Witam, jako że jest to mój oficjalnie pierwszy ( technicznie drugi, bo forum nie założyło ostatnio mego wątku o tym gdzie się wylogować )temat na forum, chciałbym się przywitać, hey hai hello !
Sprawa wygląda tak, idę na jakiś kurs i prócz nauczenia się czegoś, chce poznać nowych ludzi. O ile na ulicy po odrzuceniu w większości przypadków już nigdy nie spotkam tej osoby, o tyle po odrzuceniu w grupie w której zamierzam spędzić określoną ( długą ) ilość czasu, skazuję się z lekka na przebywanie z osobą, która mnie odrzuciła - nie powiem, to moja pięta achillesowa, ale jest to dosyć obniżające mój stan, jeśli sobie to wyobrażę.
Bo tak samo jak ciężko było mi podejść do dziewczyny w autobusie/miejscu w którym będę chwilę musiał z nią przebywać, tak ciężko na ten moment jest mi już w głowie ułożyć scenariusz odrzucenia ( jako jednej z opcji oczywiście, nie żebym był pesymistą, ale wole sobie wyobrażać różne scenariusze i wiedzieć mniej więcej jak się wtedy zachowam ) w takiej grupie/kursie, bo na ulicy szybko się katapultuję z miejsca wstydu, w grupie niestety takiej opcji brak...
No i tutaj pojawia się moje pytanie, czy lepiej by to wyszło naturalnie, czaić się, delikatnie zagadywać i 'samo z siebie' wyjdzie tak jak np w Liceum/Studiach, czy.... podbijać i być towarzyskim jednocześnie ryzykując to właśnie 'odrzucenie' ?
Nie chce wyjść na kogoś na siłę szukającego przyjaciół, na natręta czy desperata. Za to odrzucenie wiąże się w sumie z czymś dziwnym, w zasadzie o jakim odrzuceniu mówimy ?
Cześć, jestem RafickeN - po tej kwestii w sumie ciężko komuś kto przyszedł na ten sam kurs/grupę co ja, odrzucić przedstawienie i siebie, w zasadzie chyba boję się reakcji spadaj dziadu albo odwrócenia wzroku ode mnie albo wzroku typu 'masz i idź sobie'. Boje się tego, bo potem będę musiał przebywać w towarzystwie tej osoby chcąc nie chcąc i może to wpłynąć na postrzeganie mnie przez inne osoby.
Jak sobie z tym poradzić ? co proponujecie, by to wszystko wychodziło naturalnie i normalnie ? Bardzo chciałbym wzbogacić kontakty, gdyż ze starego, toksycznego środowiska właśnie udało mi się wyrwać, zamierzam więc zacząć od nowa i myślę, że przez takie fundamenty uwodzenie stanie się przyjemniejsze i łatwiejsze.
Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za pomoc 