Witam,
Panowie chce poznać wasze zdanie na temat następującej sytuacji. Moja dziewczyna ponad rok temu zerwała ze swoim byłym chłopakiem. Jak mówi w ogóle on ją nie obchodzi i go nigdy nie kochała. Koleś jednak co chwile chce o sobie przypomnieć. Na przykład obudził się po roku że wpłacił x zł na kaucje, która kiedys wpłacili w kilka osób, gdy wprowadzili się do mieszkanie studenckiego ( 200zł okolo). Teraz jednak został zaproszony przez jej tępą koleżankę na sylwestra i od teraz są parą. Nic nie mam do tego, lecz moja dziewczyna jest wspólokatorką tej laski, która sprowadziła do mieszkania jej byłego chłopaka. Sytuacja jest dla mnie chora i traktuje ją jako brak szacunku do mojej dziewczyny. Postawiłem sprawę prosto, nakrzyczałem troche na moją dziewczyne i powiedziałem, że od dzisiaj ex ma zakaz wstępu do mieszkania. Ona powiedziała ze nie ma na takie rzeczy wpływu. Co sądzicie o tym?
Pozdrawiam