiłem z siebie cwaniaczka? powiedziałem że jestem najmądrzejszy sposród pracowników jednego z działów, a ona na to że w związku z tym nie chce mnie znać. no ale od słowa do słowa, powiedziałem od kogo tak i dlaczego powiedziałem że jak ona tego chce to mogę sobie iść, ale powiedziała żebym został. domyślam się że nie jest dobrze, bo opadła atmosfera jakiegoś tam zainteresowania mną, po prostu jej "nie przeszkadzam"... jak to odwrócić? na swoją korzyść of course
To ładnie się wkopałeś, ale nie o tym tu mowa. Wszystko da się odkręcić musisz być w jakimś sensie pewny siebie i tego czego chcesz. Chcesz z nią stworzyć związek proszę bardzo. Nie wiem jak tam w tej pracy kończycie. Ale, odrobiłeś zadanie wiesz czym wraca? Moja wizja jest taka, że po wyjściu z pracy przed budynkiem łapiesz ją za rękę mówisz coś na kształt: Chciałbym Ci wynagrodzić moje zachowanie w ostatnich dniach (trzymasz ją za rękę wcześniej nie było dotyku nadrób to) nie byłem sobą, ale jesteś naprawdę interesującą kobietą i chce Cię poznać bliżej. Obczaj sobie jakąś fajną knajpę gdzie nie będzie tłoku i zabierz ją tam zastosuj ten cholerny direct bądź szalony i spontaniczny.Pocałuj ją jak odwieziesz do domu. Pokaż, że masz jaja. Może jest na Ciebie zła tylko dlatego, że za długo ją olewałeś. A teraz to takie ciche dni w starym dobrym małżeństwie. Skocz na głęboką wodę bardziej już chyba sprawy spieprzyć nie możesz. Niech koledzy ocenią pomysł. Uważam, że niektóre kobiety trzeba wielbić, a inne pieprzyć nigdy odwrotnie. Ty trafiłeś na taką do wielbienia. Życzę powodzenia
To ładnie się wkopałeś, ale nie o tym tu mowa. Wszystko da się odkręcić musisz być w jakimś sensie pewny siebie i tego czego chcesz. Chcesz z nią stworzyć związek proszę bardzo. Nie wiem jak tam w tej pracy kończycie. Ale, odrobiłeś zadanie wiesz czym wraca? Moja wizja jest taka, że po wyjściu z pracy przed budynkiem łapiesz ją za rękę mówisz coś na kształt: Chciałbym Ci wynagrodzić moje zachowanie w ostatnich dniach (trzymasz ją za rękę wcześniej nie było dotyku nadrób to) nie byłem sobą, ale jesteś naprawdę interesującą kobietą i chce Cię poznać bliżej. Obczaj sobie jakąś fajną knajpę gdzie nie będzie tłoku i zabierz ją tam zastosuj ten cholerny direct bądź szalony i spontaniczny.Pocałuj ją jak odwieziesz do domu. Pokaż, że masz jaja. Może jest na Ciebie zła tylko dlatego, że za długo ją olewałeś. A teraz to takie ciche dni w starym dobrym małżeństwie. Skocz na głęboką wodę bardziej już chyba sprawy spieprzyć nie możesz. Niech koledzy ocenią pomysł. Uważam, że niektóre kobiety trzeba wielbić, a inne pieprzyć nigdy odwrotnie. Ty trafiłeś na taką do wielbienia. Życzę powodzenia
no prosiłbym bloga jakiegoś:) dotyk i poczucie humoru, te dwie rzeczy nie mają miejsca podczas naszych spotkań. te motyle w brzuchu przeszkadzają! żart opowiedziałem jej, to na rozgrzewkę, na roześmianie jej:) aaa jeszcze nikt mi nie radził czytania lewej strony, ale lewa strona w tym przypadku na niewiele się zda. mówicie zaprosić? ona czeka na wyniki egzaminów i ponoć wtedy sama mnie zaprosi. skłaniam się do tego wyjścia po pracy. genialne. szukam dnia kiedy razem kończymy. żeby to chociaż jeszcze w marcu się udało:) bo w lutym nie spotkamy się już wgl. powiedzcie o tym directcie. czy jak zobaczę ją np jutro na chwilę, i szepnę na ucho to co kolega wyżej proponował, że nie byłem sobą, że wynagrodzę jej to jak do tej pory się zachowywałem, może być? a jeszcze jedno, łapałem ją za rękę, ale to chyba 3rza inaczej bo powiedziała żebym nie ciągnął jej za rękę... chyba trzeba delikatniej...
jestem zdecydowany na directa. zrobię to tak: podejdę do niej, niby dając cześć złapię za dłoń i powiem:"Chciałbym Ci wynagrodzić moje zachowanie w ostatnich dniach, nie byłem sobą, ale jesteś naprawdę interesującą kobietą i chce Cię poznać bliżej.", moje pytanie: jak powie że nie jest zainteresowana to mam się uśmiechnąć i odejść, ale czy w stylu kumplujemy się dalej czy odejść bez słowa, bez cześć? tak wyjdzie że się obrażam. druga sprawa, to czy mam przez jakiś czas pokazywać jej swoją zajebistość, czy w tym momencie mogę to zrobić, tj wynagrodzić jej robienie z siebie cwaniaka... no i może kilka innych rzeczy, bo przyznaje zawaliłem co nieco... no i jak ktoś nie czytał wyżej to ona ma chłopaka, ale nigdy nie okazała mi tego, tj jesli nie spytałem... a druga sprawa to brak dotyku do tej pory, oprócz kilku złapań za rękę, ale to się chyba nie liczy:) pozdrawiam