Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nagłe zmiany w związku czy utrata nad nim kontroli, czy warto to zmienić?

Nagłe zmiany w związku czy utrata nad nim kontroli, czy warto to zmienić?

Witam , ten wpis będzie nieco różnił się od poprzedniego ale myślę ,że dalej pojawi się w nim ten sam problem ,który przedstawię Wam ponownie.

Tak jak w tytule działać ,zmieniać ? A może to tylko utrata kontroli nad nim lub gierka.

Nie będę opisywał dokładnych szczegółów tylko przejdę do konkretów.

Jestem w związku z kobietą 5 lat młodszą od siebie, która ma dziecko z poprzedniego związku tj.z związku małżeńskiego. Jesteśmy ze sobą ponad rok ale mniej niż 1,5 roku. Kiedy się poznaliśmy była w trakcie sprawy rozwodowej . Obecnie mieszkamy razem.
Rok związku uważam za udany i jeśli miałbym porównać do poprzednich to jest jeden z najlepszych.
Kochamy się, partnerce na mnie bardzo zależy, jest wierna i oddana itp.
Znam wiele takich związków jak ten, nawet wśród moich znajomych i wśród przyjaciół są to związki po rozwodach z dziećmi , takie mamy czasy , młodzi też już nie jesteśmy ,więc postanowiłem spróbować i wejść w taki związek.
Na początku jak i teraz ten związek nie należy do łatwych.
Do nie dawna mieliśmy pewne plany : partnerka mówiła mi często ,że chciałaby ślubu ze mną i że mamy też szanse na dziecko.Co do ślubu to trochę nie jestem przekonany ale dziecko chcę jak najbardziej ,chyba jak każdy wiadomo.
Rozmawiałem o tym z przyjaciółmi ,którzy też są właśnie w takim związku i powiedzieli tylko ,że nic do tego nie mają ale jeżeli nie będziemy mieć wspólnego dziecka to jest to bez sensu.

Jakiś czas temu okazało się ,że były mąż mojej partnerki a ojciec jej dziecka ,nagle wyjechał za granicę w celu zarobkowym jak stwierdził do kraju już nie wróci a z dzieckiem ani z partnerką kontaktu już nie utrzymuje.Obecnie jest związany z inną kobietą.Finansowo też nie pomaga, a alimentów nie płaci.

Niestety dziecko zostało bez ojca i przy mojej partnerce.

Ostatnio coś między nami zaczęło się psuć, przestało się układać i dochodziło nawet do kłótni a partnerka zaczęła mnie olewać.
Próbowałem znaleźć przyczynę. Najpierw myślałem ,że jest to przez to ,że pracuję ostatnio w delegacji , jak się okazało to nie było przez to. Dopiero po kłótni okazało się jaka jest tego przyczyna.

Przyczyna była taka ,jak to partnerka mi powiedziała ,że ja w ogólne nie interesuje się jej dzieckiem , olewam je , nie spędzam z nim czasu oraz nie próbuję zastąpić temu dziecku ojca ,i że ona je musi sama utrzymywać itp.

No i zaczęła się kłótnia, powiedziałem jej ,że nie będę utrzymywał ani jej ani jej dziecka i nie będę bawił się w ojca. Ponieważ jej były mąż a ojciec tego dziecka ma się bardzo dobrze i dobrze zarabia i nie jest to moja wina ,że Was olał. Może gdyby naprawdę to dziecko nie miało ojca to wtedy bym go zastąpił ,ale żyje i ma się dobrze ,układa se życie za granicą z nową partnerką.I nie jest to naprawdę moją wina. Poza tym nie czuję nic do tego dziecka i nie wiem jak można pokochać cudze dziecko. A jedyne co mogę zrobić to je zaakceptować i pomóc w jego wychowaniu ale nic więcej.

Na koniec powiedziała mi ,że bym się zaczął angażować w końcu w to jej dziecko, że nie chce ślubu ani więcej żadnych dzieci. Powiedziałem ,że ja nie chce być w takim związku bez własnego dziecka to bez sensu i to nie pasuję...Że jak to ma wyglądać ,że będę w związku z kobietą i z jej dzieckiem ale nigdy nie będziemy mieli dziecka to się gryzie.
Mamy o tym wszystkim porozmawiać ...