Witam. Na wstępie zaznaczę iż moja koleżanka to tak właściwie moja przyjaciółka (znajdujemy się w tym samym kręgu znajomych). Chodzę do szkoły Gimnazjalnej KL II. Siedzimy naprzeciw siebie (w sensie obok). Kilka razy przyłapałem ją na wpatrywaniu się we mnie. Gdy ją zobaczyłem, odwracała wzrok i paliła "buraka". Ostatnio stoimy, rozmawiamy, i nagle wyjeżdża z tekstem że ma chłopaka. Nikt nie był tym zdziwiony, ale odpowiedzieli "ja nic nie wiedziałem" "dlaczego mi nie powiedziałaś". Z trudem to przełknąłem i chciałem coś powiedzieć, ale ona odparła że miała mi powiedzieć wcześniej lecz nie miała czasu (ubierała choinkę w klasie). Po tym, zacząłem na nią patrzeć inaczej, jak na kogoś więcej. Spoglądamy na siebie, jednak kontakt wzrokowy szybko się urywa. Ja i ona jesteśmy dość "nieśmiali". Ostatnio jednak mam podejrzenia że ona jednak kogoś ma. Ostatnio kręci się koło niej kolega z mojej klasy. Właściwie to z ławki. Nie wiem co mam robić. Próbowałem się dowiedzieć czy rzeczywiście ma chłopaka, jednak wszelkie próby kończyły się fiaskiem.
Koledzy. Pomożecie ?!!