Siemanko!
Od jakiegoś czasu zauważyłem, że jestem dosyć wybredny wśród dziewczyn.
Po części wzięło się gdy zacząłem wgłębiać się w tematy uwodzenia, lecz narodziło się to mniej więcej na przestrzeni podstawówki i gimnazjum.
Miałem tam wiele koleżanek, wiele mówiło że jestem ładny i fajnie się ubieram.
Ukształtowało mi się w głowie takie twierdzenie, że skoro podobam się wielu to mogę sobie śmiało wybrzydzać.
Pisały do mnie często a ja je zlewałem i spotykałem się tylko z tymi najładniejszymi.
Gimnazjum się skończyło i temat zamarł, typowy zastój.
Tak jak nie narzekałem teraz cisza totalna.
Może poszła opinia że jestem taki wielce niedostępny dla wszystkich i nie ma co zaczynać?
Jak zmienić nastawienie i stać się mniej wybrednym?