No dobra, jest taka jedna panna z borderline. Wiem, biorę całe ryzyko związane z jej podrywem na klatę i jestem świadom potencjalnych zagrożeń, więc nie o tym ten post... jakkolwiek chcę zebrać zbiór zasad którymi powinno się kierować przy takiej osobie. Oto co do tej pory zebrałem (jeśli macie coś innego, dodawajcie):
1) Nigdy nie mówić jej co się do niej czuje, bo zacznie Tobą pogardzać
2) Nigdy nie próbować jej zrozumieć, nigdy nie próbować być jej psychoterapeutą, od razu zmieniać temat na coś innego(?)
3) Nigdy nie przepraszać za to co się jej powiedziało, bo zacznie Tobą pogardzać(?)
4) Ostro wyznaczyć granicę, której będzie świadoma, że przekroczenie skutkuje Twoim odejściem - porzuceniem jej(one tego się boją, zgadza się?)