Witam.
mam taki problem mam w pracy koleżankę , dobrze wiem że jej się podobam nie raz dochodziło do niezręcznej sytuacji zawsze super się rozmawia i w ogóle jest fajna.Problem w tym że ma męża z którym jej się nie układa nie mają dzieci i nawet obecnie razem nie mieszkają niekiedy jak rozmawiamy to wcześniej czy później zawsze jakoś przewija się jej luby coś się chce pożalić czy ponarzekać a ja zawsze zmieniam szybko temat albo nie chce na ten temat rozmawiać. Problem tkwi w tym ze ja nigdy nie podrywałem zajętych kobiet zawsze odpuszczałem i nie wiem czy jest jaki kolwiek sens to robić czy po prostu olać i trzymać się jakiś zasad aczkolwiek dziewczyna jest naprawdę wyjątkowa.proszę o jakieś opinie jeżeli tak to jak wy byście sie zachowali jeżeli nie to nie było tematu.
Pozdrawiam