Na wstępie!! (tylko dla inteligentnych(inni nie zrozumieją)) Zakłam ten temat ponieważ dzięki podrywaniu jesteście ludźmi którzy mają zawsze racje! To znaczy: Gdyby ludzie czytali Wasze wypowiedzi i komentarze dotyczące relacji damsko męskich wychodzili by na tym lepiej niż "działając na własną rękę". I wiecie co, sądzę że gdybym udzielał w komentarzach rad - też wielokrotnie bym się nie mylił.
I tu zaczyna się według mnie wielki PROBLEM!!! DLACZEGO DZIĘKI WIEDZY TEORETYCZNEJ I DOŚWIADCZENIU MOŻECIE DAWAĆ RADY I NIE MYLIĆ SIĘ? Czy nie jest tak że wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące podrywania kobiet są UNIWERSALNE! Czy nie wynika z tego że kobiety są w pewien sposób strasznie ograniczone? (nie urażając żadnej czytelniczki).
Skąd to moje stwierdzenie? Za każdym razem kiedy zaczynam się angażować z jakąś kobietą celowo przestaje stosować te wszystkie reguły i zasady których uczyłem się z tej strony, czy różnych e-booków o tematyce uwodzenia!! Chce być swoim DAWNYM SOBĄ sprzed 3lat z tym że jedynie dużo dużo pewniejszym siebie. I wiecie co: sam wiem że nie powinienem tak robić, ale skoro to ma być dziewczyna dla mnie, to wszystko powinno być mega naturalne i nieprzemyślane. Nie powinienem zastanawiać się czy być miły w danej sytuacji czy akurat jej na chwile nie olać żeby podsycić płomień jak coś mi się np. w jej zachowaniu nie spodoba.
Przez brak takiego zachowania za każdym razem źle na tym wychodzę xD i to mnie strasznie przytłacza (kiedyś nie zdawałbym sobie sprawy co robię źle itd.) teraz zdaje sobie sprawę, ale nie chce żeby ta dziewczyna okazała się taka jak wszystkie które można poderwać zabawić się i zabawiać się aż się nie znudzisz. Czy nie jest tak że ta wiedza dotycząca podrywania coś w człowieku "psuje"?? To znaczy mam czasem wrażenie jakby poznanie i stosowanie tej wiedzy stanowiło wyznacznik:
1) Stosujesz tą wiedzę i osiągasz sukcesy z kobietami o których marzysz.
2) Nie stosujesz tej wiedzy i zdobywasz przecientne dziewczyny.
Powiedzcie mi szczególnie Ci doświadczeni czy nie macie tak że chcielibyście być czasem "cipą" w związku i bardziej się angażować zamiast "być lepszą wersją siebie" i sprawiać żeby to dziewczyna tańczyła jak jej zagracie?
Dlaczego sukcesy z kobietami i wiedzę PU łączysz w taką nierozrywalną relację? Przecież można mieć w życiu piękne kobiety nie stosując ani jednej rutyny i nie czytając ebooków.
Twoje punkty, które wymieniłeś pod koniec wypowiedzi, zastanów się, czy są uniwersalne, skoro od uniwersalności temat zacząłeś?
Jesteś na dobrej drodze, tylko inteligentni ludzie zadają pytania
A rozumienie uwodzenia, zainteresowanie się relacjami...rozszerza horyzonty. i nogi
Pozdrawiam!
Wiesz co od jakiegoś roku nie stosuje żadnej rutyny pod czas podrywania jestem sobą i jestem pewny siebie, jednak chodzi mi o to że jak się zaangażuje to nie zależy mi żeby być samcem alfa i mam ochotę stać się "cipką" która pokazuje że jej zależy. Nie robiąc żadnych jazd typu P&P i wtedy się wszystko pogarsza.
wjc
Ale możesz być romantykiem, facetem, który daje dużo emocji, czasem spuści z tonu i posiedzi z dziewczyną przed TV albo się przed nią otworzy, wciąż będąc prawdziwym facetem i liderem w związku - czy się mylę?
Poza tym to takie rozgraniczanie na samca alfa i cipkę też może być zgubne, no bo samiec alfa to taki, który wzbrania się przed uczuciami i nie stać go na drobne gesty i pokazanie kobiecie, że jednak coś jej obecność w życiu oznacza? BEZ LATANIA ZA NIĄ JAK PIESEK?
Mnie też wkurwiała nie raz myśl ,że muszę ciągle czuwać i ani na chwilę nie pozwolić sobie na chwilę luzu . Wtedy przeczytałem któryś raz z kolei artykuł dla początkujących . I tak to jest ,że gdy jesteś tym początkującym rozumiesz tylko to co napisane jest wprost , a gdy nabierzesz trochę doświadczenia zaczynasz rozumieć głębszy przekaz . Ale do rzeczy ,było tam napisane ,że każdy z nas z racji tego ,że jest mężczyzną jest uwodzicielem . To zdanie jest kwintesencją tej strony . Będąc facetem z jajami będziesz najlepszym podrywaczem . Ale przedewszystkim zawsze bądź sobą . Bo udawać faceta może nawet kobieta o ile jest uzdolniona aktorsko a być nim zawsze nieważne w jakiej sytuacji potrafi tylko facet . I teraz najważniejsze tą męskość musisz odkryć w sobie ale jak ją już znajdziesz to możesz być pewien że nigdy cię nie opuści . Tylko żeby ktoś nie mówił że nie może. Wysłuchaj się w swój wewnętrzny głos który ci mówi jak postępować . Zazwyczaj jest to pierwsza myśl a wszystko co się z tą myślą nie zgadza to prawdopodobnie twoja gorsza strona osobowości ( czytaj frajerstwo ) . Co myślisz gdy widzisz ładną kobietę ? Ja myślę tak : ładna = warta zainteresowania = trzeba zagadać = moje podejście . Wszystko co było poza tym to moje exusy np. ma chłopaka , oleje mnie , pewnie się spieszy itd. itp. W telegraficznym skrócie : bądź zawsze sobą czyli rób co chcesz i posiadaj zasady wg których postępuj to nie bedziesz się martwił co dziewczyna zrobi gdy pokarzesz swoją prawdziwą twarz .
ps. najlepsze jest to ,że wiele zasad z tej strony min. o pewności siebie i byciu mężczyzną przydaje się nie tylko w uwodzeniu ale także w codziennym życiu .
"Powiedzcie mi szczególnie Ci doświadczeni czy nie macie tak że chcielibyście być czasem "cipą" w związku i bardziej się angażować zamiast "być lepszą wersją siebie" i sprawiać żeby to dziewczyna tańczyła jak jej zagracie?"
Angażowanie nie wyklucza w żaden sposób bycia lepszą wersją siebie a wręcz jest konieczne do budowania zdrowej, wartościowej relacji i więzi z kobietą.
Angażowanie również w żaden sposób nie jest powiązane z byciem "cipą" - mam wrażenie, że źle postrzegasz parę kwestii na dzień dzisiejszy.
W momencie jak dziewczyna "tańczy jak jej zagrasz" to szybko staje się NUDNA i relacja przybiera formę czysto seksualną a nie czerpania fascynacji swoimi osobami, więc doprowadzanie do tego stanu wręcz nie jest nam na rękę !
Pozdrawiam !
Widzisz, masz stary problem. Bądz sobą, nie udawaj a badz sobą i pracuj nad sobą nad tym abyś był jeszcze lepszy w piłce w nauce, w łatwosci rozmawiania z innymi ludzmi.
Doświadczenie Ci w tym pomoże, nie techniki i rutyny.
Próbuj w życiu różnych rzeczy to bedzie CIę kształtować. Spróbuj ciężkiej pracy, poderwij fryzjerkę, spróbuj umówić się z kimś przez neta, jak masz kogo bzykać to niech następny seks będzie totalnie inny niż był, sporóbuj jakieś sportu, jedz na dziwkę, zajaraj jointa, najeb się z kumplami, spróbuj się nauczyc gry na jakims instrumencie, skocz na bungie - PO PROSTU ZAJMIJ SIĘ SOBĄ, PODARUJ SOBIE DOSWIADCZENIE, SPRAWDZ JAK SIE CZUJESZ W RÓŻNYCH INNYCH ŚRODOWISKACH, PODCZAS WYKONYWANIA NOWYCH DLA CIBIE CZYNNOSCI. Mam nadzieje że mnie rozumiesz.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Problem polega na tym, że większość użytkowników tej strony nie rozumie zasad uwodzenia.
Sztuczki i metody powinno isę używać tylko na początku, w celu zainteresowania. Później trzeba być sobą, bo kto chciałby całe życie uważać co robi, aby czasem nei wyjść na "cipka".
W lekcjach zamieszczonych na stronie chodzi o to aby złamać swoją blokadę.
Ja już od dawna nie stosuje metod podrywu, dlatego nigdy nie będę się nazywał PUA, mimo że nie mam problemów z praktycznie każdą kobietą (chociaż nigdy nie zlikwidujesz ryzyka odrzucenia iczasami trafisz na "zimną sukę", ale tak to już jest).
Każdy kto sztywno będzie się trzymał zasad uwodzenia co jakiś czas będzie tu wracał z putaniami... co źle zrobiłem.
Wiele osób próbuje podnieść swoją wartość przez stosowanie zwrotów podrywu typu "kino", "chłodnik"... dziwi mnie fakt, że skoro tak świetnie znają terminologię to po co proszą o radę... dla mnie znak, że chcą podnieść swoją wartość bo nie mają pewności siebie.
Z tej strony powinno sie wyniejść tylko 2 rzeczy:
1. Złamać blokadę strachu podchodzenia do obcych osób
2. Wyrobić w sobie pewność siebie.
Niestety wielu trzyma się kurczowo "zasad" bo to pomaga... tylko że to ma małe pole działania, bo blokuje samorozwój, a przeglądająć tę stronę pierwszy raz odniosłem wrażenie że o to tu wszystko chodzi... o to aby zachęcić do samodoskonalenia, a nie czekania na pomoc innych.
Kożystając z utartych dróg niczego nie osiągniemy, pytanie kto chce tylko powtarzać sukcesy innych zamiast tworzyć własne?
High five
Tak tak, ta strona ma Cie nakierować na lepszego siebie a nie zmienić Cie. To nie oznacza że mamy wszystko chłonąc jak gąbka ale dostrzegać cos czego do tej pory nie dostrzegaliśmy w sobie oraz w otoczeniu i uczyć sie na tym.
Czy jeśli piłkarzowi lub innemu sportowcowi dasz podręcznik jak uczyć sie grać lub biegać to myslisz że po przeczytaniu będzie odnosił sukcesy bo ,,wie'' co i jak robić?
NIE! To tylko pomoże nakierować na co zwarac większą uwagę uwage. Wszystko dopiero wychodzi w praktyce. Sportowiec nie kalkuluje kiedy robi coś źle a kiedy dobrze tylko jest sobą i podejmuje decyzje instynktownie, wyjdzie to wyjdzie a nie to zwraca na to uwage i stara sie poprawić.
Troche chaotycznie to opisałem ale myśle ze idzie zajarzyć o co chodzi ;D
POZDRO
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.