Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

dziewica, erekcja, stres?

dziewica, erekcja, stres?

[...] a raczej jej brak... Panowie od wczorajszej nocy źle się czuję, jest tragicznie i jedyne co mi przyszło do głowy to napisać do Was. Czuję się jakby ktoś mi odciął jaja. Na starcie zacznijmy od tego, że nie jestem doświadczony z kobietami w łóżku, uprawiałem seks z dwiema pannami po kilka razy, w tym mój ostatni seks był sporo czasu temu, po prostu nie wychodziło. Od 2 miesięcy spotykam się z laską, stuprocentową dziewicą, która twierdzi, że jestem pierwszy, któremu pozwoliła tak daleko zajść (palcówka, cała goła). Za każdą spędzoną nocą było co raz pikantniej, aż do ostatniej kiedy zdecydowała się na seks i rozdziewiczenie ze mną. Na początku około godzinkę leżeliśmy na łóżku i się zabawialiśmy na różne sposoby, albo bardziej to ja się zabawiałem nią, bo ona po za dotknięciem mnie w klatkę lub bark nie dotknęła nic innego. Podczas zabawy penis stał, tym mniej intensywniejsza zabawa tym malał, aż w końcu PO zabawie kiedy już mój penis był w spoczynku ona zdecydowała się na seks. I co tu dużo pisać, nie chciał mi do końca stanąć, żeby włożyć, a gdzie tu myśl o założeniu na niego prezerwatywy. Piszę do Was abyście wyrazili swoją opinię na ten temat. Po pierwsze, stresowałem się lekko, jak każdy amator czy zdołam ją zaspokoić i czy wielkość mojego penisa ją zadowoli. Po drugie, ona nie zrobiła nic ku temu, aby mnie podniecić. Pamiętam swój pierwszy raz, też się stresowałem jak to będzie, jak włożyć, jak nie zapłodnić i też nie chciał wstawać z tego stresu, ale miałem o tyle szczęście że panna wzięła go do buzi i zaczęła nim ostrą zabawę... tylko homoseksualiście by nie stanął... a kolejne stosunki z tą laską były już oswojone, łatwiejsze i zawsze zaczynała od loda. Ta zaś, dziewica leżała jak kłoda, nie potrafiłem się podniecić, a Sasha Grey to też nie jest, żeby stanął mi od samego patrzenia i jej wzorku. Dodam też, że od kilu miesięcy biorę różne suplementy diety (odżywki na siłownie) chodzę na siłownie od prawie roku, są fajne postępy i wiem, słyszałem że te prochy mogą powodować impotencję, ale znam ludzi, którzy ładują w siebie prochy od lat, są bardzo dobrze zbudowani, a ich dziewczyny są zadowolone, z resztą od dziś rzucam to. Mógłbym lać Wam dalej wodę tutaj bo sam nie wiem co o tym myśleć. Dodam, że czytałem, że takowa niemoc, albo brak podniecenia jest spowodowana często masturbacją i oglądaniem pornosów, gdzie jak wiemy są same dobre szmaty i potem takich samych lasek, lodzików, pozycji i orgazmów oczekujemy od partnerki w życiu realnym. A jeśli chodzi o masturbację, to robię to dosyć często, po prostu wracam z siłowni albo zajęć i mi się chce, a że kobiety nie mam i mi się nudzi to po prostu to zrobię. Dodam też, że bywa często, że przy dobrym pornosie tak szybko się podniecie, że spuszczam się nawet jak penis nie jest jeszcze w pełnym zwodzie. Nie wiem co dalej pisać, będę jak coś odpowiadać na Wasze pytania. Czuję się tragicznie, czuję że zaraz wyjdę z siebie i rozpier*ole coś.