Seks z dziewczyną zawsze mieliśmy udany nawet śmiałą się że jak kiedyś się rozstaniemy to żebyśmy zostali fuckfriendsami Laughing out loud
Ostatnim czasem bardzo dużo się kłóciliśmy ale jakoś wychodzimy na prostą problem jest w tym że w ogóle nie ma seksu, dobieram się do niej i albo jest zmęczona i mówi że jak się spotkamy następnym razem to to zrobimy albo że nie przygotowała się (wydepilowała, nigdy nam to nie przeszkadzało wcześniej) Koniec końcó na następnym spotkaniu też się nie bzykamy bo ona się jakoś wymiga. Może to przez te kłótnie ale kiedyś potrafiliśmy się strasznie pokłócić i po wszystkim był seks na zgodę. Trwa to już od miesiąca, dziewczyna wie że mi to nie pasuje chociaż z początku okazałem jej to w zły sposób zapytałem czy jestem jeszcze dla niej atrakcyjny seksualnie i prawdopodobnie tym zjebałem, cały czas widać było po mnie że źle mi z tym że ona mi się nie oddaje jeśli tym też zjebałem no to najwyższa pora uczyć się na swoich błędach. Wczoraj naciskałem na seks i usłyszałem że będziemy uprawiać seks dopiero wtedy kiedy będzie między nami dobrze... co teraz zrobić ? Dam sobie rękę uciąć że w jakiś sposób mam to rozegrać tak żeby to ona przyleciała żądna seksu, zgadza się? Proszę o rady, jedyne co mi przychodzi do głowy to nie zwracać na razie na nią uwagi jak na obiekt pożądań i olewać tą sferę seksualną przez jakiś czas aż zacznie się zastanawiać co się stało ? W jej głowie po takiej akcji to mogą się rodzić różne myśli np że mam inną na boku co mnie zaspokaja. Ahh ta strona bardzo mi pomogła jeśli chodzi o podryw i sądziłem że to mi wystarczy ale związek chyba jest trudniejszy od podrywu. Liczę na waszą pomoc z góry dziękuję Smile