Witam. Mam pewien niekomfortowy dla mnie problem, który mnie troche przybił. Otóż od pewnego czasu spotykamy sie z kobietą. Doszło między nami do seksu kilka dni temu. Sam sie sobie dziwiłem, ponieważ ciężko było mi dojść, stosunek trwał napewno z godzinę czasu zanim doszedłem, gdzie przy poprzednich stosunkach KTÓRYCH W SWOIM ŻYCIU NIE MIALEM ZA WIELE zawsze trwał dużo,dużo krócej. Co prawda wypiłem 2 piwka. Kolejnego dnia drugie spotkanie i znowu sex. Byłem i jestem strasznie na nią nakręcony, wacek stoi zawsze niczym dąb. Wchodzę w nią, po upływie dłuższego czasu opadł, troche sie tą sytuacją zestresowałem i nie pomógł już ani lodzik ani ręka. Myślałem ze zapadne sie pod ziemie, bo nigdy mi sie tak nie zdarzyło. Jaki może być powód takiej sytuacji? Powinienem sie obawiać, zgłosić sie do jakiegoś lekarza? Ktoś miał podobną sytuacje? Dodam, że nie mam żadnych problemów, uprawiam dużo sportu, tego akurat dnia byłem świeżo po treningu, który mnie ostro zajechał, seks w samochodzie i było kurewsko niewygodnie + zmiana gumek z durexów classic na skyn, które miały być ultra cienkie i zajebiste:P Dzięki za odpowiedzi i wesołych świąt!