Witajcie. Mam dość nietypowy problem. Otóż w ostatnich dniach pewna "wielbicielka" dała mi się mocno we znaki. Oprócz tego, że wydzwaniała do mnei po 6 -7 razy dziennie. To jeszcze zrobiła mi straszne świństwo.
Do rzeczy. Dziewczyna jest obrzydliwa, jakbym miał ją oceniać to 2/10 (nie daje jeden, bo chyba musiałaby być ogrem, chociaż i do tego już blisko...). Jest naprawdę głupia jak but i denerwująca. Praktycznie nigdy z nią nie gadałem, zamianiłem raptem pare słów (nasi bracia chodza do jednej klasy). Na opczątku zaczynało się niewinnie, jakieś sms'y czasami głuchy telefon, cholerna dziecinada, no ale dało się przeżyć. Tym bardziej, że nie jest już pierwsza dziewczyna, która zachowywała się w ten sposób.
Jednak dzisiaj oskarżyła mnie o molestowanie. Wstrząsneło mnie to nieco, ponieważ w życiu nie dotknąłbym takiego babsztyla. W dodatku, jak zacznie to rozgadywać i udawać przy szkolnym poedagogu, to będę miał zdrowo przejebane. Na szczęście wątpię aby ktokolwiek w to uwierzył.
Ale o co mi konkretnie chodzi. Jak mogę się jej pozbyć? Próbowałem już niemal wszystkiego, ale ona jest na to odporna. Dla wielu z was może się to wydać głupi temat, ale ja już naprawdę nie wytrzumję nerwowo. Ba, nawet zmieniłem numer telfonu. Czy macie jakieś metody na takie nachalne dziewczyny. Proszę o pomoc.
PS. Zabójstwo nie wchodzi w gre.
Powiedz jej rodzicom, że ona Ci spokoju nie daje
Wszystko w porządku
Nie no może coś nieco innego. Może dla niektóych ten temat jest śmieszny. Ale granice dobrego ssmaku już dawno zostały zatarte. Tak więc proszę o nie nabijanie się.
Chłopcze masz 15 lat i ona pewnie też, znając życie na jej wychowanie największy wpływ w tym momencie życia powinni mieć jej rodzice (choć ona pewnie lubi słuchać swoich rówieśniczek i pewnie niezły ubaw ktoś ma), więc rodzice powinni się zająć dobrym wychowaniem swojej córki i powiedzieć jej co jest słuszne, a co nie. Chyba, że ten świat popierdoliło już całkiem. Poza tym i tak z czasem się odczepi, jak jej się znudzi albo znajdzie sobie nowy obiekt.
That's all
Wszystko w porządku
Olej niechaj to po tobie spływa
......a i jakaś maniura z tobą, na jej horyzoncie widokowym nie zaszkodzi(moim zdaniem)
...Baw sie
wyjeb jej z bani a tak na serio to Ci nie zazdroszczę masz przejebane jak pedobear na bezludnej wyspie może po prostu ja unikaj?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Od dawna już to robię.
Schowaj dumę do kieszeni i zgłoś to do zaufanego dorosłego.
Myślałem o tym nawet. Myślę, że jeżeli sprawa się nie poprawi to tak zrobi. Nei chcę mieć problemu z żadnym kuratorem, a i zmiana szkoły nie jest mi jakas mile widziana w chwili obecnej. Chodzi głównie o to, co powiedziała. Nie chcę mieć przez nią kłopotów.
Albo powiedz jej wprost, ze pasztet trzymasz w lodówce, a nie się z nim umawiasz
Oj Juventus, wygarnąłem jej to. Ale ona zachowuje się tak, jakby nic do niej nie docierało. Jakby jakaś psychiczna była. Nawet boję się, że to jest prawda. Dowiedziałem się również, że groziła moim koleżankom, z którymi się umawiałem. Wypytwała o mnie moich znajomych i ogólnie naprawdę nie fajna sprawa się z tego robi.
Jakby to chociaż ładne było, to można by było znieść.....troche fermentu ci sieje.....rozmowa wprost nie pomaga, wpierdol jej nie spuścisz(chociaz to kobieta jeszcze nie jest, ale powiedzmy ze ma cos cycko, i cipo podobnego)....a pomysł z chwilowym rozsianiem plotki(tak żeby tylko do niej doszło), ze masz dziewczyne, pomógłby, czy myslisz ze niebardzo....
bądź pierwszy i zaloz jej sprawę w sądzie o prześladowanie
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
ludzie to maja problemy, a ja tu sie głupi martwie czy atracta zbudowałem ;s
bym cos poradził ale szczerze mówiąc to nie wiem
nie obrażając jej o.O
Nie, podczas, gdy miałęm dziewczynę, teraz już byłą. Nie przeszkadzało jej w robieniu tego samego. Może nie była tak bezpośrednia, jak teraz. Nie wiem, zastonowię się nad tym. Mam powodzenie dośc duże więc i to nie będzie szczególny problem myślę. Ale dla mnie to jest trochę takie naciągane. Po co, być z dziewczyną, do której nic nie czuję, bo chce się innej pozbyć. Po prostu skrzywdziłbym tą drugą laskę tak naprawdę. Co innego dyskoteki, na których liczy się tylko jedno
. Ale mam naprawdę spoko koleżanki i kumpli nie chcę tego niszczyć. Ale twój pomysł może nie być najgorszy.
Oprócz tego mnie jakieś plotki chuj, co obchodzą, pogadają i przestaną. Nie obchod\zi mnie to, ale tu już zaczynają się nieco inne problemy, w sensie, że z prawem. Jak już mówiełem nie chcę mieć kuratora za jakiegoś paszteta na głowie.
Jeszcze poczekam trochę i zobaczę, czy sytuacja się uspokoi, jeżeli nie, myślę, że jedyne, co będe mógł zrobić, to odesłać ją do innej szkoły, nic więcej.
Obawaim się również, że dziewczyna ma coś nei tak z deklem. To jest po prostu już obsesja. Dziwnie to zabrzmi, ale ta laska wydaje mi się coraz bardziej zdeterminowana? Tylko do czego... Szkoda pisać. Jakby ktoś miał jeszcze jakiś pomysł sensowny, to prosze o poradę w tym temacie.
Na początku mnie to też śmieszyło, ale obecnie jest to przegięcie.
Poczekaj kilka dni, jeżeli zauważysz ze zaczyna ustępować to spoko, dalej nic nie rób, a jak nie.....to postrasz że zgłosisz sprawę do dyrektora.....nie miałem nigdy ci szczerze powiem takiego problemu.....ale jak ona chce ci zaszkodzic, to spierdol jej zycie
(przynajmniej te w tym okresie czasu, w jakim sie znajduje) 
Wolałbym nikomu nie pierodlić życia.. No ale jeżeli będę do tego zmuszony. Mój profil jest już zaktualizowany.
Wyluzuj. Powiedz jej raz i konkretnie, że nie chcesz mieć z nią styczności. Nie tłumacz się jej dlaczego, tylko powiedz te jedno zdanie. Nie odbieraj telefonów. Nie odzywaj się w ogóle do niej. Możliwe, że jest niedowartościowana i lubi jak się wkurzasz. Więc postaraj się nie przejmować tym co robi. Wiesz jak traktuje się chorych w zakładach psychiatrycznych? Gdy chory wali głową w ścianę - lekarz jest obojętny. Gdy chory wyzywa lekarza - lekarz jest obojętny. Gdy chory mówi lekarzowi, że pośle go do sądu - lekarz jest obojętny. Bądź lekarzem, a ją traktuj jak chorą( jeżeli nie jest chora na umyśle, to może jest chora na duchu). Po czasie powinno się jej znudzić. Co do molestowania. Nie zrobiłeś nic złego(no chyba, że na prawdę coś tam było
), poza tym ona nie ma żadnych dowodów. A jeżeli pedagog spyta Cię, czy ją molestowałeś odpowiedz: "Tak proszę pani, było tak wspaniale, wie pani jak ona mnie pociąga?" po czym się roześmiej. Trzymaj się.
Jestes w szkole uśmiech na twarzy od ucha do ucha, wyśmiewaj ją przy wspolnych znajomych, nie zwracaj na nią uwagi, dzwoni nie mow nawet słowa i sie rozłanczaj, krótko mowiac olej to, jest młoda i szybko jej przejdzie.
Jak podejdzie do ciebie i zacznie cos nawijać to zacznij sie rozglądac i powiedz: ktoś coś mowił czy to tylko gnój paruje:)
olewka chłopie
Temat został trochę zaśmiecony a wciąż nierozwiązany.
Jak rozumiem problemem jest ta sprawa "molestowania", bo z olewaniem jej zachowania sobie radziłeś i będziesz radził, więc nie będę kolejnym powtarzającym "olej ją".
Jeśli chcesz się jej pozbyć, a nie niszczyć jej życia to idź do pedagoga szkolnego. Powiedz, że nie wiesz dlaczego, ale ta dziewczyna cie prześladuje, pokaż jej ilość nieodebranych od niej połączeń w telefonie na potwierdzenie (6-7 dziennie to już chore, więc argument jest), jeśli pisała jakieś głupie smsy pisała to też pokaż. Powiedz, że próbowałeś z nią rozmawiać by Ci dała spokój itp (pierw oczywiście powiedz jej dosadnie co o tym myślisz) i że ona się nie poddaje a ty pomysłów co robić już nie masz więc przychodzisz do pedagoga.
W takiej sytuacji pedagog musi coś z tym zrobić.
Pedagog jest o tyle dobry, że z nią porozmawia i stwierdzi że problem rozwiązany, a nie zniszczy jej życia.
Jeśli dalej nie da Ci spokoju znów idziesz do pedagoga i mówisz, że sytuacja się nie zmieniła.
Jego obowiązkiem jest rozwiązać twój problem więc możesz od niego tego po prostu wymagać.
dyrektor, sąd.. głupi pomysł, mogą nie zrozumieć sytuacji, a pedagog musi- taka jego praca
No i co najważniejsze... jeśli będzie ci chciała zrobić świństwo w sprawie "molestowania" to nie pójdzie do sądu, bo nie ma dowodów. Uda się do pedagoga, zrobi zapłakaną minę, zagra pokrzywdzoną... ale jeśli ty tam pójdziesz wcześniej to już wszystko będzie wyglądało inaczej.
Do kogokolwiek w szkole by tego nie zgłosiła (wychowawca, dyrektor etc) to sprawa idzie do pedagoga więc to właśnie on musi być po twojej stronie i pomóc Ci rozwiązać problem, a nie jeszcze utrudniać sprawą o molestowanie ;D
W ogóle to dlaczego od razu nie poszedłeś do pedagoga?
Pozdrawiam serdecznie
Kill it before it lays eggs!!! A tak serio, to mam kilka pytań: Jak długo trwa cała sytuacja? Czy jest to jakoś bardzo uciążliwe? Masz z nią jakiś kontakt oprócz tych jej "zaczepek"? W kwestii tego molestowania, to zawsze możesz zgłosić do pedagoga szkolnego, opowiedzieć jak wygląda cała sytuacja, wtedy można by przeprowadzić konfrontację i możliwe, że dziewczyna polegnie jak przytoczysz fakty w obecności pedagoga właśnie. Powiadomienie rodziców też nie jest złym rozwiązaniem, bo inaczej ciężko będzie na nią wpłynąć, bo będzie to na zasadzie "mów do słupa, a słup jak dupa". Napisz ile to wszystko już trwa, to być może będzie można wysnuć wniosek, że się znudzi i odpuści.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Trochę powtórzyłem to, co napisał Smuel, ale dodałem komentarz w tym samym momencie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Powiem Ci kamilxmax, że miałem podobną sytuację w przeszłości. Co prawda, u mnie nie było to na tak wysokim poziomie trudności jak u Ciebie, ale trwało to dość długo, jakiś rok. Miałem po prostu taką "fankę". Ciężko było wytrzymać. Przecierpiałem stosując olewkę. Co do Twojej sytuacji kamilxmax myślę, że najlepiej będzie jeśli posłuchasz rady Smuel`a.
Napisałeś, że oskarżyła Cię o molestowanie. W tym momencie moim zdaniem pałka się przegła. Pedagog i tyle. Zapewne po takim ruchu z twojej strony powinna sfolgować.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
Nie zazdroszczę Ci.Jeżeli powie że ją molestowałeś to będziesz miał po prostu prze.. Powiedz to Pedagok lub Rodzicom.
olej ,miej wyjebane,powiedz ze poskarzysz sie kolega i rodzica! Tylko jej nie bij
POZDRO
jest na to dość łatwy sposób, zablokuj jej numer, w tych czasach to no problem, w większości wypadków mozliwy z poziomu telefonu, conajwyżej po zalogowaniu sie na swoje konto u operatora. Zablokujesz raz - pewnie zmieni, zablokujesz drugi - jesli jest strasznie natretna to tez zmieni, zablokujesz i trzeci numer jaki bedzie miala wtedy powinienes miec juz spokoj:) Pozdrawiam